22 kwietnia 2014
Piotr Jaczewski
Serial: Tkanie słów
Ukradnij idola
Klątwa demona
◀ V jak Wizja ◀ ► Prawo Pięciu ►
Przewodnik, Opiekun, Dialogi wewnętrzne...
Dobrego idola należy ukraść. Nie takiego z mam talent czy gwiazdy sławne, z tego, że są sławne. Dobry idol niewiele ma wspólnego z rzeczywistością, poza tym, że bywa jaj nośnikiem czy przeciwnie – zapisanym w niej jak dobra rola, która dzieje się sama. Z kolei bycie idolem jest stanowczo przereklamowanym sposobem na życie – człowiek staje się więźniem własnej roli; Za to kradzież idoli jest niedocenianym. Prawdopodobnie nikt o tym nie słyszał, gdyż właśnie to wymyśliłem –choć jak zwykle niebezpodstawnie;)
Dobrego idola przywłaszczasz odgrywając jego rolę i czyniąc go jedną ze swoich wewnętrznych postaci. I robiąc to z nastawieniem świadomego złodzieja. Ludzi opętanych przez idoli i inne demony jest pełno na tym świecie, za to ukraść idola?! To dopiero sztuka!
Oczywiście, że to infantylne. Nastolatki podążają za idolami, dzieci znajdują wyobrażonych przyjaciół by bawić się z nimi, ale też przerzucać nadmiar winy oferowany przez nadętych bufonów zwanych rodzicami. Wizja infantylizuje, w krainie fantazji leżą olbrzymie pokłady entuzjazmu błazenady i infanylizmu! Ups. Szczerości, radości i energii, woli życia. Kwestia perspektywy?
Wróćmy do naszego złodziejstwa np. Tonto

Idealna* postać do kradzieży, podobnie jak …
Idealny* przykład znaczy się, bo charakterystyczny i łatwy do przemyślenia. Idole filmowi są relatywnie łatwi w kradzieży tak jak i inne memetyczne demony i bóstwa. Po to są, leży to to na każdej ulicy. Problem stanowi to ukraść – trzeba najpierw rozpoznać wartość, jakość, rodzaj psychicznej energii, kierunek jaki ów idol nadaje życiu, oszacować skutki wniesienia tego do swojego wnętrza.
Trzeba być również być świadomym ryzyka – skutki mogą być odmienne, można zostać zdemaskowanym, najeść się wstydu, zrobić coś co skończy się poczuciem winy, musieć bronić przesadnie emocjonalnie swoich fantazji. Procesy grupowe nie lubią tarcia..
Kradzież dzieje się potajemnie, nawet jeśli pozornie wiadomo o co chodzi(*).To tak dla odróżnienia od opętania, które pragnie zauważenia, poklasku i uznania. W ostateczności całą sprawę trzeba okryć całunem milczenia, albo idzie się siedzieć.. Trzeba mieć potajemne sposoby, by cieszyć się swoim łupem lub go spieniężyć. I muszą one pomagać żyć:
Dobry idol to taka postać, której rad i wskazówek, mocy, humoru i miłości nie możesz podważyć, bo to fikcyjna postać. Tj To taki, którego łatwo w ten sposób traktować, z którym łatwo jest się Tobie zaprzyjaźnić i jednocześnie wiesz, że to fantazja.. tylko fantazja cenna przez sposób w jaki się z niej korzysta. I niełatwo o tym mówić, bo to kraina wstydu, gniewu i winy – dumy, patosu i autorytaryzmu oraz innych sił wyższych i władz spersonifikowanych.
Tak. Kradzież idola to dobra praktyka.
Dlaczego? Bo to przemyślałem i tak postanowiłem. JA*, postać fikcyjna, której
rad i wskazówek, mocy, humoru i miłości nie możesz podważyć. W tym zresztą jest sens kradzieży idola
tj. przywłaszczania sobie idoli do pomocy w sprawach prozy i zmagań
codzienności oraz robienia z tego wewnętrznej sprawy życia i śmierci.W milczeniu, wewnętrznej ciszy i szczególnie arcyważnej tajemnicy!
◀ V jak Wizja ◀ ► Prawo Pięciu ►
Aby komentować Zaloguj się lub Zarejestruj w Tarace.
