Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

04 października 2004

Wojciech Jóźwiak

z cyklu: Enneagram, czyli dziewięć dróg do pełni

Enneagram, czyli dziewięć dróg do pełni
Ennegram jako dziewięć dróg rozwoju duchowego

Kategoria: Enneagram

  < poprzedni    1    (2)  

Co to jest enneagram? Wskazówki są zapisane w samym słowie. "Ennea" po grecku znaczy "dziewięć", a więc enneagram to wykres dziewięciu elementów. Owa dziewiątka to dziewięć typów osobowości. Jest ich dokładnie tyle i - jak twierdzą znawcy tego systemu - żadnych innych typów już być nie może. A także powiadają, iż każdy z nas należy do dokładnie jednego i tego samego typu raz na całe życie. Typu enneagramu nie można zmienić, nikt nie jest do tego zdolny; a także nie ma osobników "mieszanych", którzy by należeli naraz do dwóch lub więcej typów. Widzimy więc, że enneagram jest sprawą poważną: warto wiedzieć, do którego typu należysz, bo jeśli chcesz zaplanować sobie życie i swój rozwój wewnętrzny, to wiedz, że możesz żyć i rozwijać się tylko w obrębie swojego typu. Nie masz innego wyjścia!

Enneagram można narysować; wygląda to tak:

enneagram

Wykres ten wygląda jak gwiazda o nieco kapryśnych liniach. Każdy jego wierzchołek, to jeden z dziewięciu typów osobowości. Linie łączą te typy, które są ze sobą najbliżej spokrewnione i w pewien sposób podobne.

Jak poznasz, którym jesteś typem? Tu ludziom często przypomina się numerologia, domyślają się, że może trzeba wyliczać jakieś liczby? Otóż nie. Enneagram nie jest numerologią. To, do którego typu należysz, stwierdza się poprzez doświadczenie, obserwację i samoobserwację, ewentualnie przez psychologiczne testy. Typ ennegramu odnajduje się na drodze czysto doświadczalnej! (Od lat usiłuję znaleźć sposób, jak odgadnąć typ enneagramu na podstawie horoskopu urodzeniowego - i do tej pory przepisu na to nie znalazłem.)

W Stanach Zjednoczonych, gdzie "enneagramologia" jest najbardziej popularna, można po prostu zapisać się na tygodniowe warsztaty, podczas których specjaliści niezawodnie wykryją twój typ. Takie warsztaty to dopiero początek drogi, bo kiedy znasz swój typ, dopiero wtedy możesz pomyśleć o poważnej pracy nad własnym samodoskonaleniem.

Wykres ennegramu pojawił się po raz pierwszy u Georgija Gurdżijewa, tajemniczego mędrca rodem z Kaukazu, który przed rewolucją działał w Rosji, w latach międzywojennych we Francji, a w końcu osiadł w USA. Gurdżijew jednak, choć posługiwał się tym wykresem m.i. przy stawianiu kroków w mistycznych tańcach, nie stworzył systemu psychologicznego. System dziewięciu typów jest dużo młodszy, powstał około 1960 roku, a jego twórcą jest Oscar Ichazo (czytaj "iczaso"), urodzony w Boliwii mistrz wiedzy tajemnej, mistyk i psycholog. W początkach lat 70-tych Ichazo udzielał nauk w mieście Arica w Chile, potem przeniósł się do USA i tam założył instytut badań nad enneagramem pod nazwą Arica Institute. (Są i inne, konkurencyjne linie przekazu.)

Ichazo wychodzi od mistycznej idei, iż człowiek - każda jednostka - jest w swojej istocie doskonałością, pełnią, jest równy Bogu. Ale z jakichś powodów nie jest w stanie wytrwać w swej doskonałości i obsuwa się w niedoskonały i bolesny stan zdominowany przez ego - wraz ze wszystkimi jego pretensjami, namiętnościami, głupotą i złością. Ta pierwotna doskonałość (esencja, jak mówi Ichazo) może się rozpaść w jeden z dokładnie dziewięciu sposobów, i to są właśnie typy enneagramu. I odwrotnie, dróg powrotnych do boskiej doskonałości jest także dziewięć, gdyż każdy typ enneagramu ma własną ścieżkę duchowego rozwoju.

Ów pierwotny upadek, który odbywa się na jeden z dziewięciu sposobów, można odnaleźć w osobistej historii każdego człowieka. Każdy - jak twierdzą enneagramiści - jako dziecko przeżył moment zderzenia z otaczającym go światem, uświadamiając sobie swoją słabość, niemożność, a przede wszystkim to, że jego własne chęci, jego wola, uporczywie nie chcą w świecie zewnętrznym zadziałać... - co wywołuje złość, żal i uraz u małego człowieka.

Każdy z dziewięciu typów inaczej przeżywa ów szok zderzenia ze światem.

(1) Typ nr 1, czyli Perfekcjonista, zraża się tym, że tyle wokół znajduje nieporządku, jak również dostrzega, iż ludzie, dorośli, zwłaszcza jego rodzice, co innego mówią, co innego robią: oszukują, nie dotrzymują słowa i nie można na nich polegać. Zaczyna w nich widzieć istoty nader niedoskonałe, które nie dają sobie w życiu rady i postanawia im pomóc, a może nawet przejąć za nich odpowiedzialność. Z małych Perfekcjonistów wyrastają ludzie nadodpowiedzialni, o silnie rozwiniętym zmyśle krytycznym, surowo oceniający innych (i siebie też!), ferujący wyroki, dostrzegający każde uchybienie, często przewrażliwieni na punkcie czystości, poprawności i zgodności z przepisami. W życiu dorosłym chętnie obejmują funkcje kontrolerów, egzaminatorów, surowych spowiedników i sędziów.

(2) Dziecko, które zostaje Dawcą - typem nr 2 - zauważa przede wszystkim, że dostaje to, czego chce, wtedy gdy jest grzeczne i przymilne. Uczy się, że w świecie panuje handel wymienny: ja tobie dam-umożliwię-załatwię jedno, a ty mi w zamian dasz coś innego. W dorosłym życiu Dawcy uwodzą innych i przekabacają ich na swoją stronę, obiecują i zachęcają; rozdają też dary z nadzieją, że wkradną się w łaski obdarowanych. Często nawet w tej grze używają seksu i własnego ciała... Swoje zabiegi kierują w pierwszym rzędzie ku osobom ważnym i wpływowym, woźnych zaś i sekretarki traktują z góry. Są mili i uczynni, mówią słodkim głosem, ale znakomicie - choć często bezwiednie - manipulują ludźmi.

(3) Przyszli Wykonawcy (lub Zdobywcy, typ nr 3) już od maleństwa zauważają, że życie to gra, w której wszystko należy się zwycięzcom. I dlatego lubią się ścigać i idą tam, gdzie są do wygrania medale, tytuły, miejsca na podium i dyplomy z wyróżnieniem. A wreszcie - pieniądze. Wykonawcy są przekonani, że kocha się ich za ich osiągnięcia, za wyniki - nie za to, że po prostu są. Dlatego muszą wciąż od nowa potwierdzać swoją wartość stając do kolejnych zawodów. Przyciągają ich wybory miss, konkursy piosenkarskie i kastingi modelek. Sport, z całym systemem eliminacji, mistrzostw i medali został stworzony jakby specjalnie dla tego typu. Podobnie wojsko z drabiną stopni, i nauka ze swoimi tytułami. Wreszcie biznes, gdzie sukces jasno mierzy się w pieniądzach.

(4) Mali Tragiczni Romantycy (typ nr 4) odkrywają, iż nie dostali zwyczajnego szczęścia, które inni mają za darmo. Czwórka czuje się odrzucona, "inna niż wszyscy" i może być tylko kimś najgorszym albo najlepszym: albo Kopciuszek, albo księżniczka - nigdy pośrodku. Dlatego lgnie do wszelkich elit, zarówno tych wysokich, jak artyści i arystokraci, jak i do tych niskich, jak mafie. Romantycy uważają, iż ogólne zasady (prawa, obyczaju, dobrych manier itd.) do nich się nie stosują, lubią więc "dla sportu" łamać przepisy i uwielbiają, jak im się upiecze. Lgną do skrajnych sytuacji w życiu: "kręci" ich tragiczna miłość, przemoc, śmierć, samobójstwo, poświęcenie. Są urodzonymi artystami, ale ich stan ducha bywa huśtawką pomiędzy depresją a poczuciem mocy.

(5) Inną drogę obiera - nieświadomie - Obserwator, typ nr 5. Przyjmuje on zasadę, iż emocjonalne zaangażowanie jest bolesne, zatem należy się wycofać i nie angażować, zachowując odpowiedni dystans pomiędzy sobą a rzeczywistością. Ludzie z tego typu postrzegają świat niby przez grubą szybę i trzymają pokerowe miny. Są życiowymi minimalistami. Chętnie ograniczają swoje potrzeby (np. nie jedzą mięsa, nie słuchają muzyki, nie kupują nowych ubrań a tylko używane) - i uważają, iż przez to zyskują wolność. Emocjonalny chłód idzie u nich w parze z rozwiniętym intelektem; chętnie realizują się jako matematycy, informatycy lub gracze giełdowi.

(6) Ciekawym typem jest Adwokat Diabła (nr 6), nazwany tak na pamiątkę teologów, których zadaniem było wyszukanie grzechów kandydata na świętego. Otóż ludzie z tego typu podobnie widzą świat od jego ciemnej strony. Jako dzieci utracili zaufanie do rodziców lub innych dorosłych autorytetów. Teraz programowo nikomu nie wierzą i są przekonani, że ludzie są źli z natury. Uważają też, że każde ich przedsięwzięcie raczej się nie uda niż uda, a dążenie do sukcesu rodzi u nich lęk. Dlaczego? Ponieważ wydaje im się, że gdy sięgną po sukces, automatycznie wystawią się na ciosy wrogów. Przez to mają kłopoty z doprowadzaniem swoich prac do końca. Niektórzy z nich bywają jednak straceńczo odważni i żyją tak, jakby samotnie stawali do walki przeciw wszystkim.

(7) Epikurejczycy (typ nr 7) radzą sobie z bólem istnienia w ten sposób, że zapominają o tym, co było złe, zaś podkreślają to, co przyjemne. Dlatego żyją chwilą i cieszą się tym, co się wydarza. Są programowo optymistyczni, ale i lekkomyślni. Widząc kłopoty, mówią sobie: jakoś tam będzie. Mają mnóstwo zainteresowań i przerzucają się od jednego do drugiego. Mają też wiele planów na przyszłość, a kiedy widzą, że pewien plan nie wypalił, od razu sięgają po rezerwowy. "Nie ma jagód? - No to chodźmy na maliny!" Potrafią znaleźć coś przyjemnie pozytywnego nawet w wydarzeniach jawnie złych, np. opowiadają o złamaniu nogi na nartach jakby to była fascynująca przygoda. Sprawiają wrażenie zadowolonych z życia i zwykle dużo mówią.

(8) Pod numerem 8 jest Szef, zwany też Twardzielem. Główna lekcja od życia, którą zapamiętał, brzmi: swoje cele mogę osiągnąć tylko siłą. Szefowie są trudnymi dziećmi, ponieważ swą siłę wypróbowują najpierw na rodzicach i przedszkolankach. Szef (czyli Twardziel) uważa, że prawda o człowieku wychodzi na jaw, gdy go przycisnąć do muru. Twardziele chętnie prowokują sprzeczki lub sytuacje dwuznaczne (np. kiedy opowiadają sprośne kawały), bo wtedy ich potencjalni przeciwnicy się odsłaniają. Lubią się sprawdzać w trudnych sytuacjach. Zachowują się hałaśliwie i ostentacyjnie, i lubują się w prostych rozrywkach: jedzenie, picie, seks, tańce do rana. Wchodząc gdzieś, starają się odgadnąć, kto tu rządzi. Jeśli Szef-Twardziel kogoś kocha, to chroni go od wszelkich kłopotów i wręcz zamyka w złotej klatce.

(9) I jeszcze jest Mediator (typ nr 9), który u progu życia wyniósł uraz, że sam jest nieważny, a to, co mówi i czego chce, i tak nie będzie wysłuchane. Mediatorzy znakomicie wiedzą, co potrzeba innym, za to zapominają o sobie i o własnych potrzebach. Nie wiedzą, czego chcą. Ważne życiowe cele zastępują głupstwami i nawykami. Łatwo ulegają innym, ale czynią to bez entuzjazmu i stawiają bierny opór. Nie podejmują decyzji, tylko dają się ponieść fali, a wtedy i tak męczy ich myśl: "co ja tu właściwie robię?"

Strzałki na wykresie enneagramu pokazują, że kiedy dzieje się źle, w sytuacji stresu, dany typ enneagramu zaczyna się zachowywać w pewnym stopniu jak typ wskazany strzałką. Np. Perfekcjonista, kiedy walą się jego zasady i schematy, popada w rozpacz i histerię, czym przypomina Tragicznego Romantyka. A znowu Szef w stresie zachowuje zimną krew i wycofuje się do swojej jaskini, żeby chłodno sprawę przemyśleć - czyli działa tak, jak zwykle czyni to Obserwator.

Kiedy sprawy idą pomyślnie i można się zrelaksować, strzałki odwracają się: w sytuacji komfortu Szef rozdaje łaski i podarki, jakby był Dawcą, Perfekcjonista zaś zaczyna kolekcjonować miłe wrażenia, w czym naśladuje Epikurejczyka. Mnóstwo takich i podobnych szczegółów wyczytasz z enneagramu.

Czy domyślasz się już, którym typem jesteś? Do których typów należą twoi bliscy i znajomi?

A jaka jest twoja ścieżka duchowego rozwoju, jak wrócić do utraconej pełni? - To już osobna historia i w jednym zdaniu nie można jej streścić.

Wojciech Jóźwiak



Napisane dla miesięcznika "Wróżka" w lipcu 2004.

druga część



  < poprzedni    1    (2)  

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)