zdjęcie Autora

28 maja 2008

Przemysław Kapałka

z cyklu: Radiestezyjne właściwości Mazur

Radiestezyjne właściwości Mazur
Pierwsze studium radiestezyjnych właściwości Mazur i terenów przyległych

Kategoria: Podróże i regiony

  (1)    2    dalszy >  

Konsultacja: Antoni Matusiewicz
Olsztyn, lato 2007 - wiosna 2008

część II »


  • 1. Wprowadzenie
    • 1.1. Treść pracy i podstawy do jej napisania
    • 1.2. Podstawowe cechy omawianych terenów

  • 2. Geograficzny i radiestezyjny podział terenu
    • 2.1. Podstawy podziału fizycznogeograficznego
    • 2.2. Podział fizycznogeograficzny ziem rozważanych w pracy
    • 2.3. Podstawowe cechy rozkładu oddziaływań radiestezyjnych terenu
    • 2.4. Przyjęta terminologia i nazewnictwo
    • 2.5. Podział radiestezyjny omawianych terenów

  • 3. Charakterystyka ziem Pasa Wysokich Oddziaływań
    • 3.1. Wprowadzenie
    • 3.2. Pojezierze Mazurskie
    • 3.3. Pojezierze Pomezańskie jako część Wschodniopomorskiego
    • 3.4. Suwalszczyzna
    • 3.5. Rozważania końcowe

  • 4. Charakterystyka terenów okolicznych
    • 4.1. Nizina Staropruska
    • 4.2. Pobrzeże Gdańskie
    • 4.3. Tereny pozostałe

  • 5. Wnioski i perspektywy
    • 5.1. Wstęp
    • 5.2. Wnioski dla regionu warmińsko-mazurskiego
    • 5.3. Potrzeby dalszych badań nad Pasem Wysokich Oddziaływań
    • 5.4. Potrzeby dalszych badań innego rodzaju
    • 5.5. Zakończenie




1.   Wprowadzenie

1.1.    Treść pracy i podstawy do jej napisania

Wśród osób zajmujących się radiestezją panuje zgoda co do tego, że praktycznie każdy element terenu i każda jego cecha wywiera wpływ na organizmy - kształt, kolor, skład chemiczny i inne. Znaczenie mają zarówno elementy lokalne, takie jak żyła wodna czy miejsce mocy, jak też większe, jak las, miasto, jezioro. A więc można się spodziewać, że również całe regiony i krainy odznaczają się specyficznymi cechami, wywierającymi swój wpływ. Bez przeprowadzania studiów i badań można przyjąć, że inne jest działanie radiestezyjne gór, a inne terenów równinnych. O ile jednak wpływ czynników lokalnych jest obecnie dość dobrze rozpoznany, o tyle zupełnie brakuje prac i badań dotyczących poszczególnych krain i regionów. Sytuacja jest pod tym względem zupełnie inna niż np. w geografii, w ramach której istnieją liczne opracowania dotyczące zarówno cech poszczególnych elementów terenu, takich jak źródła, strumyki, pagórki, jak też całych krain, takich jak Pojezierze Kaszubskie, Wyżyna Krakowsko-Częstochowska, a na wyższym poziomie Nizina Wschodnioeuropejska. W radiestezji wpływ poszczególnych elementów terenu na żywe organizmy został zbadany w stopniu umożliwiającym podejmowanie pewnych działań (np. unikanie budowania w niekorzystnych miejscach), jeśli natomiast chodzi o wpływ większych terenów i planowanie zagospodarowania z uwzględnieniem ich radiestezyjnych własności, to jak dotąd pojawiają się najwyżej ślady opracowań tych zagadnień. Tymczasem należy się spodziewać, że istnieją krainy, mające swoje specyficzne cechy, i cechy te należy poznać i zrozumieć tak, żeby planując zagospodarowanie terenu jak najlepiej je wykorzystać robić to zgodnie z jego naturą. Mówiąc inaczej, tak, jak rodzaj gleb i warunki klimatyczne powinny być uwzględniane przy planowaniu produkcji rolniczej, tak właściwości radiestezyjne terenu powinny być uwzględniane podczas opracowywania założeń co do jego ogólnego wykorzystania.

Praca ta jest poświęcona omówieniu radiestezyjnych cech ziem, wchodzących w skład województwa Warmińsko-Mazurskiego, niektórych terenów okolicznych, oraz ich oddziaływania na człowieka. Omówiony jest rozkład tych oddziaływań w terenie i podział na krainy radiestezyjne, przedstawiony jest związek między podziałem radiestezyjnym a geograficznym. Wskazane są propozycje podjęcia żadnych badań. Z moich obserwacji wynika, że tereny te odznaczają się wyjątkowymi właściwościami radiestezyjnymi, które warto dogłębnie poznać i właściwie wykorzystać. Moim celem jest ich wskazanie i omówienie wniosków, jakie z tego wypływają. Podstawą do napisania pracy były przede wszystkim moje obserwacje. Od wielu lat prowadzę regularne wędrówki po terenach północno-wschodniej Polski. Wędrówki te obejmują tereny od Pojezierza Brodnickiego i Zalewu Wiślanego po Suwalszczyznę, odwiedziłem również tereny znajdujące się na terenie Obwodu Kaliningradzkiego. Obejmuję nimi w równym stopniu miejsca atrakcyjne turystycznie i polecane w przewodnikach, co położone na uboczu, nieznane, w których z rzadka pojawia się ktoś z zewnątrz. Wędrówki te prowadzę we wszystkich porach roku, zarówno w dni wolne i świąteczne, jak też w zwykłe robocze. Właśnie to, że mają one zróżnicowany charakter, a pokazują region nie tylko od strony turystycznej, ale takim, jakim jest "od środka" i na codzień, dało mi pogłębione spojrzenie na te ziemie i podstawy do obserwacji innych, niż dokonuje się zazwyczaj. Wiele też podróżowałem po Polsce, odwiedziłem kilkanaście krajów Europy, co dało mi z kolei możliwość spojrzenia na ten region w kontekście innych krain. Obserwacje, które tu przekazuję, pojawiły się po dłuższym czasie obcowania z naszymi ziemiami, rozwijały się stopniowo i bardzo powoli. Kiedy je podejmowałem, nie było moim zamiarem dojście do jakichkolwiek wniosków czy prowadzenie jakiekolwiek studium, to zaczęło się dziać stopniowo i bardzo powoli. Stopniowo, przy okazji pobytu w różnych miejscach naszego regionu, zaczynałem wyczuwać ich oddziaływanie, stopniowo zaczynałem się nim interesować, zgłębiać jego cechy i zróżnicowanie w terenie. Czyniłem to nie mając po temu żadnych wzorów, żadnych źródeł, na których mógłbym się oprzeć. Nigdy też nie prowadziłem systematycznych i planowych badań, wszystko odbywało się przy okazji wędrówek i pobytu w różnych miejscach regionu.

W radiestezji nie jestem profesjonalistą. Niewykluczone, że zawodowi radiesteci dostrzegą w moich rozważaniach nieścisłości. Natomiast amatorsko zajmuję się tą dziedziną od dawna i do pewnego stopnia posiadłem możliwość wyczuwania oddziaływań terenu i podłoża. Z czasem zacząłem też konfrontować moje obserwacje z wrażeniami ludzi pochodzących z innych stron kraju, którzy przybyli na nasze ziemie, i przekonałem się, że ich wrażenia są bardzo podobne do moich. Szczególnie entuzjastycznie wypowiadali się ludzie zajmujący się radiestezją i ezoteryką, jednak ich wypowiedzi były dokonywane na podstawie pojedynczych wizyt na naszych ziemiach i były zbyt ogólne, żeby wyciągać wnioski tylko na ich podstawie. Ostatnio, kiedy przeprowadzone obserwacje dały mi już podstawy do wyciągania szerszych wniosków, uzupełniłem je o badania radiestezyjne przeprowadzane mentalnie na odległość, które pomogły mi uporządkować i usystematyzować wiedzę, jaką zdobyłem do tej pory. Przeprowadziłem też konsultacje z kilkoma osobami związanymi zarówno z radiestezją, jak też z naszym regionem, uzupełniając moje spostrzeżenia o to, co mi przekazali na podstawie swoich doświadczeń.

Biorąc pod uwagę wszystko to, o czym pisałem powyżej, należy jasno powiedzieć, że materiał, przedstawiony w tej pracy, ma charakter wstępnych ustaleń lub wręcz hipotez. Niewiele prezentowanych tu ustaleń można uznać za pewne - przedstawione tu wyniki wymagają weryfikacji i dogłębnego zbadania. Na tym etapie prac jest pewne, że pomyłki muszą mieć miejsce. Między innymi z tego powodu nie podaję żadnych gotowych propozycji co do gospodarki ani podjęcia jakiejkolwiek działalności dla tych ziem, a jedynie wstępne wnioski, jakie się nasuwają. Wykonałem pierwszy krok w kierunku poznania zjawiska i teraz prezentuję jego wyniki. Jak dotąd brakuje radiestezyjnych analiz nie tylko tego regionu, ale też w ogóle radiestezyjnych analiz większych terenów. Sądzę więc, że i uzyskane przeze mnie wyniki, choć wstępne, mogą okazać się wartościowe.

Większość czytelników tej witryny jest zaznajomionych z podstawowymi pojęciami radiestezyjnymi, toteż nie będę ich tutaj objaśniał. Nie każdy natomiast jest obeznany z pojęciami i zagadnieniami geograficznymi, które wykorzystuję w tej pracy, toteż poświęcę trochę miejsca na ich objaśnienie. Dokonam tego w takim zakresie, żeby było możliwe zrozumienie pracy bez odwoływania się do literatury geograficznej. 

Dodam jeszcze, że pisząc tą pracę spłacam swój dług wobec Ziemi Mazurskiej, na której żyję od czterdziestu lat i której zawdzięczam bardzo wiele.

1.2.    Podstawowe cechy omawianych terenów

Jest faktem powszechnie wiadomym i akceptowanym, iż region Warmii, Mazur i Suwalszczyzny cechuje się wspaniałą przyrodą, będącą ewenementem na skalę europejską, oraz - w porównaniu z większością innych regionów Europy - niewielką skalą zanieczyszczeń cywilizacyjnych. Powszechnie wiadomo, że są to niezwykłe walory tych ziem, które należy zachować, i z których należy uczynić element promujący te tereny i stanowiący o ich roli w Polsce i Europie. Tymczasem z moich ustaleń wynika, że ziemie wchodzące w skład Pojezierza Mazurskiego mają w sobie jeszcze inną, niezwykłą cechę, przypuszczam, że jeszcze ważniejszą niż ich walory przyrodnicze, w dodatku wspaniale się z nimi dopełniającą.

Z moich spostrzeżeń wynika, że ziemie te cechują się wyjątkowo korzystnym oddziaływaniem radiestezyjnym na człowieka. Jest to oddziaływanie wybitnie kojące, uspokajające, wpływające leczniczo na psychikę i na całą osobowość człowieka. Według określeń, używanych w radiestezji, występują tu bardzo korzystne wibracje terenu i przypomina on jedno ogromne miejsce mocy. Podobnie korzystne, choć inne działanie mają niektóre ziemie okoliczne, przede wszystkim Pojezierze Iławskie oraz Suwalszczyzna. Nie potrafię wskazać czynników, które o tym decydują. Z pewnością duży wpływ na to ma sama przyroda, występowanie jezior i lasów, pagórkowate ukształtowanie terenu, obecność lodowca. Z pewnością jednak czynniki te nie tłumaczą wszystkiego, chociażby z tego powodu, że pod względem tych cech Mazury wykazują duże podobieństwo do terenów okolicznych, podczas gdy pod względem oddziaływania radiestezyjnego zaznaczają się między nimi duże różnice, które zostaną omówione w dalszej części pracy. Warto też zauważyć, że niejednokrotnie tereny pagórkowate wykazują podobne cechy co sąsiadujące z nimi równiny, czego przykładem jest region znany w geografii jako Kraina Węgorapy, a w innym przypadku występują duże różnice w ramach ziem o podobnym ukształtowaniu terenu. Być może więcej na temat czynników, wśród których należałoby szukać wyjaśnienia takiego właśnie działania naszych terenów, powiedzieliby geolodzy. Może się jednak okazać, że decydujące znaczenie ma czynnik, którego przy dzisiejszym stanie wiedzy nie znamy lub nie doceniamy. Sądzę, że w chwili obecnej, dopiero zaczynając badania, należy skoncentrować się na jak najlepszym poznaniu oddziaływania radiestezyjnego Mazur i uczyć się je wykorzystywać, a dopiero później, w miarę poszerzania wiedzy, starać się zrozumieć jego przyczyny.

2.   Geograficzny i radiestezyjny podział terenu

Przedstawię teraz podział omawianego terenu na krainy, odznaczające się podobnymi właściwościami radiestezyjnymi. Jak się okazuje, istnieje duży związek między podziałem terenu na jednostki geograficzne, a jego podziałem na jednostki ze względu na ich cechy radiestezyjne. Aby podział ten był zrozumiały, na początku omówię podstawowe zasady podziału na jednostki geograficzne i przedstawię podział omawianych terenów na jednostki.

2.1.    Podstawy podziału fizycznogeograficznego

Powszechnie przyjęty jest sześciostopniowy podział na jednostki geograficzne. Przyjęta jest też ich sześciocyfrowa numeracja, w której każdemu stopniowi odpowiada jedna cyfra. Numeracją tą nie będziemy się zajmować. Za jednostkę uznaje się teren, wykazujący pewne cechy wspólne i stanowiący terytorialną całość. Nie istnieje ścisła i precyzyjna definicja, na podstawie której możliwe jest dokonywanie podziału terenu. Główne jednostki zostały wyodrębnione na podstawie czynników geologicznych. Przy wyodrębnianiu jednostek mniejszych muszą być uwzglęniane różne czynniki - ukształtowanie powierzchni, budowa geologiczna, klimat i wiele innych, przy czym czynnik bardzo wyraźny w jednym miejscu może być w ogóle niewidoczny w innym. Każdy przypadek należy więc rozważać indywidualnie, ustalając, jakie czynniki uznać za decydujące.

Na najwyższym poziomie kontynent podzielony jest na elementy, którym nie odpowiada żadna numeracja. W przypadku Europy są to: Europa Północna, Zachodnia, Wschodnia i Południowa.

Kolejne stopnie podziału fizycznogeograficznego, którym odpowiadają kolejne cyfry numeracji, są następujące:

1.     Megaregiony. Północno-wschodnia Polska zajmuje tereny należące do dwóch: Pozaalpejska Europa Środkowa oraz Niż Wschodnioeuropejski, nazywany czasem Niziną Wschodnioeuropejską.

2.      Prowincje. Na omawianym terenie znajdują się ziemie należące do dwóch: Niż Środkowoeuropejski i Niziny Wschodniobałtycko-Białoruskie.

3.      Podprowincje. Omawiane tereny należą do następujących: Pobrzeża Południowobałtyckie, Pojezierza Południowobałtyckie, Niziny Środkowopolskie, Pobrzeża Wschodniobałtyckie, Pojezierza Wschodniobałtyckie, Niziny Środkowopolskie.

4.      Makroregiony. Przykładami są: Pojezierze Mazurskie, Pojezierze Litewskie,  Nizina Północnomazowiecka.

5.      Mezoregiony. Przykładami są: Pojezierze Kaszubskie, Pojezierze Olsztyńskie, Kraina Wielkich Jezior.

6.      Mikroregiony. Wyróżnia się je tylko w ramach niektórych mezoregionów.

Warto zauważyć, że podział ten nie zawsze jest zgodny z intuicją, na przykład na żadnym poziomie tego podziału nie występują Karpaty jako jednostka.

Praca ta dotyczy jednostek trzech ostatnich poziomów, szczegółowy wykaz tychże wchodzących w skład województwa Warmińsko-Mazurskiego zawarty jest w następnym podrozdziale. Trzema pierwszymi poziomami nie będziemy się zajmować.

2.2.    Podział fizycznogeograficzny ziem rozważanych w pracy

Wielostopniowego podziału geograficznego Polski na krainy dokonał Jerzy Kondracki, kończąc to dzieło w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego stulecia. Podział ten obowiązuje do tej pory z niewielkimi tylko korektami i wzbudza niewielkie kontrowersje, które w dodatku dotyczą tylko jego niektórych szczegółów, ale nie podstaw.

Praca ta dotyczy głównie trzech makroregionów. Są to:

1.      Pojezierze Iławskie. Początkowo było ono uznawane za część innego makroregionu, określanego jako Pojezierze Wschodniopomorskie. Jednak od reszty tego makroregionu oddziela je Kotlina Dolnej Wisły, której nie można uznać za część składową jakiegokolwiek pojezierza, i jednostka taka była niespójna terytorialnie. Żeby więc tą spójność zachować, wyodrębniono Pojezierze Iławskie jako osobny makroregion. Pojezierze Iławskie obejmuje ziemie wchodzące w skład województw Warmińsko-Mazurskiego oraz Pomorskiego.

2.      Pojezierze Mazurskie, znajdujące się prawie w całości na terenie województwa Warmińsko-Mazurskiego. Niewielka jego część leży na terenie Obwodu Kaliningradzkiego.

3.      Pojezierze Litewskie. Na terenie Polski znajduje się na terenie województwa Podlaskiego jako tzw. Suwalszczyzna, niewielki jego fragment znajduje się na wschodnich krańcach województwa Warmińsko-Mazurskiego oraz Obwodu Kaliningradzkiego.

Oprócz tego w skład województwa Warmińsko-Mazurskiego wchodzą ziemie należące do następujących makroregionów:

Nizina Staropruska, której główna część leży na terenie Obwodu Kaliningradzkiego. Na terenie Polski należą do niej okolice Bartoszyc.

- Pobrzeże Gdańskie - w okolicach Elbląga.

Pojezierze Chełmińsko-Dobrzyńskie, leżące głównie na terenie województwa Kujawsko-Pomorskiego. Na terenie województwa Warmińsko-Mazurskiego sięga po rejon Dylewskiej Góry i Lidzbarka Welskiego.

- Nizina Północnomazowiecka, leżąca prawie w całości na terenie województwa Mazowieckiego i częściowo Podlaskiego. Na terenie województwa Warmińsko-Mazurskiego obejmuje rejon Działdowa.

Poniższe mapki przedstawiają podział ziem, będących przedmiotem rozważań niniejszej pracy, na makro- i mezoregiony. Podział obowiązujący obecnie wykazuje niewielkie różnice względem zamieszczonego poniżej, zbyt drobne, żeby je wymieniać.



Źródło: Jerzy Kondracki: Geografia regionalna Polski.


Oznaczenia cyfrowe makroregionów fizycznogeograficznych:
313.5 - Pobrzeże Gdańskie
314.9 - Pojezierze Iławskie
315.1 - Pojezierze Chełmińsko-Dobrzyńskie
841.5 - Nizina Staropruska
842.7 - Pojezierze Litewskie
842.8 - Pojezierze Mazurskie


Oznaczenia cyfrowe mezoregionów fizycznogeograficznych:

313.54 - Żuławy Wiślane; 313.55 - Wysoczyzna Elbląska; 313.56 - Równina Warmińska; 313.57 - Wybrzeże Staropruskie; 314.9 - Pojezierze Iławskie; 315.12 - Pojezierze Brodnickie; 315.13 - Dolina Drwęcy; 315.15 - Garb Lubawski; 841.57 ‑ Wzniesienia Górowskie; 841.58 - Równina Ornecka; 841.59 - Równina Sępopolska; 842.71 - Puszcza Romincka; 842.72 - Pojezierze Zachodniosuwalskie; 842.73 - Pojezierze Wschodniosuwalksie; 842.74 - Równina Augustowska; 842.81 - Pojezierze Olsztyńskie; 842.82 - Pojezierze Mrągowskie; 842.83 - Kraina Wielkich Jezior Mazurskich; 842.84 - Kraina Węgorapy; 842.85 - Szeskie Wzgórza; 842.86 - Pojezierze Ełckie; 842.87 ‑ Równina Mazurska.

2.3.    Podstawowe cechy rozkładu oddziaływań radiestezyjnych terenu

Z moich obserwacji oddziaływań terenu wypływają następujące wnioski:

1. Północno-wschodnia Polska pod względem oddziaływań radiestezyjnych dzieli się na jednostki mniejsze i większe, odpowiadająca makro- i mezoregionom geograficznym. Oddziaływanie na terenie każdej z nich wykazuje swoje specyficzne cechy. W ramach niektórych z tych jednostek (ale nie wszystkich) daje się wyodrębnić dalszy podział, podobny do podziału na mikroregiony.

2. Granica między jednostkami odpowiadającymi zarówno makro-, jak też mezoregionom, jest ostro zarysowana. Pasy przejściowe, o właściwościach pośrednich między oddzielanymi przez nie jednostkami i nie dające się ściśle przypisać do żadnej z nich, we wszystkich zaobserwowanych przeze mnie przypadkach[1] miały szerokość od pół do najwyżej trzech kilometrów, a więc były bardzo wąskie. Tam, gdzie ukształtowanie terenu nagle zmienia się np. z pagórkowatego na równinne, granica pod względem oddziaływania zazwyczaj pokrywa się z granicą pod względem ukształtowania terenu, która w takim przypadku jest również granicą między mezoregionami[2]. Praktycznie nie zdarzało mi się znaleźć miejsca, co do którego miałbym trudności z określeniem, do której jednostki należy, jeśli cechy jednostek okolicznych były przeze mnie rozpoznane w wystarczającym stopniu. Przypuszczam też, że w większości przypadków, w których zaobserwowałem pas graniczny szerokości kilku kilometrów, zawęziłbym go do znacznie mniejszej szerokości, gdybym teren ten zbadał dokładniej. W wielu przypadkach widoczne są pewne różnice w oddziaływaniu terenów położonych w pobliżu ich granic jednostki, i jakby przejmowanie cech jednostki sąsiedniej. Jednak przejścia te są stopniowe i płynne, natomiast różnica z sąsiednim regionem i tak bardzo wyraźna, i w sumie czynnik ten nie wpływa na podział terenu.

3. Granice między jednostkami są wyraźne, jednak istnieją mezoregiony o charakterze przejściowym między graniczącymi ze sobą makroregionami. Mezoregiony te dają się wyraźnie wyodrębnić tak samo, jak inne, natomiast pojawiają się wątpliwości co do tego, do jakich jednostek wyższych (makroregionów) należy je zaliczyć.

4. Zdarzają się tereny, wykazujące oddziaływanie charakterystyczne dla dwóch sąsiednich mezoregionów, przy czym wrażenie jest takie, jakby oddziaływanie charakterystyczne dla jednego z nich pochodziło z płytszych, a dla drugiego z głębszych warstw gleby. To zagadnienie jest przeze mnie słabo rozpoznane.

5. Konkludując: Podział terenu pod względem oddziaływań radiestezyjnych w dużym stopniu pokrywa się z podziałem na mezoregiony fizycznogeograficzne. Zgodność ta dotyczy zarówno samego podziału na jednostki, jak też granic między nimi, i występuje na poziomie zarówno makro-, jak też mezoregionów. Nie podejmuję się precyzyjnie określać różnic między tymi podziałami, mogę jednak powiedzieć, że poza nielicznymi wyjątkami nie przekraczałyby kilku kilometrów, co w porównaniu ze znacznymi rozmiarami większości jednostek jest wielkością mało znaczącą.

Mniej oczywiste są te zagadnienia na poziomie mikroregionów. Moja znajomość terenu nie jest na tyle duża, żebym mógł podjąć próbę wytyczenia tych jednostek i określenia, czy również tu wystąpi duże podobieństwo z podziałem fizycznogeograficznym.

Podsumowując, duża zgodność między podziałem na jednostki fizycznogeograficzne a radiestezyjne prowadzi do następującego wniosku:

Dokonując podziału ziem mazurskich i okolicznych ze względu na różnice w oddziaływaniu radiestezyjnym, za punkt wyjścia należy przyjąć podział na krainy fizycznogeograficzne, dokonany przez prof. Jerzego Kondrackiego.

Jest to wniosek zadziwiający biorąc pod uwagę to, że kryteria, jakimi posługują się geografowie, nie mają nic wspólnego z radiestezją. W ostatnim rozdziale pracy podejmę próbę wyciągnięcia wstępnych wniosków z tego podobieństwa, jednak wyciągnięcie pełnych wniosków leży daleko poza zasięgiem tej pracy.

Nie podejmuję prób wskazania jakichkolwiek związków między jednostkami radiestezyjnymi a geograficznymi na poziomie wyższym, niż mezoregiony - prowincji i podprowincji. Moje obserwacje dotyczą zbyt małego obszaru, żebym miał po temu podstawy.

2.4.    Przyjęta terminologia i nazewnictwo

W tym miejscu należy wyraźnie określić terminologię, jaką będę się posługiwał w dalszej części pracy, oraz nazwy jednostek podziału terenu, jakich będę używał.

Ze względu na duże podobieństwo między geograficznym i radiestezyjnym podziałem terenu będę używał tych samych nazw w odniesieniu do jednostek wydzielonych ze względu na oba te kryteria. W dalszej części pracy zarówno wobec jednostek fizycznogeograficznych, jak też radiestezyjnych, używam terminów: makroregion, mezoregion, mikroregion, a w sytuacjach, w których mogą powstać wątpliwości, o jakich jednostkach mówię, zaznaczam: geograficzny (fizycznogeograficzny) lub radiestezyjny.

Pojęcia kraina używam zamiennie z pojęciem jednostka, zarówno w odniesieniu do makro-, jak też mezoregionów.

Również nazwy makro- i mezoregionów radiestezyjnych pozwolę sobie zapożyczyć od odpowiadających im jednostek fizycznogeograficznych, jako że w większości przypadków mowa jest praktycznie o tych samych jednostkach podziału terenu. W przypadkach, w których proponowany przeze mnie podział na mezoregiony radiestezyjne różni się od przyjętego podziału na mezoregiony fizycznogeograficzne, muszę jednak używać innych nazw. Omówienie różnic i wykaz przyjętych przeze mnie nazw mezoregionów zawarty jest w następnym podrozdziale.

Nazwy Pojezierze Wschodniopomorskie używam w odniesieniu do jednostki, którą początkowo obejmował tą nazwą Kondracki - wobec terenów rozciągających się od Pojezierza Kaszubskiego po Pojezierze Iławskie, z poprawką, że zaliczam do niego również Garb Lubawski. Dla wschodniej części tego regionu konieczna wydaje się jednak osobna nazwa, a już na pewno jest ona konieczna na potrzeby tej pracy. Proponuję więc nazwę Pojezierze Pomezańskie.

Co do Pojezierza Chełmińsko-Dobrzyńskiego, podejmuję się powiedzieć tylko tyle, że jest jednostką osobną względem pozostałych omawianych w tej pracy. Aby więc wyraźnie ją wyodrębnić, a równocześnie nie zapożyczać nazwy od miast (na poziomie makroregionów wydaje mi się to niewłaściwe), używam nazwy Pojezierze Powiślańskie.

Wobec polskiej części Pojezierza Litewskiego używam obiegowej nazwy Suwalszczyzna. Co prawda w powszechnej świadomości nazwa ta dotyczy raczej obszaru etniczno-historycznego, obejmującego północną część województwa Podlaskiego, jednak ze względu na dużą zbieżność między granicami tego obszaru a polskiej części Pojezierza Litewskiego zdecydowałem się wykorzystać tą nazwę.

Wreszcie, wobec rozważanego w tej pracy pasa pojezierzy: Wschodniopomorskiego, Mazurskiego i Litewskiego, a być może również innych, używam nazwy Pas Wysokich Oddziaływań. Co dokładnie obejmuje ten obszar i dlaczego używam tej właśnie nazwy, będzie omówione w następnym rozdziale.

Nie widzę natomiast sensu wprowadzania jakiejkolwiek numeracji analogicznej do numeracji krain fizycznogeograficznych. Być może taka potrzeba zaistnieje później, ale w obecnej, początkowej fazie rozpoznania zagadnienia, lepiej będzie tego nie próbować.

2.5.    Podział radiestezyjny omawianych terenów

Podział omawianego terenu ze względu na oddziaływanie radiestezyjne wymaga pewnych poprawek względem podziału fizycznogeograficznego. Stwierdzam potrzebę następujących:

1.   W przypadku Pojezierza Mazurskiego:

•       Podział Równiny Mazurskiej na Wschodnią i Zachodnią.

•       Wydzielenie osobnego regionu, obejmującego Puszczę Borecką z najbliższymi okolicami, oraz terenów na wschód od niej do Szeskich Wzgórz. Wobec tego regionu będę używał nazwy Pojezierze Boreckie.

•       Zamiana nazwy mezoregionu Puszcza Romincka na Pojezierze Rominckie. Nie obejmuje ono całej Puszczy, a jedynie jej część nieco na zachód od Dubeninek do wschodniej granicy Pojezierza Mazurskiego, a oprócz tego tereny położone na południe od tej części Puszczy.

•       Wydzielenie na wschodzie regionu "pasa granicznego", pośredniego między Pojezierzem Mazurskim a Suwalskim, w ramach którego oddziaływania radiestezyjne są nieznaczne, prawie że zanikają. Pas ten jest dość szeroki na północy w rejonie Kowali Oleckich, im dalej na południe tym jest węższy, w rejonie Rajgrodu już nie zaznacza się. Wobec niego używam nazwy Mazurski Pas Graniczny.

•       Dość znaczna jest różnica w granicy między Mazurami a Suwalszczyzną: na południu regionu granica ta wg Kondrackiego przebiega tuż pod Augustowem, natomiast według mojego rozpoznania zaraz za Rajgrodem. Podobnie wydzielony przeze mnie Mazurski Pas Graniczny obejmuje tereny, które Kondracki zalicza do Pojezierza Zachodniosuwalskiego, a więc do Pojezierza Litewskiego, podczas gdy ja zaliczam go do  Pojezierza Mazurskiego.

2.   W przypadku Suwalszczyzny nie stwierdziłem różnic innych, niż dotyczących jej granicy z Pojezierzem Mazurskim, którą omówiłem powyżej. Co do pozostałych części Pojezierza Litewskiego brakuje mi obserwacji.

3.   W przypadku Pojezierza Wschodniopomorskiego:

•       Pojezierze Iławskie oraz Wschodniopomorskie uważa Kondracki za osobne jednostki, rozdzielone Doliną Dolnej Wisły. Według mojego rozpoznania wykazują na tyle dużo specyficznych cech wspólnych, że należy je uznać za składowe tej samej jednostki[3]. Dolina Dolnej Wisły wykazuje zupełnie inne cechy i nie może być do niej zaliczana, jednak kwestią jej przynależności nie będę się zajmował. Podobnie nie będę rozważał kwestii niespójności terytorialnej Pojezierza Wschodniopomorskiego, gdyż uważam, że na obecnym poziomie poznania  rozważanych zagadnień zajmowanie się tym nie jest celowe.

•       Wyodrębnienie osobnej jednostki obejmującej okolice Morąga i Miłakowa, wobec której używam nazwy Pojezierze Morąskie. Jednostka ta wykazuje cechy pośrednie między Pojezierzem Mazurskim a Wschodniopomorskim, więcej cech wspólnych wykazuje jednak z tym drugim.

•       Tereny położone na południowy-wschód od Pojezierza Iławskiego zalicza Kondracki do Pojezierza Chełmińsko-Dobrzyńskiego. Według mojego rozpoznania, z punktu widzenia radiestezyjnego Garb Lubawski należy zaliczyć do Pojezierza Wschodniopomorskiego, natomiast Równinę Urszulewską raczej do terenów mazowieckich.

•       Nie wyodrębniam Doliny Drwęcy jako osobnej jednostki. Co prawda dolina ta wykazuje cechy specyficzne, sądzę jednak, że należy ją rozważać jako obiekt o specyficznych cechach, a nie osobną jednostkę.

4.   W przypadku jednostek położonych na północ od wyżej wymienionych:

•       Równina Ornecka jest terenem o cechach przejściowych między Pojezierzem Mazurskim a Niziną Staropruską. Zgodnie z podziałem Kondrackiego zaliczam ją do Niziny Staropruskiej, jednak nie jestem co do tego przekonany.

•       Nie jest dla mnie jasna przynależność południowej części Wzniesień Górowskich, obejmującą m.in. okolice Pieniężna. Wykazuje ona cechy typowe dla Równiny Orneckiej, które ku północy stopniowo zanikają, wykazuje też swoje własne cechy. Nie potrafię rozstrzygnąć, czy tereny te należy traktować jako osobny mezoregion, czy jako mikroregion Wzniesień Górowskich, czy tylko jako większy obiekt o szczególnych właściwościach. Nie potrafię też rozstrzygnąć kwestii nazewnictwa tych terenów. Tymczasowo zaliczam je, zgodnie z podziałem geograficznym, do Wzniesień Górowskich.

Jak widać, spory kłopot sprawiają doliny rzeczne - w omawianym terenie sprawiają go doliny Wisły i Drwęcy[4]. Obie mają specyficzne cechy, wyraźnie wyróżniające je spośród terenów okolicznych. Nie jest dla mnie jasne, jak należy je rozpatrywać i nie podejmuję się tego rozstrzygać. Poprzestanę na pozostawieniu Doliny Dolnej Wisły jako osobnej jednostki, którą się nie zajmuję, i na uznaniu Doliny Drwęcy za specyficzny obiekt, bez  podejmowania prób określenia jego charakteru.

Poniższa mapka przedstawia podział rozważanych w tej pracy terenów, którego według mnie należy dokonać ze względu na oddziaływania radiestezyjne. W podziale tym wyodrębniam jednostki odpowiadające mezoregionom. Celowo nie zaznaczam granic między nimi, gdyż przypadków, w których granice te dokładnie zbadałem, jest zbyt mało, żebym mógł się tego podjąć, a ich pełnej zgodności z granicami fizycznogeograficznymi nie jestem na tyle pewien, żeby się na nich opierać. Poprzestaję więc na samym wyszczególnieniu mezoregionów.

Źródło: opracowanie własne, z wykorzystaniem map dostępnych w internecie

3.   Charakterystyka ziem Pasa Wysokich Oddziaływań

3.1.    Wprowadzenie

3.1.1.    Podstawowe cechy Pasa Wysokich Oddziaływań

Z moich ustaleń wynika, że na północnym wschodzie Polski zaznacza się ciąg kilku krain - pojezierzy, o bardzo szczególnym działaniu radiestezyjnym. Ich wspólną cechą jest silne wspomaganie rozwoju duchowego jednostki, choć każda z nich wspomaga ją pod różnymi względami. Można powiedzieć, że krainy te dopełniają się wzajemnie w swym oddziaływaniu radiestezyjnym, i razem tworzą twór szczególny i prawdopodobnie jedyny w swoim rodzaju w Europie. W skład tego tworu z całą pewnością wchodzą Pojezierze Wschodniopomorskie, Pojezierze Mazurskie i polska część Pojezierza Litewskiego. Biorąc pod uwagę te czynniki uważam za konieczne znalezienie nazwy dla omawianego ciągu krain. Proponuję nazwę Pas Wysokich Oddziaływań i będę jej używał w dalszej części pracy. Być może nazwa ta nie jest zbyt dobra, ale ewentualne jej odrzucenie powinno pociągnąć za sobą poszukiwanie innej, bardziej odpowiedniej.

Nie podejmuję kwestii, jak jego wyodrębnienie ma się do podziału fizycznogeograficznego Wyodrębniam go jako jednostkę pozostającą poza podziałem, dla wyraźnego zaznaczenia rozważanych w tej pracy terenów, które uważam za szczególne pod względem radiestezyjnym.

3.1.2.    Możliwości poszukiwania miejsc szczególnych

Omawiając możliwości poszukiwania miejsc szczególnych na terenach mazurskich i okolicznych należy zacząć od jezior. Bardzo często jeziora są źródłami szczególnych sił, choć ich natura może być bardzo różnorodna - spokój, uzdrawianie duchowe, moc duchowa, magia, ale też czasami stagnacja. Szczególnie silne, wzmacniające działanie mają jeziora głębokie. Z kolei jeziora płytkie, o mulistym dnie często dają odpoczynek, czasami posunięty do bezwładu. Zależności te nie są jednak ścisłe, istnieją wyjątki od tych reguł, o czym zawsze trzeba pamiętać.

Bagna i bagienne oczka bywają miejscami, w których ogólne cechy naszych ziem osiągają wzmocnienie. Rzadziej zawierają one swoje własne, indywidualne cechy.

Miejscami mocy bywają góry i wzgórza, ale bynajmniej nie jest to reguła. Można się spodziewać istnienia miejsc mocy na tych górach i wzgórzach, które już z turystycznego punktu widzenia wyróżniają się czymś szczególnym - są jedyne wśród okolicznych równin, mają szczególny kształt, lub w ogóle mają w sobie coś indywidualnego, trudnego do scharakteryzowania. Podkreślam jednak, że i taka góra nie zawsze będzie miejscem mocy i za każdym razem należy to zbadać.

Na terenach tych znajdują się liczne głazy narzutowe, które nieraz były obiektem pogańskich kultów. Po przebadaniu części z nich, w tym dwóch najokazalszych - w Zalewie Wiślanym koło Tolkmicka i w Bisztynku - stwierdzam, że nawet, jeśli są źródłem pewnej mocy, to wynika ona z praktyk magicznych, jakie przy nich odprawiały plemiona pogańskie. Same w sobie żadnych mocy nie kryją.

Zdarza się, że miejsca mocy występują przy starych i okazałych drzewach. W takich przypadkach może to wynikać zarówno z charakteru miejsca, które pozwoliło na wyrośnięcie okazałego drzewa, jak też z mocy samego drzewa.

Wskazówką do znajdywania miejsc mocy są staropruskie grodziska i ślady miejsc kultu. Takie obiekty plemiona pogańskie zazwyczaj wznosiły w miejscach, które pod jakimś względem się wyróżniały. Kilkakrotnie stwierdzałem istnienie miejsca mocy właśnie w miejscach, w których istniały ślady działalności dawnych ludów, zamieszkujących te tereny.

W dawnych czasach również kościoły, cerkwie oraz świątynie innych wyznań i religii często wznoszono w miejscach mocy, choć oczywiście nie było to jedynym kryterium ich lokalizacji, a tylko jednym z możliwych. Znany mi jest również przypadek miejsca mocy, na którym kościół wzniesiono na początku XX wieku. Tak więc sensowne jest poszukiwanie miejsc mocy w miejscach istnienia starych kościołów.

Nie potrafię natomiast powiedzieć, czy na naszych terenach znajdują się również miejsca niekorzystne, poza tak oczywistymi, jak żyły wodne. Jak dotąd w trakcie moich licznych bliskich kontaktów z tymi ziemiami nie natknąłem się na takie, ale może to oznaczać, że nastawiając się na poszukiwanie korzystnych i szczególnych zamknąłem się na wyczuwanie tych niekorzystnych.

Na koniec wspomnę o charakterystycznych dla omawianych terenów kamiennych rzeźbach, zwanych "baby pruskie". Ich przeznaczenie nie jest do końca jasne, istnieją na ten temat różne hipotezy. Chciałbym wysunąć w tym miejscu przypuszczenie, że oprócz znaczenia kultowego rzeźby te miały znaczenie radiestezyjne - mogły np. kierunkować lub wzmacniać działanie miejsc, w których były postawione, emitować promieniowanie o nieznanym nam przeznaczeniu, lub też odwrotnie - niwelować szkodliwe promieniowanie. Badając taką rzeźbę znajdującą się na dziedzińcu olsztyńskiego zamku wyczułem emitowane przez nią promieniowanie, jednak próby jego dokładnego zbadania mają według mnie sens tylko pod warunkiem uwzględnienia miejsc, w których znajdowały się pierwotnie, oraz odwołania się do wiedzy historycznej. O ile miałem możliwość tego drugiego, o tyle spełnienie tego pierwszego warunku jest trudne, tym bardziej, że według wszelkich danych rzeźby te były wielokrotnie przemieszczane tak, że ich pierwotny charakter mógł przez to ulec zatraceniu.

"Baba pruska" na dziedzińcu olsztyńskiego zamku.
Źródło: zdjęcie wyk. przez autora pracy

3.2.    Pojezierze Mazurskie

3.2.1.    Charakterystyka ogólna

Obszar Pojezierza Mazurskiego cechują, używając języka radiestezji, bardzo wysokie wibracje terenu. Wykazuje on uspokajający, kojący wpływ na człowieka, wybitnie uzdrawiający psychikę, leczący wszelkie urazy, depresje i to, co można określić jako choroby duszy. Są to tereny wręcz idealne do uwalniania się od stresów, odzyskiwania wewnętrznej równowagi, leczenia zszarganej psychiki, powrotu do równowagi po ciężkich przeżyciach, odzyskiwania chęci do życia[5]. Są one również wręcz idealne do osiągnięcia wyciszenia i do niwelowania w sobie skłonności do wszelkich gwałtownych zachowań. Bardzo dobrze nadają się również do uprawiania medytacji lub różnego rodzaju praktyk rozwijających duchowość. Szczególne efekty dają takie działania prowadzone powoli, spokojnie, bez ograniczeń i bez planów, w myśl których w określonym czasie należy uzyskać określone rezultaty. Mówiąc wprost, w celu osiągnięcia wewnętrznej równowagi i uzyskania spokoju najlepiej jest się tu osiedlić na czas bliżej nieokreślony i nie sporządzać planów (oczywiście przyjazdy na jakiś czas też mogą dać wiele). Kiedy sam zainteresowany podejmuje praktyki chcąc osiągnąć takie cele, wtedy wpływ Pojezierza Mazurskiego jest szczególnie pomocny, ale i tego bez zaangażowania często jest odczuwalny.

Kraina ta nie nadaje się natomiast do niczego, co wiąże się z pośpiechem, światowym życiem, wytyczonymi planami które trzeba zrealizować, lub jest obliczone na uzyskanie szybkich efektów w zaplanowanym czasie. Jakakolwiek działalność prowadzona w pośpiechu i pod przymusem jest sprzeczna z naturą Mazur.

Istnieje też druga strona tego zagadnienia. Uspokajający wpływ ziem mazurskich prowadzi do marazmu, do zaniku aktywności, w skrajnych przypadkach do otępienia. Spokój, jaki te tereny dają, może posunąć się zbyt daleko, aż do marazmu i stagnacji. Może on odbierać siły i chęci do działania, a w skrajnych przypadkach prowadzić do otępienia. Efekt ten z pewnością jest możliwy do uniknięcia pod warunkiem dobrego zharmonizowania się z tymi ziemiami i odpowiedniego wykorzystania ich wpływu. Jak to jednak jest trudne w praktyce, o tym może świadczyć to, że i ja, choć mieszkam tu od dawna i od dawna wpływ tych ziem wykorzystuję, to do dziś potrzebuję stąd co jakiś czas wyjechać właśnie po to, żeby napełnić się energią do działania, ponieważ te tereny jednak mi ją odbierają. Warto więc pamiętać o tym, że można tu uzyskać spokój, ale trzeba podjąć odpowiednie kroki, żeby spokój ten nie przerodził się w zjawisko niekorzystne i frustrujące.

3.2.2.    Omówienie mezoregionów

Pojezierze Olsztyńskie cechuje emanujące z jego ziem ciepło, działanie kojące i dodające pewnego rodzaju wigoru, takiego, który można nazwać spokojną radością. Z czterech żywiołów najbardziej zaznaczają się żywioły wody i powietrza, prawie całkowicie brak jest ognia. Właśnie z tego względu trudno znaleźć tu moce do działania - nawet, jeśli są, to trudno znaleźć sposób do uzyskania praktycznych efektów tego (można powiedzieć, że podejmowanym tu działaniom trudno się "zmaterializować"). Szczególnie korzystny jest ten region dla osób wyżej rozwiniętych duchowo. We wschodniej części Pojezierza Olsztyńskiego, w pobliżu Biskupca, są tereny, które dają mniej wigoru, a bardziej skłaniają do zadumy. Z kolei na północ od Olsztyna w większym stopniu zaznacza się wpływ żywiołu ziemi, co oznacza mniej wigoru, a więcej ugruntowania, ale też stagnacji. Najwyższe i najkorzystniejsze wibracje występują w okolicach Lidzbarka Warmińskiego i to jest teren najbardziej odpowiedni do medytacji i innych duchowych praktyk.

Równina Mazurska Zachodnia wykazuje dużo podobieństw z Pojezierzem Olsztyńskim, mimo zupełnie innego ukształtowania terenu. Jej działanie jest równie kojące,  spokój daje nawet większy niż Pojezierze Olsztyńskie, za to nie ma w niej tego "wigoru" i w mniejszym stopniu odczuwalna jest "spokojna radość". W mniejszym stopniu zaznacza się żywioł powietrza, tak samo brak jest ognia. Kraina ta charakteryzuje się niższymi wibracjami niż większość innych należących do Pojezierza Mazurskiego, i z tego względu jest korzystniejsza dla osób mniej zaawansowanych w rozwoju duchowym.

Pojezierze Mrągowskie: Jest ono regionem jednolitym, różnice w ramach niego są niewielkie, a miejsca szczególne prawie w ogóle nie występują (z jednym wyjątkiem). Region ten daje pogłębiony spokój i odpoczynek, a także działa lecząco na wszelkie duchowe urazy, rozwija przyjazne nastawienie do świata. Szczególnie nadaje się dla tych, którzy pragną spokoju i wytchnienia i nic lub niewiele poza tym. Żywioły występują tutaj w stosunkowo dobrej harmonii, najwięcej jest wody, najmniej ognia.

Kraina Wielkich Jezior jest jakby podłużną niecką między mezoregionami sąsiednimi. Na południe sięga mniej więcej do południowych brzegów jezior Śniardwy i Bełdany. Daje ona głównie spokój, relaks i rozluźnienie. Z całego Pojezierza Mazurskiego ta kraina jest najlepsza do wypoczynku urlopowego. Dobrze się też nadaje do odetchnięcia w ogóle, ale oddziaływanie jest tu stosunkowo płytkie w porównaniu z innymi krainami, toteż w celu leczenia czy osiągnięcia duchowej głębi lepiej jest udać się gdzie indziej. Same jeziora są dużymi zbiornikami energii, ale trochę zastałej, która łatwo da spokój i relaks, ale która też łatwo może wciągnąć w stagnację i rozluźnienie, z którego trudno wyjść.  Więcej dynamizmu panuje po bokach Krainy, wrażenie jest takie, jakby charakterystyczne dla niej elementy właśnie tam miały swoje źródło i spływały do jej wnętrza, gdzie już pozostają prawie w bezruchu. W zasadzie tylko między pasem jezior a bokami tej krainy występuje zróżnicowanie, poza tym jest ona dość jednolita. Występują tu miejsca mocy. Z żywiołów dominuje woda. Ogólnie panujące tutaj zależności są dość skomplikowane i ich zrozumienie umożliwiające pełne wykorzystanie będzie jeszcze wymagało daleko posuniętych badań.

Równina Mazurska Wschodnia obejmuje mniej więcej ten obszar, co wschodnia część geograficznej Równiny Mazurskiej, oraz trochę okolicznych pagórków, geograficznie zaliczanych już do krain sąsiednich. Na północy sięga ona do okolic Bemowa Piskiego. Cechują ją wysokie wibracje, szczególnie odpowiednie dla ludzi wyżej rozwiniętych duchowo i tych, którzy starają się o rozwój, umocnienie w duchowości i uspokojenie emocji, ale już pewien etap osiągnęli. Mniej natomiast daje odprężenia i relaksu, choć i te cechy się w niej zaznaczają. Z żywiołów zaznaczają się wszystkie, w największym stopniu woda.

Pojezierze Ełckie jest mezoregionem w sporym stopniu zróżnicowanym, jednak wyznaczenie jego podziału na mniejsze jednostki byłoby o tyle trudne, że przejścia między jego subregionami różniącymi się ze względu na pewne cechy są płynne. Na zachodzie regionu zaznaczają się cechy Krainy Wielkich Jezior, na wschodzie zaś pojawiają się cechy Suwalszczyzny, choć w stopniu na tyle małym, że ich występowanie nie ma praktycznie żadnego znaczenia. Są tu miejsca bardziej i mniej korzystne, tych pierwszych więcej jest na zachodzie regionu. W miarę przesuwania się na wschód korzystny wpływ terenu się zmniejsza. Ogólnie cechy Pojezierza Mazurskiego zaznaczają się tutaj w najmniejszym stopniu, choć nadal na tyle dużym, że region ten jest korzystny.

Szeskie Wzgórza. Na ich temat potrafię powiedzieć najmniej, ponieważ byłem na ich terenie tylko raz. Spodziewam się występowania na nich wyraźnych miejsc mocy. Nie mogę jednak podjąć prób dokonania ich charakterystyki.

Pojezierze Boreckie obejmuje Puszczę Borecką i jej okolice, a także tereny na wschód od niej do Szeskich Wzgórz na wschodzie i do Krainy Węgorapy na północy. Region ten łączy w sobie cechy sąsiednich, występują w nim też pewne cechy Pojezierza Mrągowskiego. Cech specyficznych, wyróżniających spośród krain sąsiednich, tutaj nie ma. Wibracje terenu są tu wysokie, choć nie aż tak, jak na Pojezierzu Olsztyńskim i Równinie Mazurskiej Wschodniej. Teren ten bardzo dobrze nadaje się też na pogłębiony odpoczynek, podobny do tego, jaki daje Pojezierze Mrągowskie. Na znajdujących się tu wzgórzach zdarzają się miejsca mocy podobne do tych, co na Szeskich Wzgórzach, choć słabsze. Ogólnie w regionie tym występują cechy regionów sąsiednich w słabszym stopniu, a przez to są one bardziej dostępne również dla ludzi mniej przyzwyczajonych do takich oddziaływań.

Kraina Węgorapy jest najcenniejsza do uzdrawiania duchowego, leczenia psychicznych i duchowych ran, do przywracania do życia ludzi zbłąkanych i zagubionych. Charakteryzuje ją nawet nie tyle wysoka i silna duchowość, co silne działanie uzdrawiające. Jednak na tych, którzy uzdrowić się nie chcą i na te czynniki są zamknięci, może mieć działanie niekorzystne. Mezoregion ten składa się z części równinnej i pagórkowatej, między którymi nie ma prawie żadnych różnic w oddziaływaniu.

Pojezierze Rominckie obejmuje teren między Gołdapią a wschodnią granicą Pojezierza Mazurskiego, przebiegającą nieco na zachód od Dubeninek. Cechy Mazur są tu jeszcze wyczuwalne, ale w niewielkim stopniu. Brakuje też własnych, specyficznych cech tej krainy.

Mazurski Pas Graniczny obejmuje tereny, które pod względem geograficznym leżą na Suwalszczyźnie przy jej wschodniej granicy. Region ten zwęża się ku południu aż do zupełnego zaniku pod Rajgrodem. Cechuje go zanik jakichkolwiek istotnych cech, w miarę posuwania się ku wschodowi region ten staje się praktycznie obojętny pod względem oddziaływań.



Przypisy:

[1] Przykłady zbadanych przeze mnie przypadków:

-   Na trasie Lidzbark-Bartoszyce granica przebiega między wioskami Markajmy a Rogóż, a na wschód od tej linii w okolicach wioski Klipy.

-   Na wschód od Rajgrodu przebiega granica między oddziaływaniami typowymi dla Mazur i dla Suwalszczyzny - ma to miejsce między Rajgrodem a wioską Barszcze, pierwszą w stronę Augustowa.

-   W pasie kilku kilometrów na wschód od Biskupca przebiega granica między oddziaływaniem typowym dla Pojezierza Olsztyńskiego a Pojezierza Mrągowskiego.

[2] Jest tak w przypadku granicy między Pojezierzem Olsztyńskim a Równiną Mazurską, jak również Równiną Ornecką

[3] Również Kondracki początkowo uważał Pojezierze Iławskie za część Wschodniopomorskiego, dopiero później je wydzielił dochodząc do wniosku, że tereny tworzące jednostki powinny być spójne. 

[4] Z tego, co się zorientowałem, doliny rzeczne sprawiają spory kłopot również geografom i również oni nie bardzo wiedzą, jak je traktować.

[5] Miałem możliwość stwierdzenia tego po sobie - dużo przebywałem również w górach, nad morzem i w innych miejscach, i nie wyobrażam sobie, żeby mój powrót do zdrowia duchowego gdziekolwiek indziej mógł przebiegać równie sprawnie, co na Mazurach.





  (1)    2    dalszy >  

Komentowanie wyłączone wszędzie od 1 sierpnia 2020.

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)