Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

26 października 2017

Wojciech Jóźwiak

z cyklu: Czytanie... (odcinków: 182)

Krótka kwerenda. Czy poziomy świadomości coś wnoszą do poznania?

Kategoria: Pytania i granice
Tematy/tagi: poziomy świadomości

« Niemiecka kontr-naturalistyczna kontrrewolucja albo regresja O filozofach i joginach »

W dyskusji pod moim tekstem o rzadkich układach planet i rzadkich wydarzeniach w astrologii, zostało wymienione pojęcie „poziomów świadomości”. Ponieważ, przyznaję, zaniedbałem ten temat ostatnio, to robię szybką kwerendę w Sieci o nim i co znajdę, odnotuję. Google pytam o hasło „poziom świadomości”. Co wyskoczyło?

1) Aleksander Deyev, 4 poziomy świadomości. Są to, streszczam: (1) poziom uwiezienia w osobistych problemach, jak „biedny jestem” itd., (2) poziom uwięzienia w grupowych problemach, jak: „mój klub sportowy”, „mój naród” itd., (3) poziom odmiennych stanów świadomości, czyli – chyba dobrze autora streszczam – różne deliria, (4) poziom duszy. Stan świadomości duszy jest naturalny i pożądany, ale zarazem zagubiony i wyparty i wymaga przywrócenia. Dalej idą skojarzenia z religią: „z Bogiem nie łączy nas Biblia, Koran, ani Talmud, Jezus...”, ale „z Bogiem łączy nas tylko dusza ... po to była nam przez Boga dana”. I co? – Ano, dziękuję, zamykam temat, nie widzę sensu dalej Deyeva czytać.

Uwaga pozytywna: słowo świadomość jest wieloznaczne. Deyev używa go w marksistowskim sensie, jako rodzaj mentalnego nastawienia różny u różnych ludzi zależnie od różnych czynników. U marksistów była „świadomość klasowa” itd., u Deyeva to słowo ma podobny modus. Szukam jednak czegoś innego!

2) Joanna Rajska, Poziomy Świadomości, lipiec 2013. Poziomów tu jest siedem i zaczynają się podobnie jak u Deyeva i podobnie kończą: (1) przetrwanie, (2) „Myśli, że wie. Mądrala”: „Ludzie tutaj identyfikują się z grupą i uważają tę identyfikację za jedyną możliwość mentalnego funkcjonowania” – czyli to samo co u Deyeva, (3) „super-mądrala”, czyli człowiek zadufany w swoją siłę, (4) „filozof”, który wiele myśli, ale w końcu i tak „wie że nie wie”, (5) „mag”. Autorka pisze: „Teraz osobowość traci wolną wolę a kierownictwo przejmuje corsup. Odbywa się to gwałtownie i skokowo. Ego-osobowość wręcz "wybucha" dając wolne pole dla wyższej świadomości, lub raczej corsup przejmuje osobowość. Może być to przeżyte jako iluminacja. Otwiera się wtedy połączenie z piątą gęstością.” Neologizmu „corsup” przyznaję nie znałem, ale na stronie Wielowymiarowa ewolucja świadomości człowieka, Wiesław Ozga, 8.VIII.2011, objaśniono: „Corpus supremum (w skrócie corsup – nasze ciało najwyższe) jest już względnie nieśmiertelne. Rozpada się dopiero w momencie przejścia istoty na szóstą gęstość w świat ducha, którym jest czysta, nieosadzona w materii świadomość.” Czyli wiadomo, że poruszamy się w paradygmacie lub baśni dawniej gnostyków, później teozofów. Nie wiem, czy do moich niniejszych poszukiwań to wniesie cokolwiek. Czytamy Joannę Rajską dalej.

(6) „Mędrzec”. Pisze o nim autorka: „Życie postrzega jak iluzję... Jak film, który jest wyświetlany obok niego. Nie identyfikuje się z nim... Żyje jak pustelnik wśród ludzi. … Funkcje umysłowe są maksymalnie rozwinięte. … Opanowuje trudną sztukę niemyślenia. … Większość czasu przebywa w stanie medytacji. Myślenia konkretnego używa tylko wtedy, kiedy musi. Wcale to nie znaczy, że jest nieprzytomny. Przeciwnie, jego bystrość umysłu i uwaga są genialne. Rzecz polega tylko na tym, że nie "miele" umysłem stale tych samych myśli.” – Ten stan umysłu wielokrotnie relacjonowano, np. Eckhart Tolle. To jest – po prostu? – jogiczna medytacja. Wprawdzie autorka do tego stanu dokleja rzeczy, które nie są konieczne, np. medytator wcale nie musi być nierozumiany i na statusie wyrzutka, ale ok, przyjmuję. Właściwie jest to pierwszy „poziom świadomości” wśród omawianych, który ma coś wspólnego z moją kwerendą. W ramach pytania, z którym zacząłem kwerendę, ważne jest: czy ten – medytacyjny – sposób działania umysłu sprzyja poznaniu? Poziom (7): Wyzwolenie. Powyższe pytania pozostają.

3) 7 pól świadomości z witryny https://www.vismaya-maitreya.pl – mimo hinduistycznego url-u, w winiecie Chrystus w cierniach, czyli wystarczający powód, żeby dalej nie czytać, szczególnie gdy znajdujemy, że poziom świadomości czyta się z zsumowania cyfr daty urodzenia oczywiście modulo dziewięć.

4) Poziomy świadomości, z bloga Transformacja świadomości, początek brzmi: „Czym jest ŚWIADOMOŚC? Jest ona identyfikatorem duchowej tożsamości człowieka” – co nie daje nadziei, że cokolwiek zostanie wyjaśnione. Poziomów jest siedem jak w tekście [2] i są te same jak tam, tylko innymi słowami. Na końcu podane „źródło: H. Kotwicka "Ja jestem innym Ty"”. Oburzyło mnie zilustrowanie poziomu nr 1 pt. „Człowiek żyje nieświadomie - zdany na zrządzenia losu” fotografią amazońskiego Indianina. Co za paskudny rasizm!


Szybki wniosek: z koncepcji „siedmiu poziomów świadomości” dla naszych celów i rozważań prawie nic nie wynika, prócz tego, że w obrębie tamtej koncepcji przyjmuje się istnienie świadomości medytacyjnej – i jest to jedyny punkt styczny z tym, czego chciałbym się dowiedzieć. Wszystkie odwiedzone teksty sprawiają wrażenie okultystycznego folkloru. W tle którego jest ontologia analogistyczna według podziału Descoli.

Szukamy dalej. (W pozycjach pokazywanych przez Google pojawia się koncepcja Davida Hawkinsa. Jego zostawiam na osobno.) Przypominam pytanie: Czy poziomy świadomości (rozumiane przez różnych autorów) coś wnoszą do poznania? Lub jeszcze bardziej kawa na ławę: – Jeśli ktoś funkcjonuje na wyższym lub wysokim poziomie świadomości (tak jak te poziomy świadomości rozumie dany autor), to czy to jakoś pomaga jemu w poznaniu czyli w dowiedzeniu się czegoś o świecie i o nim samym? Oraz czy z tego wynika jakiś poznawczy zysk dla współistot? (niem. Mitwesen, ang. cobeings?)

Czytanie...: wstęp na końcu

Czytanie różnych książek i internetów, i uwagi o nich.


« Niemiecka kontr-naturalistyczna kontrrewolucja albo regresja O filozofach i joginach »

komentarze

1. Czyli niemyślenie jest... • autor: Stefanurynowicz2017-10-26 11:24:02

Czyli niemyślenie jest super.Zaczynam od dzisiaj. 😃

2. Odnośnie p. H. Kotwickiej • autor: Nierozpoznany#19972017-10-26 12:09:42

Odnośnie p. H. Kotwickiej - to nie jest rasizm. Ludzie rodzący się na Ziemi na I poziomie świadomości niewiele potrafią i właściwie tylko są tutaj po to, aby przetrwać. Dlatego p. H, Kotwicka zilustrowała to Indianinem. Równie dobrze mógłby to być Zulus. Rodzą się ci ludzie w prymitywnych warunkach i tam uczą się sztuki przetrwania. W warunkach powiedzmy europejskich nie potrafiliby poradzić sobie. W zespoleniu z naturą (prawdopodobnie przez kilka lub nawet kilkadziesiąt wcieleń) rozwijają i podnoszą swoją świadomość na tyle, że mogą po tych kilkudziesięciu wcieleniach rodzić się w społecznościach o wyższym poziomie świadomości, nawet w dżungli, bo tam też są ludzie bardzo rozwinięci. Nie ma to nic wspólnego z rasizmem.
[foto]

3. Jeśli nie rasizm to zupełna ignorancja • autor: Wojciech Jóźwiak2017-10-26 12:19:45

Sorry, powyższy pogląd jeśli nie rasizmem, to na pewno jest kompletną ignorancją na temat Indian, Amazonii oraz Zulusów. Aktem głupoty. Inaczej nie można tego skomentować. Ale rasizmem jest także przecież: "W warunkach powiedzmy europejskich nie potrafiliby poradzić sobie." W Polsce pewnie też wcielamy się żeby uniknąć bardziej wymagającego wcielenia w Singapurze.
Ale trudno. Nie zrażam się. Kontynuuję swoją niewdzięczną misję racjonalnego myślenia wśród zakutych okultystów.
[foto]

4. Są dwa konteksty... • autor: Arkadiusz2017-10-26 15:05:57

Są dwa konteksty użycia zwrotu "poziomy świadomości ".  Ja użyłem słowa poziomy w sensie warstw rzeczywistości, w ramach obecnie akceptowanego przeze mnie paradygmatu  -  monizmu idealistycznego, zakładającego że tworzywem świata jest świadomość. Przejawia się ona w różnych warstwach: fizycznej, eterycznej, emocjonalnej,  mentalnej,  ponadmentalnej.  To są te poziomy świadomości, o których wspominałem. Więcej o nich pisze w swoich książkach A. Goswami. 
Oczywiście istnieją podziały poziomów świadomości w drugim kontekście, jako poziomy skomplikowania procesów mentalnych i im bliskich. Np. opisy rozwoju świadomości w obwodach neurologicznych (R. A. Wilson)  czy opisy rozwoju świadomości w teorii integralnej (K. Wilber i jego holarchia). 
[foto]

5. Pod latarnią najciemniej • autor: Arkadiusz2017-10-26 16:33:54

Opisy poziomów świadomości są tu i tu. Myślę, że podchodzą pod pierwszy kontekst i mieszczą się w ramach monizmu idealistycznego, przyjęcia odgórnej przyczynowości świadomości i kwantowego charakteru Przejawienia.. Bez tego nie byłbym w stanie zrozumieć działania szamanizmu, synchroniczności, astrologii, nielokalności kwantowych, itd.

6. Inne • autor: Nierozpoznany#2082017-10-26 19:29:24

Chyba najbardziej znany podział tych poziomów pochodzi od Osho. Jest też podział według ciał subtelnych - astralne, mentalne itd co przekłada się na ogarnięcie życiowe i ogólnie los jednostki. I wreszcie, znalazłem kiedyś u niejakiego Kolesowa (kolejny rosyjski ezoteryk ale działający według tradycji anglosaskiej), podział według Drzewa Życia, tam są trzy poziomy jak u Osho.
[foto]

7. Ale co to jest? Co to za „zwierzę”? • autor: Wojciech Jóźwiak2017-10-26 20:16:39

@Inqbus & @Arkadiusz. Po pierwsze: co to jest, jak rozumieć "świadomość" tam, gdzie się mówi o jej poziomach? Czy to jest samo zjawisko świadomości, czy to jest szczególna treść lub charakter świadomość? Czyli czy mówimy o świadomości tak jak w pytaniu: "czy szympans ma świadomość"? -- czy jak w pytaniu: "Czy jego rewolucyjna/klasowa/narodowa... itd świadomość jest wystarczająco dojrzała?"
Bo tam gdzie dotąd czytałem mam wrażenie nieustannego mieszania tych dwóch użyć tego słowa.

Po drugie: czym są i jak są rozumiane te poziomy?
Oczywiście to ma sens tylko wtedy gdy mówimy o świadomości w sensie tym pierwszym, "filozoficznym".
Ja sobie wyobrażam te "poziomy" w takim sensie, że to "światło świadomości" można mieć słabiej lub silniej zapalone. Że nam samym to "światło świadomości" przygasa przekonujemy się, kiedy przysypiamy, albo po wzięciu alkoholu. Mam wspomnienia z dzieciństwa i mamy do czynienia z dziećmi i widzimy stąd, że dzieci mają świadomość "trochę przygaszoną", mniej jasną niż dorośli. Skoro wiem, że można mieć świadomość o mniejszym natężeniu niż moja (lub Twoja) teraz, to wynika z tego, że można mieć ją również w większym/wyższym natężeniu, tak jak światło może być jaśniejsze.
Problem jednak taki, że o ile (dość) łatwo jest wejść w stany niższej świadomości, to trudno jeśli w ogóle możliwe jest wejść w stany o wyższej świadomości. Właściwie trudno sobie wyobrazić, co by to było? Wyższa inteligencja? Łatwiejsze zrozumienie tego, co teraz wydaje mi się trudne do zrozumienia, np. jakichś działów matematyki? Albo że nagle zacznę mówić po niemiecku? (Uczyłem się tego języka, więc powinienem.) Lepsza pamięć? Że przypomnę sobie całe życie? Że uzyskam jakieś parapsychizmy, np. będę wiedział co inni myślą i co zamierzają? A
[foto]

8. Dokończ. • autor: Wojciech Jóźwiak2017-10-26 20:17:46

Że uzyskam jakieś parapsychizmy, np. będę wiedział co inni myślą i co zamierzają? Albo kto naprawdę wysadził WTC w 2001? Albo że uwolnię się od myślenia jak Tolle i zacznę trwać w  stanie tożsamości z czystym istnieniem? Itp. itd.
Więc trudno wyobrazić sobie bardziej jasne stany świadomości. Nie znam też przykładów, czyli ludzi którzy mają świadomość na wyższym poziomie. Nikogo takiego nie spotkałem, ani nie spotkałem kogoś, kogo zachowanie, słowa, przekaz itd mogłyby świadczyć, że ma świadomość jakoś wyraźnie "wyższą" lub "jaśniejszą" niż moja. Owszem, spotykałem i znam ludzi którzy są bieglejsi od mnie (a niektórzy znacznie) w jakichś sprawach podpadających pod zwykłą inteligencję matematyczna, językową, muzyczną lub interpersonalną. Ale to chyba jednak nie są te "wyższe poziomy świadomości" o których piszą wymieniani autorzy.

9. może za opłatą można na kursie podwyższyć świadomość • autor: Jerzy Pomianowski2017-10-26 21:13:14

Są takie fazy, czy rodzaje snu, gdy inteligencja szybuje na niesamowitych obrotach. Może to się nazywa theta, czy podobnie. Miewam coś takiego, ale żadnego związku ze stanami świadomości czyli z podziałem nieszczęsnej ludzkości na kasty lepsze i gorsze w tym nie widzę.
[foto]

10. Czytałem że jest jakoś tak: • autor: Arkadiusz2017-10-26 21:44:55

Ogólnie rzecz biorąc Świadomość jest aktem i skutkiem kwantowego załamania określonych fal prawdopodobieństwa spośród Pełni wszystkich możliwych prawdopodobieństw. Jej jakość i głębia zależy od aparatu dokonującego kwantowego załamania. Jest mała u najmniejszych cząstek elementarnych, największa dla skomplikowanych obwodów nerwowych. Najniższe poziomy świadomości i jej konteksty opisuje fizyka, chemia, potem wkracza biologia, psychologia, na końcu mistyka. Nie da się ukryć, że można tę świadomość różnicować na różne sposoby. Można powiedzieć, że wielki wybuch był jej początkiem, gdy Źródło zechciało się zobaczyć, poznać czym jest. Do tego potrzebne jest załamanie zjawiska obserwacji na podmiot i przedmiot obserwacji. świadomość jest tym aktem rozdziału na podmiot i przedmiot obserwacji, doświadczenia.

11. starczy tego.. • autor: Jerzy Pomianowski2017-10-26 22:36:01

Lepiej dać sobie z tym spokój bo gadamy Przybyszewskim. "Na początku była chuć"
[foto]

12. W języku polskim... • autor: Jarosław Bzoma2017-10-27 19:35:02

W języku polskim na określenie faktu percepcji bycia w możności jako możności używamy słowa świadomość. Etymologicznie nie ma ono powiązań ze słowem myślenie czy wyobrażanie sobie .Ma natomiast wspólny źródłosłów ze słowem ŚWIADEK. Można zatem być świadomym bycia świadkiem swojej cielesności , świadkiem swoich emocji , świadkiem swojego procesu myślowego, świadkiem zdarzeń nas otaczających i tych w których bierzemy udział. Można być nawet świadkiem świadka tych procesów, jeszcze ruchomym co pozwala doświadczać różnych perspektyw percepcji. Można być w końcu nieruchomym świadkiem świadka ruchomego a nawet świadkiem świadka nieruchomego. Dalej się nie da bo dalej jest już jedynie świadek nieprzejawiony. To są właśnie te poszukiwane poziomy Świadomości. Jak zatem widzimy każdemu ze świadków towarzyszy coraz szersza możliwość postrzegania czyli bycia świadomym przyczyn obserwowanych aktów. Świadek jednak nie jest tymi aktami. Nikt przy zdrowych zmysłach , poza Kartezjuszem, nie powie, że jest emocją strachu lub myślą o tym jak smażyć kiełbasę. Powie że on – świadomy tego aktu ma taką myśl lub emocję. Wyraźnie da się odróżnić każdy z rodzajów takiej percepcji od tego kto ich doświadcza. Nie da się pomylić myśli z emocjami czy zdarzeń z naszymi myślami tak jak ujął to Oliver Sacks pisząc, że w zdrowiu psychicznym i fizycznym nie da się pomylić żony z kapeluszem.

[foto]

13. Można zadać pytanie... • autor: Jarosław Bzoma2017-10-27 19:37:30

Można zadać pytanie czy w takim razie świadomość nie jest procesem biochemicznym ? Ale problem polega na tym, że wszystkim tego rodzajom procesom musiała by towarzyszyć jakaś taka lub inna świadomość. Ciągnąc tego typu rozumowanie ad absurdum, rozpuszczaniu łyżeczki cukru w herbacie czy lasowaniu wapna również powinna towarzyszyć taka czy inna świadomość? Nie jest to zatem proces ani chemiczny ani biochemiczny, przecież wszystko co jest bio jest również zbiorem zjawisk fizyko chemicznych. Jak dotąd nikt nie stworzył samoświadomej świadomości anie nawet życia z substancji chemicznych które składają się na organizm żywy. Dlaczego?

Różnicowanie, transcendowanie, poziomów świadomości jest przymiotem umysłu ponieważ to jego użyłem do analizy słowa świadomość. Transcendowanie , oddzielanie na podmiot i przedmiot analizy czy postrzegania jest właśnie jego cechą. Kiedy do rozważań użyjemy innego typu logiki, na przykład logiki paradkosowej, okaże się że wszystkie poziomy świadomości mimo cech pozwalających je odróżniać mają jedną podstawową przewyższającą te różnice cechę którą określamy immanencją. Cecha ta jednak jest domeną wszystkiego co umysłem nie jest, czyli co najmniej świadka obserwującego świadka wydarzeń zachodzących w świecie podlegającemu percepcji zmysłowo-mentalnej. Jak zatem widzimy warunkiem myślenia jest bycie świadomym ale do bycia świadomym wszystkiego innego co myśleniem nie jest nie jest niezbędne myślenie. Kartezjańska teza; myślę więc jestem, jest zatem prawdziwa jedynie w jedną stronę, ponieważ aby być świadomym bycia nie jest konieczne myślenie. Piszę o tym wciąż i wciąż od nowa, w różnych formach , ostatnio w Traktacie logiczno-filonirycznym.

[foto]

14. Może inteligencja, nie świadomość? • autor: Wojciech Jóźwiak2017-10-27 21:49:18

Ze słowem "świadomość" są znane kłopoty. Właściwie to słowo jest używane w sensie "warunek innych czynności umysłu".
"Ja mam świadomość" -- zatem mogę myśleć, oceniać, podejmować decyzje, mieć wątpliwości, żywić uczucia, chcieć czegoś. Bo jak nie mam świadomości, to tamtych rzeczy nie zrobię. Co nie znaczy, że świadomość jest jakąś "substancją", która skądś spływa, tylko po prostu (ohne weiteres) tak się tego słowa używa. (Czytajmy Wittgensteina!)
Z tego wynikają dwie dalsze sprawy.
1) Wyższa świadomość, więcej świadomości, wyższy poziom świadomości -- to oznaczałoby, że mam dostęp do szerszego zakresu czynności umysłu. (Tylko jak to mógłbym sobie wyobrazić?) Ale to jest już jakiś punkt do uchwycenia tych nieuchwytnych "poziomów".
2) A gdyby zamiast "świadomość" mówić "inteligencja"? Wtedy "wyższe poziomy" oznaczałyby bardziej sprawną inteligencję. Co już jest łatwiejsze do wyobrażenia. (Tu polecam o wielorakich inteligencjach wg. Howarda Gardnera.)
[foto]

15. Dlaczego świadomość wiążesz... • autor: Jarosław Bzoma2017-10-27 22:14:32

Dlaczego świadomość wiążesz z czynnościami umysłu i co właściwie rozumiesz przez umysł ? Próbujesz skierować naszą uwagę na  inteligencję ale to jest już całkiem błędny trop ponieważ inteligencja to cecha umysłu , jego biologicznej wydajności a ja twierdzę, że świadomość jest poza umysłem a umysł jest jedynie "pudłem rezonansowym" dla świadomości.Co do Wittgensteina był na tyle samokrytyczny że zaprzeczył swoim wnioskom z Traktatu w Dociekaniach. Gdyby pożył jeszcze trochę zaprzeczyłby wnioskom z Dociekań.Może lepiej podeprzeć się Byciem i czasem Heideggera ?
[foto]

16. Świadomość a umysł • autor: Wojciech Jóźwiak2017-10-27 22:32:38

Właściwie to ja nie napisałem o "umyśle" tylko o "czynnościach umysłu",  a które to są, wyliczyłem, czyli zdefiniowałem ostensywnie. (en.wikipedia.org/wiki/Ostensive_definition) Być może powinienem był napisać "czynności umysłowe".
Próbuję używać jak najmniej hipostaz takich jak "umysł" lub nawet "świadomość". Być może to, co mamy do powiedzenia i co zauważamy, rozpoznajemy, da się powiedzieć bez tamtych pojęć-hipostaz.
"Umysł jest pudłem rezonansowym dla świadomości" -- Bardzo ładnie wyrysowane! Podoba mi się. Ten obraz i metafora. Tylko, że mówiąc tak, odchodzisz od zwykłego rozumienia słowa "świadomość" i zaczynasz je używać w jakiś nowy i niecodzienny sposób. Więc może trzeba by wprowadzić jakiś inny, nowy termin który by nazywał to, z czym umysł rezonuje?
(Bo inaczej czytelnicy/słuchacze całkiem oszaleją.)

[foto]

17. Dlatego używam słowa... • autor: Jarosław Bzoma2017-10-27 22:52:00

Dlatego zazwyczaj na "całość" używam określenia Świadomość 1-12  a umysł zlokalizowany w mózgu głowowym i brzusznym określam świadomością 1-4 . 

18. "teraz Jestem Strachem" • autor: Mirro2017-10-28 02:17:20

@Jarosław Bzoma
"Nikt przy zdrowych zmysłach , poza Kartezjuszem, nie powie, że jest emocją strachu"


Powie, w ten sposób: "teraz jestem Strachem, przemawiam jako Głos Strachu". "Dialog Głosów" i "Big Mind" to metody terapeutyczne, które właśnie na czymś takim polegają.Natomiast "on – świadomy tego aktu" (a raczej Głosu, czyli części osobowości) jest etykietkowany słowem "self", czyli "Ja" i rozumiany jako suma i wypadkowa relacji pomiędzy Głosami.  


Próbowałem, mogę polecić, może niektórym się przyda.

19. obyśmy żyli długo • autor: Mirro2017-10-28 02:29:53

@Jarosław BzomaCo do Wittgensteina był na tyle samokrytyczny że zaprzeczył swoim wnioskom z Traktatu w Dociekaniach

Sobie i pozostałym dyskutantom życzę, żebyśmy się rozwijali tak szybko i żyli tak długo, żebyśmy zdążyli zaprzeczyć wszystkim swoim wnioskom tu napisanym
[foto]

20. Amen :)... • autor: Jarosław Bzoma2017-10-28 12:49:27

Amen :) Co do tej terapii , miałaby ona sens  gdyby uzmysłowiła, że świadek nie jest żadną z emocji, jest tłem na którym się one wydarzają.Można by to było w uproszczeniu określić nawet sumą relacji ale nie tylko sumą emocji/głosów ale nie można pomijać wielowymiarowego  tła na którym wszystko to się odbywa. Kombinacja która sugeruje, że świadek jest jedynie sumą emocji/głosów i relacji pomiędzy nimi dla mnie nie ma większego sensu i wywodzi się z bezpodstawnego założenia, że suma emocji i myśli jest prostą sumą matematyczną dającą w efekcie umysł. To że się fajnie dzieje na tych zajęciach to fakt ale to co się tam odbywa nie koniecznie musi się pokrywać  z interpretacją prowadzących takie zajęcia.
[foto]

21. Drogie U ... • autor: Wojciech Jóźwiak2017-10-28 17:38:59

Zawsze wydawało mi się, że wraz ze wzrostem poziomu świadomości rośnie uprzejmość i życzliwość wobec rozmówców. Ale widzę, że nie zawsze tak być musi.
Prócz tego nie mam obowiązku rozmawiać z osobami/istotami ukrywającymi swoją tożsamość. Chcesz się wypowiadać, powiedz/pokaż kim jesteś.
Wpis jako obraźliwy (nie tylko dla mnie -- dla grona czytających Tarakę) usuwam.

22. polecam ksiażki i wykłady • autor: Mirro2017-10-28 19:38:17

@Wojciech Jóźwiak  "Kontynuuję swoją niewdzięczną misję racjonalnego myślenia wśród zakutych okultystów"      

Z moich doswiadczeń (bolesnych) wynika, że światopogląd, taki czy siaki, nie jest problemem, problemem jest zakutość.      

@Wojciech Jóźwiak   "Zawsze wydawało mi się, że wraz ze wzrostem poziomu świadomości rośnie uprzejmość i życzliwość wobec rozmówców"       No cóż, świadomość rozwija się zygzakami. Tak to wygląda również z mojego doświadczenia.

@u "nie znajdziesz w książkach" (wpis usunięty, popieram, ale swoją tożsamość na razie ukrywam).      

Komu dobrze robi patrzenie na kwiat, niech patrzy na kwiat. Komu dobrze robi czytanie książek, niech czyta książki. Komu czytanie książek robiło dobrze, ale przestało, niech się rozejrzy za czymś innym. Błogosławieni, którym wszystko robi dobrze.      
Ja od siebie polecam:

- Barbara Brennan (fizyk z wykształcenia i zawodu wcześniej wykonywanego) - 2 grube książki po polsku), m.in jak ona rozumie "energia=świadomość)

- Dennis Merzel (Genpo Roshi) "Wielki Umysł, Wielkie Serce" (po polsku), także wykłady wideo (po angielsku) (najlepiej wyguglować "yt genpo roshi")

- oczywiście Ośo Radzniś (Osho Rajneesh) bardzo gruba "Wielka księga sekretów" i wiele innych książek, spisanych z precyzyjnych wykładów przez wyznawców. Są też wykłady wideo. Dla równowagi - rozdział o nim w: Jacek Sieradzan, "Szaleństwo w religiach XX wieku"

- Arnold Mindell - psycholog spoza głównego nurtu (z wykształcenia też chyba fizyk)  - wiele książek po polsku (ale rozumiem tylko częściowo)
[foto]

23. No nareszcie ktoś... • autor: Jarosław Bzoma2017-10-28 21:47:49

No nareszcie ktoś ogarnięty. Chętnie się dowiem czym jest bezprzymiotnikowa energia a zaraz potem coś o tej świadomości.
[foto]

24. Poziomy • autor: Przemysław Kapałka2017-11-01 10:34:03

Chyba dyskusja odbiegła od głównego tematu: Czy poziomy świadomości są potrzebne. Ja bym to pytanie rozszerzył: czy poziomy czegokolwiek są potrzebne. Myślę, że są potrzebne do zrozumienia zjawiska tym, którzy o nich mówią (są potrzebne na tym poziomie, na jakim się znajdują :)) Innym już nie. Zamiast rozważać poziomy świadomości czy czegokolwiek, lepiej rozważać samą świadomość czy cokolwiek (wychodzi na to, że odejście od tematu było prawidłowe :) ) Zamiast zastanawiać się, na jakim jestem poziomie i na jakim kto inny jest poziomie, lepiej się zastanawiać, co zrobić żeby to rozwinąć choć trochę. Nie mówiąc o tym, że mówienie o poziomach w wielu przypadkach służy rozwijaniu ego: mogę być zadowolony z tego, na jakim już jestem poziomie, a oni dopiero na takim. Ja przynajmniej, kiedy słyszę o poziomach, wycofuję się i idę posłuchać (poczytać) kogo innego.
[foto]

25. Poziomy • autor: Arkadiusz2017-11-01 13:02:40

A ja, kiedy słyszę o poziomach świadomości, wytężam uwagę, czując że jestem w swoim świecie. Każdy przychodzi na ten świat z jakimiś tematami i przyciąganiami, które są głównym jego . I to jest naturalne. Zrozumienie poziomów/warstw świadomości (Świadomości/Przejawienia) pomaga mi lepiej zrozumieć świat, sens życia, duchowość. Wiele lat chodziłem do kościoła i czułem duchową pustkę. Dopiero dzięki zaznajomieniu się z opisami warstw/ciał/poziomów Świadomości odnalazłem siebie w tej kosmicznej grze. I nie jest to kwestia karmienia ego, nie urosłem od tego - przecież każdy człowiek żyjący w fizycznym ciele, wedle przekazów mistyków, jest częścią jednej Świadomości, jest połączony ze Źródłem, i funkcjonuje na każdym poziomie świadomości. Poziom ego jest na najniższych poziomach i żadna jego zasługa, jest po prostu narzędziem duszy.
Wiedza o poziomach/strukturze Przejawienia mi osobiście pomogła zmniejszyć lęk przed śmiercią, co jest dla mnie wielką wartością. Inaczej też patrzę na życie innych ludzi, rozumiejąc że każdy z nas jest duchowo uwarunkowany, ma swoje karmiczne przyczyny i że tworzy swoje życie, swój tunel rzeczywistości, w oparciu o to, jak umownie mówiąc zbudowane jest jego ciało/poziom wartości czy poziom przyczynowy.

[foto]

26. Poziomy - przykład praktyki • autor: Arkadiusz2017-11-01 13:04:15

Od strony praktycznej, polecam książkę "Lekarz kwantowy" Goswamiego - świetnie opisuje ciała/poziomy i zalecane na nich rodzaje medycyny. Niejako proponuje medycynę integralną, godząc współczesną medycynę świetnie działającą na poziome fizycznym, z energoterapiami działającymi na poziomie ciała eterycznego, z psychoterapią działającą na poziomie emocjonalnym, , medytacjami czy NLP działającymi na poziomie mentalnym i terapiami duchowymi np. ustawieniami rodzinnymi działającymi na poziomach duchowych, wpływających na naszą karmę. Wymieniłem tylko kilka przykładów terapii na różnych poziomach. Na człowieka można oddziaływać z różnego poziomu, najlepiej z tego, na którym doszło do dysharmonii. One nawzajem na siebie wpływają, dokonując zmiany na jednym zmieniamy również inne, ale warto wiedzieć, gdzie leży przyczyna problemu i gdzie interwencja przyniesie najszybsze lub najtrwalsze skutki.

27. Poziomy świadomości • autor: Nierozpoznany#19972017-11-05 11:39:05

https://www.youtube.com/watch?v=_SplPZzqJtE&index=55&list=PLJvxjh1m3jMJlDGFGgNj6jPfOd_3P3I6h                         

Rozmowy Zaawansowane - Poziomy świadomości 1, 2 i 3 - 20.06.2012 (J.Rajska)

   https://www.youtube.com/watch?v=2iQsbC_7tts&list=PLJvxjh1m3jMJlDGFGgNj6jPfOd_3P3I6h&index=53                            

ozmowy Zaawansowane - Poziomy świadomości 4 i 5 - 11.07.2012 (                J.Rajska)                                                       https://www.youtube.com/watch?v=3ifc7tg9e9M&list=PLJvxjh1m3jMJlDGFGgNj6jPfOd_3P3I6h&index=52                ozmowy Zaawansowane - Poziomy świadomości 6 i 7 - 18.07.2012 (J.Rajska)             

28. Poziomy świadomości • autor: Nierozpoznany#19972017-11-05 11:51:51

https://www.youtube.com/watch?v=TRXhmgqGy6A        

Rozmowy Zaawansowane - Poziomy świadomości. Wstęp - 13.06.2012 (J. Rajska)

                                  

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)