03 sierpnia 2012
Piotr Jaczewski
Serial: Okiem Hipnotyzera
Teriantropia, Heruka Krwiopijca i Nagual
◀ Wilkołaki, Wampiry i Szamani ◀ ► Shapeshifting - Reinkarnacja w jednym życiu ►
Żeby nie powtarzać tytułu po raz trzeci, odrobinkę przesuniemy się czasoprzestrzennie i językowo.
Teriantropia, buddyjscy krwiopijcy i Nagualizm.
I, żeby nie owijać w bawełnę zacytujmy za rigpawiki.org: Yeshe Tsogyal asked Guru Rinpoche about the nature of kyérim
practice. “Do we really need a yidam deity?”, she questioned. Guru
Rinpoche replied, “If there is no yidam, where is the source of siddhis? Without siddhi, how could there be enlightenment?”Teriantropia, buddyjscy krwiopijcy i Nagualizm.
Jeśli nie ma yidama, to gdzie jest źródło siddhi(osiągnięć, duchowych mocy) - powiada Guru Rinpoche. I nie bez powodu zaczynam od buddyjskiej praktyki yidama, bo tu w otoczeniu tego mniej popularnego w kinematografii krwiopijcy(Heruka, wśród kilku tłumaczeń tego słowa, tybetańskie tłumaczenie ma znaczenie krwiopijcy) znajdujemy wiele teriantropów. Mandale heruków pełne są ups, padlinożerców i drapieżników i innych kanibali. Damskich ciał ze skrzydłami i głowami ptaków, czy męskich z głowami drapieżników ... i kilku innych tworów ze sklepiku z horrorami oraz seksu na cmentarzu. I to nie są miłe cukierkowe miejsca ze światełkami migoczącymi w ciemnościach.

W kategoriach szamańskich jednak, można to ująć w kwestiach mocy: Shapeshifting to forma docierania do mocy wewnętrznej.
Tej osobistej życiowej, tej psychologicznej czy parapsychicznej. Spora część tej mocy w dowolnej postaci maj związek z definiowaniem Ja i relacji tego Ja ze światem. Rozumując w tych kategoriach, ów ekstrem z wizualizacji gniewnych yidamów nabiera jeszcze innego sensu. Mamy tendencję do definiowania owego ja na podstawie sytuacji ekstremalnych(życiowo, organicznie, psychologicznie). Podobnego sensu odtwarzania tego procesu nabierają szamańskie zmagania z groźnymi duchami, sprzymierzeńcami i innymi stworami mroku nocy i otchłani śmierci zza bariery czasu i przestrzeni;)
Ten sam sens niesie ze sobą fantazjowanie w sytuacjach braku możliwości działania Jest próbą obrony i ochrony własnego Ja i jego definicji. Z wyparciem świata duchów, wilkołaków i wampirów i shapeshiftingu do sfery cienia- przy okazji związane jest narzucenie definicji "Jesteś taki, jak cię widzą, jesteś tym co robisz i jak to jest postrzegane społecznie".
Ciekawe, że taki mechanizm działa w dowolnej społeczności, włącznie z teriantropio-fanią. Uśmiecham się, bo oczywiście w obrębie ucieczek od jednych definicji(np.jesteś inkarnowanym duchem z 7 zakrętu drogi mlecznej, świetlistą istotą, bożym dzieckiem czy inną cukierkową wersją drakuli), pojawiają się narzucone inne np. zdefiniowania własnego ja jako x-łaka - przed momentem zrobiłem przegląd różnych wilkołaczych, łaczych teriatropicznych społeczności.:) Zdefiniuj czyjeś Ja, a będzie szukał u ciebie wskazówek jak postępować z tym obrazem. I robił to samodzielnie, będąc pewnym: Ja to wymyśliłem.
Ale zejdźmy z tego ekstremum światopoglądowego, owe zmiany identyfikacji (podobnie jak różnego rodzaju transe) towarzyszą nam częściej niż się zdaje. Całe życie emocjonalne możemy w to włączyć, podobnie jak sprawy relacyjne czy dla odmiany symptomy chorobowe. Nie chcę zmierzać tu w kierunku popu, raczej sugeruję, że shapeshifting podobnie jak trans, czy np. duchy i bogowie to odrębny wymiar doświadczenia, zestaw umiejętności czy też kategoria w której możemy rozważać owe "ludzkie" doświadczenia . Bez psychologizowania i nazywania tego obrazem własnym, czy psychopatologizowania i innego umocowanego kulturowo szaleństwa itd..
(To nie tylko mój pomysł, z tym shapeshiftingiem, on się wyłania np. w obrębie tzw.modelowania, popu czy sesji nlp związanych z tematem tożsamości - i w wielu innych akcentujących przynajmniej chwilową wartość subiektywnego doświadczenia)
Czy osoba będąca szczupłą i ważąca 200 kilo będzie przestrzegała diety?
Czy osoba będąca kwiatem i mająca niewyparzony język będzie lubiana?
Kwestie LGBT pominę, ale dla odmiany: makijaż czy operacje plastyczne, dieta i wiczenia fizyczne i dowolne modyfikacje ciała nie są tym aspektem tęsknoty za shapeshiftingiem, ożywianiem szamanizmu w głównym nurcie kultury? Media, Film i aktorstwo, celebryci noszą ze sobą coś z tego shapeshiftingu .
Piszę z tego shapeshiftingu, bo sam siebie zaskoczyłem w tych rozważaniach i właśnie mnie owo zaskoczenie dogoniło: jesteś inkarnowanym duchem z 7 zakrętu drogi mlecznej, świetlistą istotą, bożym dzieckiem czy inną cukierkową wersją drakuli.
Tabu na shapeshifting podtrzymywane jest nie tylko związku śmierci, ale również ze względu na shapeshifting dokonany na figurze demiurga/złego rodzica czy też dualizm figur dobrego i złego rodzica. W "złej rzeczywistości" trzeba się wzajemnie pilnować. Strzeżmy się złego oka, strzerzmy się wiedźm, strzeżmy się naguala! Ql.
C.D.N.
◀ Wilkołaki, Wampiry i Szamani ◀ ► Shapeshifting - Reinkarnacja w jednym życiu ►
Aby komentować Zaloguj się lub Zarejestruj w Tarace.
