Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

22 października 2013

Maria Poziomska

z cyklu: Tarot w poziomie i w innych wymiarach (odcinków: 13)

Tarotowy portret Facebooka

Kategoria: Tarot

« Nieznane dziecko Jak wróżyć nieruchomościom? »

Post Katarzyny Urbanowicz na temat związany z Facebookiem oraz komentarz Wojtka Jóźwiaka sprowokowały mnie do podjęcia się zadania dość karkołomnego, a mianowicie do postawienia kart rzeczonemu Facebookowi. Aby jednak dodatkowo skomplikować sobie zadanie postanowiłam zamiast tradycyjnego rozkładu zastosować tak zwaną „doniczkę” czyli tarotowy portret psychologiczny. Ów portret stanowi doskonałą charakterystykę diagnozowanego osobnika. Cały dowcip polega na tym, że aby wykonać portret trzeba posiadać datę urodzenia delikwenta. Zatem za datę urodzenia serwisu przyjęłam za Wikipedią 4 lutego 2004. Meandry obliczania portretu tarotowego daruję sobie. Zainteresowanych odsyłam do książki Alicji Chrzanowskiej „Tarotowy Portret Psychologiczny”.

A teraz uwaga, uwaga, wiekopomna chwila. Prezentuję Drogim Czytelnikom Taraki własnoręcznie obliczony (i sprawdzony na kalkulatorze) tarotowy portret Facebooka.


Od razu spieszę z wyjaśnieniem o co w tym wszystkim chodzi. Karty  układające się w kształt doniczki (stąd popularna nazwa tej metody) to tak zwany portret wewnętrzny. Jest to baza do dalszych obliczeń, dlatego na ilustracji karty te wstawiłam jako większe. Po pierwsze zawsze warto spojrzeć, które karty w doniczce powtarzają się. Karty podwójne wskazują na problem, trudności z manifestowaniem się danego archetypu i ogólnie – blokady. Odpowiadają one stosowanym przez niektórych tarocistów kartom odwróconym. U Facebooka powtarzają się  Kochankowie. Zatem gdyby FB był człowiekiem powiedziałabym, że ma wybitny i wrodzony talent do rujnowania relacji międzyludzkich, w których obrębie się znajdzie.

Spróbujmy jednak przeanalizować rozkład od samego początku. Trzy pierwsze karty: Cesarz, Kapłanka i Kochankowie to odpowiednio trzy etapy życia: dzieciństwo, dorosłość i podeszły wiek. Cesarz w dzieciństwie to w mojej interpretacji silny ojciec. Nic dziwnego. Facebook od samego początku rozwijał się jako projekt należący wyłącznie do Marka Zuckerberga, jego założyciela. To Mark był jedynym „podmiotem odpowiedzialnym”. Nie stały za nim żadne wielkie korporacje. Z czasem on sam stał się człowiekiem – korporacją. A co działo się dalej? W wieku dorosłym, zakładam że ma to miejsce teraz, nasz portal dostał się pod wpływ Kapłanki. Nie oznacza to bynajmniej, że teraz opiekuje się nim silna mama. Kapłanka, to duchowa siła tego, co ukryte i tajemnicze. Wygląda to tak, jakby Facebook działał teraz dla jakichś ukrytych sił. Gdybym wierzyła w tajemne bractwa rządzące światem, stawiałabym, że to one kładą dłoń na wszystkich pieczołowicie wpisywanych przez samych użytkowników informacjach… No cóż, bractwa bractwami, ale faktem jest, że Kapłanka na tej pozycji w przypadku naszego znajomego to dziwna karta. Dzieje się coś, o czym zwykły szarak (i nie mam tu na myśli zająca ani kosmity) nie ma bladego pojęcia. Facebook służy teraz komuś lub czemuś. Ale komu i czemu – wiedzą tylko nieliczni. Na trzecim miejscu – Kochankowie. Widać, że na starość dziadek Fejs wróci do korzeni. Czyli stanie się miłym, zdziadziałym portalem, na którym będzie można sobie pogawędzić i odświeżyć relacje sprzed lat.

Trzy kolejne karty: Kochankowie, Sprawiedliwość i Umiarkowanie oznaczają kolejno podświadome problemy i kompleksy, świadome dążenia oraz nadświadomość, czyli otrzymane talenty i towarzyszące duchy opiekuńcze. Kochankowie wskazują więc na duże problemy w relacjach międzyludzkich, jakie wnosi właściciel „doniczki”. Z kim by się nie zaprzyjaźnił, to zaraz coś schrzani. Z kim się nie zwiąże to zaraz narobi kłopotów. Dodatkowo tragiczność karty na tym miejscu wzmacnia fakt, że jest to arkan występujący w rozkładzie podwójnie, czyli w negatywnym aspekcie. A jako że wielu z nas chcąc czy nie chcąc znajduje się w relacji z Facebookiem to siłą rzeczy nie może to być relacja zdrowa. Kolejna karta, Sprawiedliwość to świadome dążenia. A więc porządek być musi. Wszystko rozgrywa się zgodnie z literą prawa i naprawdę potrzeba by było prawniczego supermana, aby wykazał Facebookowi uchybienia na tyle duże, że zagrażałyby jego istnieniu. Pod względem prawnym wszystko jest we względnym porządku. Gwarantuje to dodatkowo Umiarkowanie, które w portrecie tarotowym oznacza dbałość o zachowanie równowagi pomiędzy daną osobą, a jej otoczeniem. Cokolwiek robi więc nasz portal, to działa on powoli, wtapiając się krok po kroku w wirtualną przestrzeń. Żadnych gwałtownych działań, żadnym ryzykownych posunięć.

Przejdźmy teraz do kart zewnętrznych, które wkleiłam w mniejszym rozmiarze. Wisielec to karta przeznaczenia, czyli tego, co ma nasz badany osobnik wnieść do świata swoim istnieniem. Na tej pozycji karta ta oznacza nową perspektywę i nową wizję. Osoba, której przeznaczeniem jest Wisielec może postawić wiele rzeczy na głowie. I tak się poniekąd stało. Portale społecznościowe zmieniły oblicze Internetu. Wieża znajduje się tu na pozycji wskazującej na wrodzone zdolności umożliwiające realizację przeznaczenia. A zatem jest to zdolność burzenia i budowania od nowa. Stary porządek, stare zwyczaje zostały zgładzone, aby mogło powstać coś nowego. Wygląda na to, że nowa wizja sygnalizowana przez Wisielca jest dosyć… kosztowna. Na dole z prawej strony po raz kolejny widnieją Kochanowie. Karta na tej pozycji symbolizuje punkt komfortu, czyli to, gdzie „badany” czuje się najlepiej. A zatem Facebook najlepiej czuje się wśród ludzi, którym (bądźmy szczerzy) jego towarzystwo nie zawsze wychodzi na zdrowie. Ale z drugiej Kochankowie w tym miejscu oznaczają, że FB to natural born portal społecznościowy i jako taki od początku skazany był na sukces.

Dwie ostatnie karty, Kapłanka i Kochankowie, oznaczają odpowiednio to jak diagnozowana osoba postrzega siebie i jak postrzegają ją inni. Zatem świat zewnętrzny widzi Facebooka jako Kochanków – system łączący ludzi. Tak to z zewnątrz jawi się na pierwszy rzut oka. Ale sam zainteresowany, a może ci, którzy nim rządzą postrzegają siebie jako ukrytą, tajemną moc (Kapłanka), mającą dostęp do wiedzy będącej poza zasięgiem zwykłego śmiertelnika. 

Tak zatem wygląda Facebook widziany okiem tarota. Przyznam, że widziałam już gorsze portrety. Zresztą może to moja perspektywa jest już spaczona, bo przeszłam już tyle portali społecznościowych, że wątpię, aby któryś zrobił na mnie wrażenie. Facebook był i jest, ani mnie ziębi, ani grzeje. Dla mnie to miejsce pracy jak każde inne. Jest jak kawiarnia, której otwarcie było sensacją lata temu, a teraz pełno w niej ludzi spędzających tam czas z przyzwyczajenia. Fakt, zostawiają tam mnóstwo prywatnych informacji. Ale nasze dane gromadzone są wszędzie, cały czas. Obecny świat przypomina "Proces" Kafki. Wszędzie są kancelarie i archiwa. Jakieś osoby czy systemy przechowują nasze dane. Może któregoś dnia je wykorzystają. Może zapukają do nas, jak do Józefa K. A może nie.



« Nieznane dziecko Jak wróżyć nieruchomościom? »

komentarze

1. mam pytaniepo co... • autor: Nierozpoznany2013-10-22 17:50:42

mam pytanie
po co położyła Pani w 5 miejsce  sprawiedliwość, skoro powyżej z wyliczeń wychodzi jak wół VIII-czyli moc. i interpretacja tego miejsca z pozycji tej karty będzie inna. chyba łatwiej byłoby wziąć inną talię, a nie vice versa
pozdrawiam

2. Według tej metody... • autor: Nierozpoznany2013-10-22 18:54:00

Według tej metody VIII to Sprawiedliwość, a XI to Moc. Zresztą tak było zawsze, aż do czasów Waite'a i ja osobiście wolę stary system. 
pozdrawiam

3. czyli, po prostu... • autor: Nierozpoznany2013-10-22 19:28:48

czyli, po prostu nie te karty, choć osobiście bardzo je lubię
:)

4. Dokładnie :)pozdrawiam i... • autor: Nierozpoznany2013-10-22 19:32:21

Dokładnie :)

pozdrawiam i gratuluję spostrzegawczości

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)