Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

09 grudnia 2013

Wojciech Jóźwiak

z cyklu: Auto-promo Taraki 3 (odcinków: 144)

Trzecia polska saturnowa noc lub zima

Kategoria: Astrologia

« Pokolenia c.d. Podwójna kontestacja Limba, Osho i e-petycje »

W moim życiu to już trzecia polska saturnowa zima – lub saturnowa noc. O czym mówię? O zjawisku, o którym opowiadam w artykułach Cykl planetarny na tle osi urodzeniowego horoskopu i Cykl Saturna w historii Polski. Wydaje się, że historia Polski, przynajmniej w XX-XXI wiekach dzieje się tak, jakby „urodzeniowy ascendent” horoskopu Polski znajdował się w 4° Wagi. Kiedy Saturn w swoim cyklu przekracza ten punkt, niezgoda pomiędzy ugrupowaniami i partiami jest nieznośna, dochodzi do aktów gwałtu, umyślnych (zamordowanie prezydenta Narutowicza) lub prawdopodobnie przez zaniedbanie (katastrofa smoleńska i śmierć prezydenta Kaczyńskiego), walka polityczna dochodzi ekstremum (dintojry wśród rządzących komunistów około 1950 roku, karnawał Solidarności), po czym zapada martwy spokój, więzienny (1952 proklamowanie tzw. PRL, stan wojenny Jaruzelskiego) lub niemożnościowo-stagnacyjny (obecnie, a wcześniej w latach 1920-tych).

W moim życiu to już trzecia taka saturnowa zima-noc, a druga świadomie widziana, bo podczas pierwszej byłem dzieckiem.

Co się działo podczas poprzedniej? Za Jaruzelskiego – podkreślam to, bo przyjęło się przyrównywać Tuska do Gierka, a to nieprawda, bo podobieństwo rządów PO i ekipy Jaruzelskiego jest dużo większe. I wtedy i teraz polska stała się krajem nie do życia, tak wtedy i teraz kto może wyjeżdża; różnica taka, że teraz w UE dużo łatwiej, a rząd celowo posługuje się wypychaniem ludzi na emigrację, żeby ostudzić nastroje i zapobiec wybuchowi niezadowolenia. Historyczną fazę po zejściu Saturna pod horyzont określałem w tamtych tekstach jako „dezintegrację” – bo tak jest. Zanika wtedy klej społeczny, przestają działać środki wzajemnego zaufania na skale dalszą niż rodzinna, ludzie izolują się, uciekają w egoizm i życie rodzinne za zamkniętymi drzwiami i płotami. Ale podczas poprzedniej nocy-zimy od pewnego momentu obserwowałem przeciw-prąd, mianowicie wysiłki zbierania się na nowo. Integracji w inny i nowy sposób. Zapewne takich prób było wtedy, w latach 1980-tych, wiele. Ja trafiłem akurat na buddyzm i mam wrażenie, że re-integrowanie się przez religię, taka lub inną, było wtedy dość typowe.

Jak będzie teraz? Warto przyglądać się naszej teraźniejszości okiem socjologa (lub: astro-socjologa :) – bo to, co u nas się dzieje, będzie dziać lub może dziać, ma również ten wymiar: jest reakcją na idący od góry (jak psucie się u ryby od głowy) rozpad struktur oficjalnych. Którym społeczna tkanka odpowiada próbami reintegracji czyli zbierania się razem, tak jak potrafi i takimi środkami, które są pod ręką. Patrzmy.

Auto-promo Taraki 3: wstęp na końcu

Starsze teksty z tego cyklu w blogach Auto-promo 2 i Auto-promo.



« Pokolenia c.d. Podwójna kontestacja Limba, Osho i e-petycje »

komentarze

[foto]

1. Saturnowa noc • autor: Terravis Wiktor Rumocki2013-12-11 12:00:59


Cytat:
" Za Jaruzelskiego – podkreślam to, bo przyjęło się przyrównywać Tuska do Gierka, a to nieprawda, bo podobieństwo rządów PO i ekipy Jaruzelskiego jest dużo większe."
Serio? Czy widać czołgi na ulicach? Czy jesteś legitymowany przy przekroczeniu granicy województwa? Czy są kartki na cukier i mięso? Czy widzisz sam ocet na półkach? Czy oddziały prewencji pałują demonstrantów? Czy ktoś zabrania blogerom choćby salonu 24 głosić teorii o zamachu smoleńskim - czy ci blogerzy muszą wynosić się na zagraniczne serwery albo uciekać do darknetu na domeny .onion ? Czy ktoś urządził centra internowania opozycji? Można tej lub innej władzy nie lubić, ale nie popadajmy w paranoję. Jeśli natomiast określonym środowiskom udałoby się zdobyć w następnych wyborach większość pozwalającą na zmiany w konstytucji (co na szczęście jest bardzo mało prawdopodobne) to mielibyśmy festiwal "czarnego dżokeja" i sił z nim związanych: już widzę te sejmowe batalie fanatyków o zaostrzenie ustawy antyaborcyjnej i wprowadzenie kontroli internetu (co by obywatele pobożnego kraju nie oglądali serwisów z kinem fikanym) już widzę tę nagonkę na "zagrożenia związane z okultyzmem" i odpowiednie serwisy internetowe poświęcone takim tematom (ojciec Posacki, dominikańskie centrum walki z sektami i nowymi ruchami religijnymi etc.) Dalej już widzę tę nagonkę na astrologów i tarocistów.

2. Ad 1 - trwa długa smuta • autor: Jerzy Pomianowski2013-12-11 23:59:32

Rządy Jaruzelskiego i Tuska łączy poczucie całkowitej władzy nad bezsilnym ludem.
To  sytuacja gdy prosty podatnik nagminnie nadużywa zdania: " no patrz co te......znowu wymyśliły!".
Różnica polega na istnieniu dzisiaj wentyla bezpieczeństwa w postaci szansy na emigrację.
PS
Stale mam opory przed wpychaniem do szacownej Taraki wątków politycznych. Jakoś nie wypada.
[foto]

3. Tusk Jaruzelski • autor: Wojciech Jóźwiak2013-12-17 09:27:12

Oczywiście, za Tuska nie jeżdżą czołgi po ulicach ani nie ma przepustek (urzędowo koniecznych, żeby przejechać) z miasta do miasta. (Za to bez przepustki możesz emigrować, jak ci się nie podoba.) Ale...
Wspólny dla "epok" Tuska i Jaruzelskiego jest wielki roziew między "władzą" a "ludnością". Brak nie tylko porozumienia, ale i punktów stycznych. Wtedy, za Jaruzelskiego, było tak samo jak teraz: "władza" i "ludność" tworzyły jakby osobne narody, zajmujące się każdy czymś innym i wzajemnie sobie przeszkadzające swoim istnieniem. Tak jak wtedy, rządzą ONI.

Tusk Jaruzelski
[foto]

4. Co to jest smuta? • autor: Wojciech Jóźwiak2013-12-17 09:33:51

"Smuta", właściwie po rosyjsku "Смутное время" to nie "smutek" tylko "zamęt, chaos". W Rosji "czasami zamętu" (Смутное время) nazwano okres rozpadu władzy centralnej na pocz. 17 wieku. "Smuta" w tym sensie jest przeciwieństwem carskiego, scentralizowanego porządku, czyli samodzierżawia.
Więc w Poslce ani za Jaruzelskiego ani za Tuska smuty nie ma. Przeciwnie, bliżej jest wtedy i teraz do samodzierżawia.

5. Jerzy nie miej oporów;-) • autor: Katarzyna2013-12-19 12:03:20

Cieszy mnie to odważne stwierdzenie. Bardzo trafne z tym wypychaniem na emigrację ludzi, którzy mogliby tu coś zmienić. Przychodzi mi do głowy porównanie z Hiszpanią kolonizującą Amerykę. Najpierw dochody z kolonii, ale w szerszej perspektywie emigracja ludzi przedsiębiorczych  i zły wpływ na gospodarkę przywożonych z kolonii dóbr. W rezultacie degeneracja własnej gospodarki i utrata kolonii - koniec kontaktu z ludźmi, którzy wyjechali.  Wojciechu rozwiń wątek astrologiczny, co po nocy Saturna?
[foto]

6. Co po nocy Saturna? • autor: Wojciech Jóźwiak2013-12-19 12:38:59

>>> Wojciechu rozwiń wątek astrologiczny, co po nocy Saturna?

Po nocy Saturna, Katarzyno, przychodzi odnowa (Saturna). Jak Ustawy Wilczka w 1988, Kabaret Starszych Panów w 1959, i jak budowanie Gdyni i COPu w latach 1930-tych po szaleństwach wcześniejszego dziesięciolecia.

Zaloguj się - aby napisać komentarz   Rejestracja - jeśli nie masz konta w Tarace

x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)