zdjęcie Autora

03 stycznia 2011

Krzysztof Krupka

Nasza potrójna inteligencja, czyli wstęp do medycznego enneagramu

Kategoria: Enneagram

Przez tysiąclecia w różnych kulturach ludzie próbowali "sprofilować" osobowość, życie, a także zdrowie człowieka. Jednakże z reguły sprowadzało się to do zaistnienia trzech elementów, czyli do przetrwania, spełnienia oczekiwań osobistych i społecznych oraz własnego rozwoju intelektualnego i duchowego. Nie bez powodu wymieniam je w takim, a nie innym porządku, czyli przetrwanie, własne korzyści i rozwój. Ta kolejność rozwinęła się drogą ewolucji.

d

Najbardziej pierwotny u człowieka jest rdzeń i pień mózgu. Pień i podstawa neuronalna, zawiera wszystkie układy regulacyjne i reproduktywne organizmu, czyli upraszczając zawiera wszystko, co jest niezbędne do przeżycia. Nazwałem je mózgiem instynktu. Jego pierwotne znaczenie to "walcz lub uciekaj", przeżyj za wszelką cenę. W naturze najbardziej reprezentatywną grupą dla tego mózgu są gady. Gad nie ma uczuć, on chce żyć; aby przetrwać jest w stanie zjeść własne dzieci. U człowieka ten mózg jest odpowiedzialny za instynkt przetrwania. Dzięki niemu ludzie w sytuacji zagrożenia, potrafią przeżyć za wszelka cenę. Przeżycie ma związek z terytorium, na którym są potrzebne do życia środki, czyli woda, jedzenie itd. To właśnie mózg instynktu odpowiada za wojny między ludźmi, mordowanie z tzw. "zimną krwią". Każdy człowiek posiada potencjał tego mózgu. Mózg instynktu zwany też inaczej mózgiem behawioralnym jest narzędziem pozytywnym, kiedy dokonuje zmiany osobowości, inicjuje ruch i transformację. Mózg instynktu to pewność siebie, spokój, świadomość ciała, szacunek do samego siebie. Może też być wykorzystany do obrony terytorium, wtedy przyjmuje wysoce negatywne cechy, w człowieku budzą się tzw. niskie instynkty jak chciwość, znieczulenie, morderczość, chęć do walki ze wszystkim co zagraża jego terytorium. Wtedy bardziej przypominamy gady niż ludzi.

Następna część mózgu, która wykształcała się w toku ewolucji, to tzw. środkowe struktury mózgu. Do nich zaliczamy przede wszystkim układ limbiczny z jego emocjami, zachowaniem opiekuńczym, zachowaniem typowym dla danego gatunku. Do struktur śródmózgowia należą także:

    • Kora stara (węchowa), niespecyficzne pobudzenia zapachowe.
    • Hipokamp - stary układ pamięci; mechanizm walki-ucieczki
    • Podpora - mechanizm oczekiwania i odkrywania nowości.
    • Jądra migdałowate (amygdala)- kontrola strachu-agresji.
      np. drażnienie prądem tych obszarów wywołuje psychozy i halucynacje.
    • Podwzgórze z przysadką mózgową - sprzężenie z układem hormonalnym.

Tę część mózgu nazywamy mózgiem emocjonalnym, lub inaczej mózgiem serca. Mózg emocjonalny odpowiada za rozwój lateralizacji, czyli prawo lub leworęczność, wszelkie stany emocjonalne, ale także, co być może najważniejsze, za regulację przepływu energii w organizmie. Ta część mózgu, poprzez układ neuroendokrynny, kontroluje cały metabolizm. Podobnie jak mózg instynktu ma też dwojakie zachowania, pozytywne jak miłość, opiekuńczość, empatia, radość itd. ale też i negatywne jak złość, nienawiść, zawiść itd. Mózg ten posiada potężny twórczy potencjał, który służy budowaniu harmonijnych, twórczych i zdrowych relacji z otoczeniem, z poszczególnymi ludźmi oraz ze światem w ogóle.

Kolejna część mózgu wykształcona w toku ewolucji to kora nowa, zwana mózgiem myśli lub mózgiem sensorycznym. To dzięki tej strukturze ludzie potrafili osiągnąć dzisiejszy poziom rozwoju. Ten mózg odpowiada za szeroko rozumiany intelekt. Jest odpowiedzialny za przyswajanie, przetwarzanie i magazynowanie informacji oraz wiedzy o otaczającym nas świecie. Jeżeli mielibyśmy "umieścić" gdzieś współczynnik IQ, to właśnie tutaj. Mózg sensoryczny służy rozwijaniu wizji i twórczej świadomości oraz zrozumieniu praw rządzących życiem. Głównymi zainteresowaniami tej części naszej inteligencji są myślenie, przewidywanie i podejmowanie decyzji. Ten mózg ma też dwa aspekty, pozytywny jak logiczne i twórcze myślenie oraz negatywny jak wyrachowanie, myślenie "lunetowe" czyli postrzeganie świata jako czarny lub biały .

Cały potencjał "trójni mózgu" można zilustrować na schemacie:

c

Powinniśmy pamiętać, że trzy elementy mózgu spajają się w całość i powinny być jedną nierozróżnialną inteligencją, ale także i drogą samopoznania. Niestety tak nie jest i ludzie w różny sposób wykorzystują własny potencjał trójni mózgu. Najczęściej jesteśmy po większym wpływem jednego z mózgów: sensorycznego, emocjonalnego lub behawioralnego. Pozostałe dwa mogą zostać mniej lub bardziej stłumione. Jest to oczywiście duże uproszczenie, bowiem ludzie tworzą nieskończoną ilość kombinacji jeśli chodzi o dominacje i tłumienie, w różnym stopniu i na różnych poziomach, elementów trójni mózgu. Jednak zrozumienie podstawowych zasad działania trójni mózgu jest warunkiem zrozumienia ich licznych kombinacji.

Prawidłowo rozwijający się system nie pozwala rozróżnić tych trzech elementów - stają się one całością, jedną informacją, jedną inteligencją . Stan idealnego zdrowia to stan "nierozpoznawalności" trzech elementów mózgu, trójni inteligencji. Dobrze to ilustruje wiele systemów religijnych czy mistycznych, jak np. kabała ze swoim drzewem życia, czy enneagram ze swoją drogą integracji i dezintegracji. Ewolucja, ta pozytywna [integracja] czy negatywna [dezintegracja], zachodzi w każdej sekundzie, a także przez całe nasze ziemskie życie. Jednak prawdziwy ruch w kierunku integracji "trójni mózgu" zachodzi wtedy gdy nasze codziennie doświadczenia sprzęgną się z nasza świadomością i "stopią" razem w jeden ruch energii.

Jeżeli świadomie doświadczamy, jesteśmy zdrowi, jeżeli tak nie jest pojawia się najpierw zaburzenie porządku energetycznego, a później choroba somatyczna. Przywrócenie porządku to moim zdaniem sprzęgnięcie się z powrotem doświadczenia ze świadomością, czyli stan TU i TERAZ. Liczy się stan doświadczania wszystkiego w tej jednej chwili, w przekonaniu, że to co się właśnie dzieje, w danej chwili, ma się dokładnie tak dziać.

Taki stan jest przedmiotem wielu badań, ale i jest celem wszystkich ludzi, którzy pracując nad własnym rozwojem chcą taki stan osiągnąć.

Taki stan pozwala zachować bardzo niską entropię, co zarazem warunkuje dobre i zdrowe życie. Co więcej, ludzie potrafią odwrócić swoje nieuporządkowanie, czyli zmniejszyć własną entropię, co dla otaczającego świata nie jest możliwe? Można o tym przeczytać w pracach noblisty Ilyi Prigogine'a.

W związku z tym wszystkie metody terapeutyczne, które przywracają integrację mózgów są korzystne. Taki sposób działania nazwałem regulacją harmoniczną, i można go śledzić i badać poprzez tzw. termografię regulacyjną [TRD]

Każdy z elementów trójni mózgów należy rozpatrywać łącznie i zarazem oddzielnie. Niektóre symbolicznie, niektóre dosłownie. Jak zauważymy każdy proces lub układ składa się z dwóch podstawowych elementów przeciwstawnych sobie, oraz elementu je łączącego? Całość jest nierozerwalna i każdy element nie może istnieć w zasadzie samodzielnie, może natomiast dominować i to jest nieprawidłowa sytuacja. Podstawą leczenia jest integracja wszystkich elementów tak, aby nie można ich rozdzielić i to wtedy jest sytuacja idealna. Można to przyrównać do łączenia trzech kulek plasteliny o trzech kolorach. Jeżeli trzy kulki ugniatamy, tak że powstaje jeden kolor, to jest to integracja, jeżeli podczas ugniatania tych kulek nie można połączyć trzech kolorów w jeden to jest to dezintegracja. Z praktycznego punktu widzenia bardzo ważny dla wyniku jest sposób, w jaki te trzy kolory są ze sobą mieszane. Ten sposób nazywamy szeroko rozumianą terapią.

Ludzi można podzielić na trzy podstawowe typy zależnie od dominacji jednej z części mózgu tj. sensorycznej, emocjonalnej i behawioralnej.

Dominacja jednej z trzech części powoduje dysharmoniczny przepływ energii na określonym poziomie ciała, częściej niż w innych miejscach . Taka dysharmonia na określonym poziomie powoduje, zgodnie z zasadą rezonansu falowego, zmiany zachowania i choroby człowieka.

Powstawanie choroby i jej związek z kształtowaniem się trójni mózgu pokazano na poniższym schemacie:

b

Taki proces powstawania choroby jest dość przygnębiający i można mieć wrażenie, że jest to proces nieodwracalny.

Terapia to odwrócenie tego procesu. Z reguły wtedy w swoim gabinecie słyszę:, "O jakie to trudne" lub "to nie jest możliwe" albo "nie mam już siły dalej walczyć z chorobą".

Właśnie w tym miejscu pojawia się nasze przekonanie o nieuchronności choroby i braku możliwości jej wyleczenia. Większość z nas raczej próbuje tylko pozbyć się dokuczliwych symptomów. A to właśnie dzięki nim możemy zmienić swoje przekonania.

W tym miejscu przypomina mi się pewna anegdota: W samochodzie Pana X ciągle świeciła się lampka kontrolna poziomu oleju, bardzo to go denerwowało, pojechał do mechanika, który powiedział, że na razie wszystko jest OK. Lampka nadal jednak się świeciła, więc znowu udał się do mechanika, ten widząc jego zdenerwowanie powiedział - teraz to naprawię, wziął samochód na zaplecze warsztatu i tam po prostu wyłączył lampkę. Powiedział klientowi - ten samochód jest już sprawny. Pan był zadowolony, kontrolna lampka nie świeciła się. Pewnego pięknego dnia Pan X jechał do rodziny i samochód w drodze nagle stanął, przez co spowodował wypadek, okazało się że silnik się zatarł a samochód jest poważnie uszkodzony. Pan X bardzo rozpaczał, ponieważ samochód musiał oddać na złom.

Morał z tego taki, że symptomy to właśnie te lampki a lekarze to mechanicy. Czy chciałbyś, aby taką lampkę ktoś ci wyłączył i powiedział jest Pan/Pani zdrowa?

Sprawa jest prosta, zmień przekonania, to zmienisz postrzeganie, a to spowoduje fizyczne wyzdrowienie, symptomy to drogowskazy do Twojego zdrowia. Jak to zrobić?

Posłużę się schematem:

a

Wszystko to oczywiście wydaje się proste i szybkie, tak też może być w rzeczywistości. Możemy wyzdrowieć nawet w ciągu sekund, ale nasze przekonania z reguły uniemożliwiają uzyskanie doskonałych wyników w tak krótkim czasie.

Praktycznie proces leczenia przebiega bardzo różnie, zależy to od ilości warstw, czyli negatywnych przekonań, które trzeba usunąć w procesie zdrowienia. Terapeuta może użyć wszystkich dostępnych metod lub wykorzystać jedną, którą umie najlepiej. To nie ma znaczenia, liczy się, bowiem zmiana świadomości. Nie ma złych i dobrych technik leczenia są tylko techniki odpowiednio dobrane do chorego i miejsca, w którym on się znajduje w procesie leczenia. Można leczyć dosłownie wszystkim.

Ten krótki artykuł pozwala wprowadzić w tzw. medyczny enneagram. W następnych artykułach będę opisywał jak z punktu lekarza wygląda proces integracji i dezintegracji poszczególnych typów enneagramowych.


Krzysztof Krupka
www.drkrupka.pl



Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)