26 maja 2013
Piotr Jaczewski
Serial: Tkanie słów
Po stronie ludzi i rzeczywistości
◀ Dlaczego nie uwierzę, że Bóg chce głębokiej demokracji? ◀ ► Odzyskując duszę - wołając do ducha ►
Jak już posługuję się mitologizowaniem, czy sloganem jak na końcu poprzedniego odcinka nieokrzesanych rozważań to przynajmniej wypadałoby wiedzieć, o co chodzi. Napisać „jednoznacznie opowiadać się po stronie ludzi i rzeczywistości” jest całkiem łatwo, za to sprecyzować tą koncepcję jest dosyć trudno: co jest po stronie ludzi? O jaką rzeczywistość chodzi?
Definiując „przez negację” przeciwstawiam tą tendencję religizmom, czy wewnętrznym i zewnętrznym dyktaturom. Definicja pozytywniejsza jest trudniejsza do wykonania, z definicji tj. mamy około 7 miliardów ludzi. Najbliżej temu ulotnemu ideałowi dla mnie są zachowania prowokowane w CP:
- Przejawiać samouznanie - werbalnie i niewerbalnie
- Zachowywać się adekwatnie zarówno w działaniach, jak i w związkach.
- Chronić się realistycznie
- Angażować się w realistyczne testowanie rzeczywistości psychospołecznej i uczyć się rozróżnień niezbędnych do reagowania w elastyczny sposób. Percepcja ogólna prowadzi do zgeneralizowanych, stereotypowych reakcji, rozróżnienia percepcyjne prowadzą do reakcji elastycznych, dostosowanych.
- Angażować się w wiążące się z ryzykiem zachowania w relacjach osobistych, a szczególnie spontanicznie i bezpośrednio okazywać ważnym dla siebie osobom swoje rzeczywiście przez siebie doświadczane uczucia i czułość. Najtrudniejszymi słowami w związkach są zwykle "Potrzebuję cię, tęsknię za tobą, zależy mi na tobie" -- wyrazy oddania innym. (Provocative Therapy, p. 56).
Swoją drogą CP(coaching prowokatywny) i PT są dla mnie przykładem szamanizmu 2G/3G, gdy praca z klientem nabiera cech szamańskich.
Te rozróżnienie, choć bliskie mojemu sercu, czy intuicji jednak ma braki konstrukcyjne tj. opisuje mocno uogólnioną postawę w interakcjach, a nie namierza żadnego punktu odniesienia.
Zacznijmy więc, od tej rzeczywistości. Łatwo się domyśleć, że uwzględniam dwie rzeczywistości wewnętrzną i zewnętrzną, subiektywną i (eh eh odkaszlnę, przełknę ślinę) obiektywną. I jak dla mnie jednoznaczna jest potrzeba obu tych rzeczywistości, jak i ich precyzyjnego rozróżnienia. Pierwsza daje to co Ludzkie, druga to, co Rzeczywiste. Stąd zresztą to moje powiedzenie „Po stronie ludzi i rzeczywistości.
Siłą rzeczy przenosi to w buddyjskie klimaty, bo relacja pomiędzy tymi sferami dla mnie już dawno została zdefiniowana przez „cztery zaprzeczenia”.
Nie dualizm – nie są skrajnie różne, odseparowane od siebie.
Nie monizm – nie są jednością, nie są takie same.
Nie nihilizm – istnieją, czy raczej dzieją się lub wydarzają i są wartościowe.
Nie eternalizm – nie są wieczne, istniejące same w sobie.
Pozytywnie to formułując „ludzkie jest cenne i jednocześnie cenna jest rzeczywistość”, co oczywiście utrudnia sprawę, bo często te dwie sfery wydają się być nie do pogodzenia, nie ma łatwego rozwiązania, a są dwie sfery, które należy chronić minimalizując straty:
Ludzi(Ja) należy chronić przed tym fragmentem rzeczywistości, który jest przeciwko nim, ma w …. interes jednostki. „śmiać się z grup, cenić spotkane jednostki” parafrazując wypowiedź George’a Carlina.
Rzeczywistość należy chronić przed jej zacieraniem, odrealnianiem, zagadywaniem, próbą pomieszania przyczyny i skutku. Należy jeśli chce się zachować ową wartość ludzkiego Ja i rzeczywistości. I tak, uznaję obie sfery za wrażliwe i drażliwe, łatwe do utracenia. Niekoniecznie niemożliwe do wyleczenia czy odzyskania, ale naruszone powodujące mnóstwo zbędnego cierpienia na skalę indywidualną i grupową.
Przy okazji, niekoniecznie jestem za stanowiskiem wszyscy powinni to robić - chronić „Ja i rzeczywistość”. Jedynie za tezą potrzebny jest nam szamanizm tj. wymodelowanie takich ról społecznych, idei czy praktyk niosących ze sobą tą jakość.
C.D.N.
◀ Dlaczego nie uwierzę, że Bóg chce głębokiej demokracji? ◀ ► Odzyskując duszę - wołając do ducha ►
Aby komentować Zaloguj się lub Zarejestruj w Tarace.
