Przejdź do Taraki mobilnej! - masz wąski ekran.
zdjęcie Autora

27 maja 2013

Piotr Jaczewski

z cyklu: Tkanie słów (odcinków: 219)

Odzyskując duszę - wołając do ducha

Kategoria: Nowy szamanizm

« Po stronie ludzi i rzeczywistości Cebulowa dla duszy »

Z tym „Po stronie Ludzi i Rzeczywistości” związane są jeszcze kolejne zagadnienia. Dusza i Duch. Przypomnę, że jako pragmatyczny realistyczny abdukcjonista( : - )) definiuję te twory tak:

Jest dusza, zdolność JA do przeżywania szczęścia i wartości, odkrywania ich w świecie czy "RZECZYWISTOŚCI".
Jest duch, zdolność JA do kształtowania świata i wpływania na ową "RZECZYWISTOŚĆ", życia w zgodzie z wartościami.

Siłą rzeczy nasza dusza związana jest z wyobraźnią i żywi się Miłością, a duch z rzeczywistością i żywi się Humorem. Podobnie jak ciało związane jest z jednym i drugim i żywi się Mocą. (dlaczego wprowadzam tu HMM wyjaśni się dalej)

Jakby ktoś pytał, dlaczego dusza-zdolność osiągania szczęścia i wartości związana jest z wyobraźnią, to dlatego, że trzeba mieć koncepcję porównawczą, kryteria  by wiedzieć czy jest się szczęśliwym. I to nie intelektualne „Hm, po głębokim rozważeniu za i przeciw, bardzo poważnym przeanalizowaniu wektorów obecnej sytuacji ogłaszam pisemnie, że jestem szczęśliwy. Nniejszym postanawiam przez 3 min uśmiechać się pod nosem robiąc z siebie oczywistego idiotę, więc to wystarczająca dawka na najbliższy miesiąc. Hm, pół roku, nie można tarzać się w tym błocie idiotyzmu zbyt często”, ale odczuwalne i fizjologiczne. Wyobraźnia naturalnie jest tym łącznikiem pomiędzy narracją a ciałem.

Z podobnie oczywistych względów nasz duch związany jest z rzeczywistością, potrzebny jest realistyczny ogląd sytuacji by nasze działania były ukierunkowane i trzymać obrany kurs.  I podobnie duch związany jest z pamięcią, trzeba wiedzieć, co działa, a co nie działa, nawet jeśli to drugie boli.

A tam gdzie owego oglądu brak, mamy do czynienia chorobą ducha, opętaniem przez przodków, duchy, czy Bogów i Boginie - wchodząc do metaforyki szamańskiej. czyli wychodząc z tego języka  - kieruje kimś nieuświadomiona zautomatyzowana przeszłość, impulsy z silnej relacji- otoczenia, nadzieje i lęki, co do przyszłości.

Podobnie chorobą duszy, jest utrata zdolności doświadczania np. radości,szczęścia (patrz depresja), współczucia, miłości (patrz psychopatia), spokoju i celowości (patrz, neuroza), błogości i związku z otoczeniem (patrz, narcyzm). Jakkolwiek używam tu spsychobełkotyzowanych określeń robię to w celach porównawczych, odniosę się do tego dalej.

A dla pełni obrazu choroba ciała to utrata Mocy, zdolności ukierunkowanego działania.

Dalej idąc z równania pt wyobraźnia jest nieograniczona, co do czasu, formy, wiedzy, czy zasobów Humoru Miłości Mocy” a rzeczywistość jest ograniczona „nie obserwuję całego wszechświata, nie stwarzam całego wszechświata” wychodzi swoista konieczność dostępu do innej, obcej, dziwnej  rzeczywistości jako pożywienia dla ciała, duszy i ducha. Z tego nieograniczenia wyobraźni wynika też, że to będzie nieograniczony świat wyobraźni, traktowany odrobinę inaczej, obco, dziwnie.

Tu mogę wrócić do psychobełkotu tj. siłą rzeczy klasyczna pomoc psychologiczna czy psychoterapeutyczna nie jest w stanie tego zapewnić, odnosząc się do świata wewnętrznego jako szczególnego, ważnego, wyjątkowego  - używając eternalistycznych diagnoz czy podejścia psychologii głębi „tam w głębi coś jest wieczne” lub nihilizmu poznawczo-behawioralnej czy badań neurologicznych.

Inaczej mówiąc ten inna, obca, dziwna rzeczywistość, by była pożywką dla ciała, duszy i ducha musi być traktowana na poważnie(nie nihilizm), ale  nie zbyt serio(nie eternalizm), nie może być częścią ja(nie monizm – np. nie działanie neuronów), nie może też być od niego oddzielna (nie dualizm – eg nie zbyt zewnętrzna typu wpływy społeczne).

I w takiej innej, obcej, dziwnej rzeczywistości można odzyskać duszę i częścią tego jest używanie i rozbudzenie wyobraźni np.przeprowadzając symboliczny proces.  Można też wołać do ducha, tj. ustanawiać, przypominać i odnawiać swoje wartości i cele jednocześnie wykupując się realnymi(np. praca) i wyobrażonymi darami spod władzy przodków, duchów i bogów, zapewniając sobie ich poparcie.

W takim układzie, mamy duszę i ducha zapewniającego Moc ciału, dzięki uczestnictwie w rytuale tj. działaniu w wyznaczonej odgraniczonej od zwykłych wyobrażeń innej, obcej, dziwnej rzeczywistości. A wychodząc z języka szamańskiego, potrzebujemy pewnej dawki, poczucia iluzji kontroli czy konstruktywnego samooszukiwania się budującego dysonans poznawczy by w miarę sprawnie działać. Jednocześnie ta sama potrzeba efektywności, głód mocy jeśli nie jest zaspokojona, jeśli się nie pożywimy, kieruje nas do posilania się papką ezopapką rozwojopapką newpapką mediapapką PRpapką reklamopapką i innymi bez jakichkolwiek wartości odżywczej, za to konsekwentnie wrzucających nas w inny, obcy, dziwny świat, robiących nas innych od tego, co byśmy chcieli, obcych dla siebie samych i otoczenia  oraz dziwnych dla reszty ludzi uczestniczących w rzeczywistości.

Tkanie słów: wstęp na końcu

Pisane do Taraki - Magazynu Rozwojowego:
Wyobraź sobie wielowymiarową pajęczą sieć wczesnym porankiem, pokrytą kroplami rosy. I każda kropla zawiera odbicie, wszystkich innych kropli rosy - Alan Watts.
Ten blog odzwierciedla dalsze dzieje Okiem Hipnotyzera.
Myśli odzwierciedlają się w działaniu,
Słowa odbijają się w odczuciach,
Wyobraźnia odzwierciedla się w Relacjach,
Rozwiązania skrywają się w Problemach,
Intuicja niesie treści Zachowania,
Kultura uosabia części Osobowości. Myśl! Obserwuj! Działaj! Wyczuwaj! Dyskutuj! Pisz!


« Po stronie ludzi i rzeczywistości Cebulowa dla duszy »
x

Szybki przegląd Taraki

[X] Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)