11 października 2012
Piotr Jaczewski
Serial: Okiem Hipnotyzera
Zadanie na czas: przyjemność
◀ Anioły i Demony na Herbatce u Sułtana Brunei ◀ ► Zły demiurg czasu ►
Ciąg dalszy rozważań o czasie i też pułapce czasu. Tym razem będzie o poczuciu kontroli, tym bardziej irracjonalnym i tym racjonalnym. Polecam też artykuł zimbardo.
Czas, czy raczej "iluzję czasu liniowego" przetwarzamy zadaniowo orientując się względem zewnętrznych osi. Np. sekundnika.
Przez to zadanie rozumiem "jednostkę poznawczą" czy "proces poznawczy" zawierający się pomiędzy "startem procesu", a "końcem procesu". To oznacza, że minuta czekania - "start oczekiwania" - "oczekiwanie" - "koniec procesu" - będzie się "dłuużyyyyyyła" - ostatnia minuta przed szkolnym dzwonkiem.
Podczas gdy ta sama minuta postrzegana przez pryzmat liczenia np. do 100 (żeby nie włączać "oczekuję do końca minuty") "śmignie" całkiem szybko: "start liczenia"- "liczę = jeden"-"koniec liczenia 1 " -"start liczenia" "liczę = 2"
Owe zadania mają to do siebie, że dają nam poczucie kontroli nad własną percepcją (i, lub) otaczającym nas światem. I to poczucie kontroli jest przyjemne, z wielu względów satysfakcjonujące, dające stabilność poczucia Ja i otaczającej nas rzeczywistości.
Dodajmy istotny czynnik uruchamiający procesy poznawcze: stres (ból). Tj. działanie stresora, czy bólu skłania nas do natychmiastowego działania.
Co za tym idzie stres(ból) z automatu uruchamiają w nas "zadania poznawcze" - "jednostki czasu". Czas "zwalnia" w poszczególnych elementach ale płynie szybciej w całości. Patrz: praca i dzień wypełniony zadaniami.
Co za tym idzie: W tą iluzję czasu liniowego wpisane jest stres(ból, cierpienie) za to..dające masohistyczne poczucie satysfakcji: stabilność poczucia Ja i otaczającej nas rzeczywistości. Patrz "pracoholizm".
Owo cierpienie(stres, ból) jest wpisane w liniową percepcję czasu, tak jak niekompletność w koncepcję kolistą. Osiąganie czegokolwiek i kończenie zadań - naturalne w tej percepcji daje dziwne efekty (za zimbardo):
Co za tym idzie, ludzie zorientowani na przyszłość mają największe szanse na odniesienie sukcesu, natomiast prawdopodobieństwo, że pomogą osobie w potrzebie, jest najmniejsze. Paradoksalnie, ludzie, którzy mają największe możliwości pomagania, są jednocześnie najmniej gotowi, by je podejmować. Przeciwieństwem są osoby nastawione na teraźniejszość, które mają mniejsze szanse na sukces, ale są bardziej gotowe pomagać innym
(przestawiłem, poprzedni akapit brzmi)
Natomiast ludzie, którzy są przede wszystkim zorientowani na teraźniejszość, mają tendencję do większej gotowości pomagania innym, ale wydają się mniej chętni lub zdolni, by zadbać o samych siebie. Ogólnie rzecz biorąc, prawdopodobieństwo podjęcia ryzykowanych zachowań seksualnych, hazardu, uzależnienia od narkotyków lub alkoholu jest wyższe u osób zorientowanych na teraźniejszość niż u osób zorientowanych na przyszłość. Osoby zorientowane na teraźniejszość są także mniej chętne do ćwiczeń, zdrowego odżywiania oraz podejmowania prewencyjnych działań zdrowotnych, takich jak czyszczenie zębów czy regularne kontrole lekarskie.
Częścią przezwyciężania pułapki czasu będzie więc nauka orientowania na przyszłość, za pośrednictwem dokładania sobie zadań w teraźniejszości. Patrz: Michaly Csikszentmihalyi: Przepływ.
Co streścić można:
Samodyscyplina w dużej ilości zadań służących osiąganiu przyjemności :)
Czas, czy raczej "iluzję czasu liniowego" przetwarzamy zadaniowo orientując się względem zewnętrznych osi. Np. sekundnika.
Przez to zadanie rozumiem "jednostkę poznawczą" czy "proces poznawczy" zawierający się pomiędzy "startem procesu", a "końcem procesu". To oznacza, że minuta czekania - "start oczekiwania" - "oczekiwanie" - "koniec procesu" - będzie się "dłuużyyyyyyła" - ostatnia minuta przed szkolnym dzwonkiem.
Podczas gdy ta sama minuta postrzegana przez pryzmat liczenia np. do 100 (żeby nie włączać "oczekuję do końca minuty") "śmignie" całkiem szybko: "start liczenia"- "liczę = jeden"-"koniec liczenia 1 " -"start liczenia" "liczę = 2"
Owe zadania mają to do siebie, że dają nam poczucie kontroli nad własną percepcją (i, lub) otaczającym nas światem. I to poczucie kontroli jest przyjemne, z wielu względów satysfakcjonujące, dające stabilność poczucia Ja i otaczającej nas rzeczywistości.
Dodajmy istotny czynnik uruchamiający procesy poznawcze: stres (ból). Tj. działanie stresora, czy bólu skłania nas do natychmiastowego działania.
Co za tym idzie stres(ból) z automatu uruchamiają w nas "zadania poznawcze" - "jednostki czasu". Czas "zwalnia" w poszczególnych elementach ale płynie szybciej w całości. Patrz: praca i dzień wypełniony zadaniami.
Co za tym idzie: W tą iluzję czasu liniowego wpisane jest stres(ból, cierpienie) za to..dające masohistyczne poczucie satysfakcji: stabilność poczucia Ja i otaczającej nas rzeczywistości. Patrz "pracoholizm".
Owo cierpienie(stres, ból) jest wpisane w liniową percepcję czasu, tak jak niekompletność w koncepcję kolistą. Osiąganie czegokolwiek i kończenie zadań - naturalne w tej percepcji daje dziwne efekty (za zimbardo):
Co za tym idzie, ludzie zorientowani na przyszłość mają największe szanse na odniesienie sukcesu, natomiast prawdopodobieństwo, że pomogą osobie w potrzebie, jest najmniejsze. Paradoksalnie, ludzie, którzy mają największe możliwości pomagania, są jednocześnie najmniej gotowi, by je podejmować. Przeciwieństwem są osoby nastawione na teraźniejszość, które mają mniejsze szanse na sukces, ale są bardziej gotowe pomagać innym
(przestawiłem, poprzedni akapit brzmi)
Natomiast ludzie, którzy są przede wszystkim zorientowani na teraźniejszość, mają tendencję do większej gotowości pomagania innym, ale wydają się mniej chętni lub zdolni, by zadbać o samych siebie. Ogólnie rzecz biorąc, prawdopodobieństwo podjęcia ryzykowanych zachowań seksualnych, hazardu, uzależnienia od narkotyków lub alkoholu jest wyższe u osób zorientowanych na teraźniejszość niż u osób zorientowanych na przyszłość. Osoby zorientowane na teraźniejszość są także mniej chętne do ćwiczeń, zdrowego odżywiania oraz podejmowania prewencyjnych działań zdrowotnych, takich jak czyszczenie zębów czy regularne kontrole lekarskie.
Częścią przezwyciężania pułapki czasu będzie więc nauka orientowania na przyszłość, za pośrednictwem dokładania sobie zadań w teraźniejszości. Patrz: Michaly Csikszentmihalyi: Przepływ.
Co streścić można:
Samodyscyplina w dużej ilości zadań służących osiąganiu przyjemności :)
◀ Anioły i Demony na Herbatce u Sułtana Brunei ◀ ► Zły demiurg czasu ►
Aby komentować Zaloguj się lub Zarejestruj w Tarace.
