24 stycznia 2012
Wojciech Jóźwiak
Serial: Auto-promo Taraki 2
Szaman jogin dwa bratanki
◀ Zajęcie dla szamana ◀ ► O Szekspirze, czyli blefy założycielskie i inne ►
Tak jak sobie wyobrażam wspomniane „Zajęcie dla szamana”, drogę szamana wskazuje zasada, którą autor zw. Patańdźali wypowiedział w „Jogasutrach”:
yogaś cittavŗttinirodhah
Joga jest to powściągnięcie zjawisk świadomościtadâ draşţuh svarûpe 'vasthânam
wtedy widziciel ujawnia się w swojej właściwej naturze
(Nieznacznie zmieniłem słowa tłumacza, Leona Cyborana. Litery z sanskryckimi diakrytykami, których nie miałem w edytorze, zastąpiłem podobnymi.)
W jodze powściągnięcie zjawisk („zawirowań”, biorąc pod uwagę etymologię słówka vŗtti, jak nasze „wiercić się”) świadomości osiąga się przez szereg ćwiczeń-praktyk, które zaczynają się od przyjęcia odpowiedniej pozycji ciała czyli asany. To samo jest w buddyzmie, zwłaszcza tym medytacyjnym jak zen, z różniącą, że inaczej jest definiowany tamten stan-cel „widziciela we własnej naturze”, „drasztyr swarupe”: jest określany jako „realizacja pustki” lub hasłem „forma równa pustce”. Bo i „drasztyr swarupe” jest jakby po buddyjsku pusty, chociaż doskonały.
Jakimś krokiem w tym samym kierunku jest kontakt z rzeczywistością poza matriksem czyli otoczką z iluzji czyli symulakrów, którą coraz szczelniej otaczamy się i nas coraz szczelniej otaczają. Trzeba zacząć od miejsc „Gdzie matriks cienknie” - polecam ten tekst sprzed paru lat. Z ćwiczeń pomocna jest medytacja „na całość”, czyli „Ganzfeld meditation”, podczas której pojawiają się "duchy i tachy", ale uwaga skupiona jest na chwili – tej-chwili.
Matriks czyli zatrucie informacją jest przede wszystkim w nas, w moim lub twoim umyśle. Zanim zauważy się rzeczywistość, trzeba coś przestawić w umyśle, zajrzeć poza matriks w sobie.
C.d. jak zwykle n., a tymczasem:
◀ Zajęcie dla szamana ◀ ► O Szekspirze, czyli blefy założycielskie i inne ►
Aby komentować Zaloguj się lub Zarejestruj w Tarace.
