Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

16 grudnia 2017

Wojciech Suchomski

Horoskopy kulturowe pod brzytwą Ockhama

„Słucham i zapominam, widzę i zapamiętuję, czynię i rozumiem” - Nawiązując do tego starego chińskiego przysłowia, zachęcającego do aktywnego uczenia się, chciałbym zaproponować krótkie ćwiczenie, zanim zaczniecie lekturę tego artykułu. Poniżej znajdują się charakterystyki dwóch znaków Zodiaku. Waszym zadaniem jest odgadnięcie, które znaki miałem na myśli. Wyniki możecie zapisać w komentarzach pod artykułem, albo na kartce, ale zapiszcie je. To ćwiczenie pomoże w zrozumieniu przesłania mojego artykułu.

A)    łagodny, staranny, powolny, cierpliwy, spokojny, trudno go wytrącić z równowagi, praktyczny, uwielbia pieniądze i dobre jedzenie, konsekwentny, uparty, zaborczy.

B)    nieszablonowy, pomysłowy, niechętny wobec procedur i przepisów, niecierpliwy, beztroski, rozrzutny, buntowniczy, niesystematyczny.

Wkrótce po tym, kiedy zainteresowałem się astrologią, dowiedziałem się, że "Polska jest spod znaku Byka". Pisał o tym na przykład Leszek Weres w swojej książce: „horoskop chrztu Polski w 966 r. pozostaje w zgodzie z tradycyjnie przypisywanym Polsce zodiakalnym pasem Byka" [cyt. za Leszek Weres, Nieznany świat astrologii t.1, Łódź, 1994, s. 143]. Ponieważ pogląd ten zakorzenił się w umysłach polskich astrologów i mimo upływu lat ma się całkiem dobrze, chciałbym zgłosić do niego kilka wątpliwości. Moja pierwsza wątpliwość wynika z tego, że nie możemy wyliczyć horoskopu tzw. chrztu Polski, ponieważ nie znamy dokładnej daty chrztu Mieszka I. Warto dodać, że fakt ochrzczenia Mieszka był wielokrotnie kwestionowany, także na łamach Taraki [Piotr Wojnar, Chrztu Polski nie było]. Nawet jeśli w 966 roku Mieszko rzeczywiście został ochrzczony, zdaniem prof. Samsonowicza jego poddani nie czuli się Polakami, ponieważ poczucie tożsamości narodowej pojawiło się na naszych terenach dużo później [źródło: TokFM].

Osobiście przyjmuję zasadę, że jeśli nie znam daty danego wydarzenia, nie wyliczam dla niego kosmogramu. Jest to tak zwana zasada brzytwy Ockhama, zakładająca prostotę w wyjaśnianiu zjawisk, aby "nie mnożyć bytów ponad potrzebę". Tymczasem w polskiej astrologii chrzest Polski rozmnożył się do co najmniej trzech kosmogramów, odnotowanych w Bazie Horoskopów PTA. Skoro pojawiły się aż trzy propozycje, a wydarzenie było jedno, logika wskazuje, że przynajmniej dwie z nich muszą być błędne. Podejrzewam jednak, że mimo tego nadmiaru propozycji, każdy szanujący się polski astrolog opracował swój własny kosmogram chrztu Polski, po swojemu go rektyfikując. Własny kosmogram odniesieniowy dla Polski, zaproponował także Wojciech Jóźwiak [Horoskop Polski: czy coś takiego istnieje?]. Tym razem nie jest to kosmogram oparty na wymyślonej dacie chrztu Mieszka I, ale na gorących punktach ekliptyki, w których „coś się działo” w historii Polski.

Wracając jednak do cytatu z książki Leszka Weresa, niezrozumiałe jest dla mnie „tradycyjne” przypisywanie Polsce znaku Byka. Skąd ta tradycja, jakie są źródła tego przekonania? Tego niestety Leszek Weres w swojej książce nie podaje. W dalszej części swoich rozważań w I tomie Nieznanego Świata Astrologii Weres zastanawia się nad ulokowaniem Słońca w domach kosmogramu Polski. W tym celu przywołuje różne popularne polskie przysłowia, żonglując przy tym zamiennie charakterystykami domów horoskopowych i znaków Zodiaku. W oparciu o stereotypy o Polakach powstałby w ten sposób co najwyżej jakiś teoretyczny horoskop kulturowy, ale Weres idzie dalej, dopasowując do wyobrażonego położenia planet rzeczywistą datę! Ponieważ przyjął a priori, że Słońce „musi” być w znaku Byka, a Ascendent w znaku Lwa, najbardziej pasowała mu do tego wydarzenia data 16 kwietnia 966 o 10:35, Gniezno.

Dla potrzeb dyskusji przyjmijmy na moment, że rzeczywiście jest to data horoskopu Polski. W literaturze o astrologii mundalnej przyjmuje się jednak, że Słońce symbolizuje władcę państwa a Księżyc jego mieszkańców [Deborah Houlding, Tom Callanan, Sue Toohey Ingresses - an introduction to mundane astrology, strona internetowa Skyscript]. Jeśli chodzi o polskie opracowania, pisał też o tym na przykład Franciszek Prengel [Polski Kalendarz Astrologiczny na rok 1938, Bydgoszcz, 1938, s. 52, dostępny online tutaj]. Natomiast Weres proponuje, aby w jego wersji kosmogramu Polski to Słońce w Byku, w połączeniu z Ascendentem w Lwie, opisywało cechy mieszkańców Polski, czyli przejęło funkcję przypisywaną tradycyjnie Księżycowi. Polacy mieliby być spod znaku Byka? Trudno sobie wyobrazić, że naród, w którym tylko 13% ludzi regularnie oszczędza pieniądze, gdzie kierowcy zawsze się spieszą, a mieszkańcy nie dbają o ekologię, żyjąc ciągle w smogu, może faktycznie przejawiać archetypowe cechy znaku Byka.

Analizując losy Polski oraz innych państw Leszek Weres odwołuje się do pojęcia „horoskopu kulturowego”. W innej swojej pracy Weres radzi: "aby orzec o losach państw należy skonstruować archetypowy kosmogram państwa lub narodu w oparciu o charakterystyczne cechy kulturowe, najistotniejsze daty i znane postacie historyczne", a następnie nanieść na nie aktualne przebiegi planet [Leszek Weres Horoskop Polski, Łódź, 2014]. Podobnie definiuje to pojęcie Jarosław Gronert: "Horoskopy kulturowe państw wynikają z wniosków z obserwacji ich cech narodowych. Polska reprezentuje głównie cechy Byka i Lwa. Dlatego horoskopy wielkich i ważnych wydarzeń decydujących na długo o naszych losach mają również cechy Byka lub domu drugiego, cechy Lwa lub domu piątego oraz Strzelca lub domu dziewiątego." [cyt. za Jarosław Gronert Strategia Kosmosu, Pabianice, 2007, s. 221]. Zupełnie nie mam pojęcia, jak mógłbym wykorzystać tę „wskazówkę” w prognozowaniu przyszłych wydarzeń w Polsce. Czy mam wyliczyć na przyszłe daty nieskończenie wiele horoskopów, w których dominowałby znak Byka, Lwa i Strzelca? A co jeśli akcentowany będzie znak Bliźniąt, Panny i Koziorożca, ale w rzekomo ważnych kulturowo dla Polski domach: drugim, piątym i dziewiątym? Metoda prognozowania musi być na tyle prosta aby łatwo można było ją zastosować, a skoro nie da się jej zastosować dochodzę do wniosku, że celem horoskopu kulturowego nie może być prognozowanie. On się do tego po prostu nie nadaje.

Autor Strategii Kosmosu próbuje jednak stosować horoskop kulturowy do wyjaśnienia dlaczego Ukrainie powierzono organizację Mistrzostw EURO 2012: "Kulturowy horoskop Ukrainy przypuszczalnie jest oparty o znaki Strzelca i Wodnika. Wyjaśniałoby to tak nieoczekiwany skok Ukrainy w europejskiej hierarchii w trakcie trwania aspektu Jowisza w Strzelcu do (wspartego Północnym Węzłem i Marsem) Urana w Rybach i przy wzajemnej recepcji uranowo-neptunowej”. [cyt. za Jarosław Gronert Strategia Kosmosu, Pabianice, 2007, s. 221]. W nauce takie uzasadnienie nazywa się dowodem anegdotycznym, ponieważ wnioskowanie odbywa się na podstawie jednego przykładu, jak sama nazwa mówi - anegdoty. Zwróćmy też uwagę, że jest to też "dowód" po fakcie, kiedy wybór Ukrainy na organizatora Mistrzostw był już wiadomy. Stosując podobną metodę możemy równie dobrze uzasadniać na przykład utratę Krymu przez Ukrainę ascendentem w Koziorożcu, bo tranzytował go wtedy Pluton. Horoskopy kulturowe są na tyle pojemne, że cierpliwie przyjmą każdy dowód anegdotyczny.

Jak już wiemy z książki Jarosława Gronerta, polscy astrologowie humanistyczni budują horoskopy kulturowe państw z obserwacji cech narodowych ich obywateli. Ale jak określić cechy narodowe? Wiadomo, że naród to zbiór jednostek. W tak dużej społeczności, jak polska, zawsze znajdziemy kogoś, kto reprezentuje mieszankę cech znaku Byka i Lwa. Kolejna wątpliwość: czy kiedy Polak wyjeżdża za granicę, jego "charakter narodowy" zanika? Czy ukraiński imigrant nagle zmienia swój charakter, dopasowując się do polskiego "charakteru narodowego"? Stosując taką metodę łatwo opierać się na dowodach anegdotycznych, np. Szwajcaria ma ascendent w Skorpionie, bo Wilhelm Tell strzelał z łuku do jabłka na głowie syna „wykazując niebywały spokój, zimną krew, determinację i precyzję” [Leszek Weres, Nieznany świat astrologii t.1, s. 149]. Tego typu "analizy" są oparte na potocznych stereotypach i generalizowaniu, więc niosą bardzo duże ryzyko błędu i zawędrowania na manowce.

Na koniec ostatnia wątpliwość. Horoskopy kulturowe są owocem polskiej myśli astrologicznej i popularne są tylko nad Wisłą. Co by jednak było, gdyby horoskopia kulturowa upowszechniła się za granicą, na przykład w Niemczech? W oparciu o tamtejsze stereotypy, że każdy Polak to pijak i złodziej, horoskop kulturowy Polski musiałby mieć chyba ascendent w Rybach! Przy okazji, będę zobowiązany, jeśli ktoś z Czytelników wskaże mi prace astrologów z innych krajów, którzy tworzą (tak, tworzą, bo przecież nie wyliczają!) horoskopy kulturowe, oparte nie na konkretnym wydarzeniu, tylko mitycznym "charakterze narodowym"? Jeśli takich prac nie ma, należy zadać sobie pytanie dlaczego ten koncept rozkwitł tylko w Polsce? Czy jesteśmy aż taką awangardą wśród astrologów całego świata, czy może tylko zabrnęliśmy w ślepy zaułek?

Pora na rozwiązanie naszej małej zagadki astrologicznej. Pierwszy znak Zodiaku, opisany w punkcie A) to znak Byka, który zdaniem Leszka Weresa i Jarosława Gronerta opisuje cechy narodowe Polaków. Jeśli chodzi o punkt B) muszę przyznać, że was oszukałem. Przymiotniki te nie opisują żadnego znaku Zodiaku, tylko pewne wzory zachowań, akceptowane zdaniem socjologów przez większość Polaków. Sami odpowiedzcie sobie na pytanie, jakiemu znakowi Zodiaku przypisaliście te cechy.

W następnym artykule zastanowimy się, czy może Polacy przejawiają jakieś wspólne cechy narodowe, oraz jakie narody są nam pod tym względem najbliższe.


komentarze

[foto]

1. Niby-znak B i problem narodowych horoskopów • autor: Wojciech Jóźwiak2017-12-16 20:39:18

Ten niby-znak B to astrologicznie cechy znaków Bliźniąt lub Barana w połączeniu z dominującym Uranem.
Co do "narodowych" horoskopów, to raczej nie będzie tak, że odkryjemy jeden kosmogram, który (1) będzie dobrze oddawał ("tzw.") charakter narodowy, a także (2) daty historycznych wydarzeń, i do tego będzie (3) kosmogramem wydarzenia, które by można uznać za odpowiednik ludzkich narodzin. Za wiele wymagamy! Czyli całkowicie zgadzam się z Autorem.
[foto]

2. Zgaduję nie czytając tekstu • autor: Arkadiusz2017-12-16 22:30:53

A - Byk, B - Wodnik. Choć zdaję sobie sprawę, że miejsce Słońca w znaku zodiaku nie daje pełnej informacji o cechach danego typu/a. Poza tym nie jestem mocny w astrologii.
[foto]

3. I chyba podstawowy błąd • autor: Przemysław Kapałka2017-12-17 18:16:59

że Polska zaczyna się od chrztu. Ten pogląd, z tego co pamiętam, był już kwestionowany na łamach Taraki. Od czego zaczyna się Polska? Tego chyba nie wie nikt.
[foto]

4. Błąd jest piętrowy • autor: Wojciech Jóźwiak2017-12-17 21:30:05

Raz, Polska nie zaczęła się od chrztu, bo przed Mieszkiem były co najmniej 3 pokolenia władców. Dwa, nie wiadomo, kiedy ten chrzest był, rok 966 jest wysoce niepewny. Trzy, jest prawdopodobne, że Mieszko nie ochrzcił się tylko przechrzcił z obrządku słowiańskiego na łaciński.
Po stronie astrologicznej, (po czwarte) chrzest nie był "założeniem państwa", oraz (po piąte) nie można szukać całego bogactwa historii w kosmogramie jednaj daty, nawet jeśli faktycznie była przełomowa. Co oznacza, że do państw nie stosuje się (dosłownie) zasada horoskopów urodzeniowych przeniesiona z astrologii jednostki (na państwo).
[foto]

5. Czyli • autor: Arkadiusz2017-12-18 08:01:15

Data chrztu Polski mogłaby być odniesiona do egeregora katolickiego,  watykanskiego w Polsce.  Ciekawe czy udałoby się coś zobaczyć w datach wyboru Wojtyły na papieża czy podpisania konkordatu. 
[foto]

6. Data to mało • autor: Wojciech Jóźwiak2017-12-18 09:00:13

Ale data nie jest znana. Data to mało, potrzebna jeszcze godzina i miejsce, a o tym ostatnim najmniej wiadomo.

7. Coś nie po byku :) • autor: Przemysław Mirecki2017-12-18 15:34:32

"niechętny wobec procedur i przepisów, niecierpliwy, beztroski, rozrzutny, buntowniczy, niesystematyczny" - to na pewno o mnie; jestem z 4 maja :D.

8. Od czego zaczęła się Polska • autor: Garrett2017-12-29 22:00:48

Bardzo trudno ustalić jedną konkretną datę "początku Polski", ponieważ tak jak cytowałem w artykule prof. Samsonowicza - nasi przodkowie nie mieli poczucia tożsamości narodowej. Oni po prostu "byli poddanymi księcia", "walczyli dla księcia" a na pytania o pochodzenie mówili, że są "tutejsi". Skoro nie czuli się Polakami, dlaczego mamy im na siłę wmawiać że nimi byli?
Upieramy się przy dacie 966, przekonując do niej wszystkich i samych siebie, ale nie wiem czy przekonamy do tego obcokrajowców. Zobaczcie ten krótki film o bitwie pod Grunwaldem: https://youtu.be/VeBOJ0bAI6Q
Dla autora tego filmu historia Polski rozpoczęła się 59 lat później, kiedy "stała się ona królestwem, uznanym przez papieża i Cesarstwo Cesarskie Rzymskie od momentu kiedy Bolesław Chrobry ochrzcił się i koronował". Czyli po naszemu 18.04.1025 Gniezno.
Wydaje się, że ta data jest mocniejsza jako początek Królestwa Polskiego niż Zjazd Gnieźnieński, na którym uznano Chrobrego za "przyjaciela Cesarstwa". Kiedy Otto III zmarł dwa lata później, wybuchła wieloletnia wojna z Niemcami, tacy to z nas byli przyjaciele.
Na dacie 966 zależy na pewno kościołowi katolickiemu, bo uznanie daty sprowadzenia tej wiary do Polski za początek "państwowości polskiej" wzmacniałaby zależność Polaków od Watykanu. Tę propagandę przez 45 lat popierały także władze PRL, bo nawiązywanie do Polski piastowskiej w granicach z 966 sankcjonowało nową granicę na Odrze z 1945 roku.
Jak postaram się jednak udowodnić w kolejnych artykułach, powyższe rozważania nie mają jednak absolutnie żadnego znaczenia dla prognozowania przyszłości Polski.

9. Skoro nawet dla pojedynczej osoby • autor: Natalia Nowicka2018-01-09 11:25:38

zachowuje się margines przy nieznajomości godziny urodzenia, tym bardziej nie widzę powodu, żeby ustawiać horoskop dla całego kraju. To jak wyliczanie daty stworzenia świata przez Jamesa Usshera na 22 października 4004 r.p.n.e., godz. 20:00. Raczej go przy tym nie było...

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)