13 września 2011
Alicja
Serial: Sny i wizje
Autobus do Pekinu,restauracja,znajomi,parking
◀ Podróż samochodem ◀ ► Papieros ►
Jakiś nowy autobus był. Zaczynał trasę pod Wawelem a kończył w Pekinie. Zastanawiałam się czy do niego wsiąść, bo jak się ludzie dowiedzą to w przyszłym roku może być trudno bilety dostać.
I właśnie nie wiem chyba wsiadłam.Wiem,że miałam plecak pełen książek i tak sobie myślałam gdzie ja ten plecak zostawię żeby sobie po Pekinie pochodzić,bo z takim ciężkim to fajnie nie będzie.Pomyślałam,że na pewno się go uda gdzieś przechować. Tak, chyba jechałam nim bo z boku pamiętam jakieś Chinki.Miałam bukiet kwiatów w ręce wysiadając, jakby ktoś mi go podmienił. Jakiś inny był.
Wychodziłam z jakiejś restauracji z kimś . Jeszcze stanęliśmy przy innym stoliku żeby porozmawiać z jakimiś ludźmi.
Jakieś spotkanie po wyjazdowe było. Wiem,ze był tam mój znajomy. Robił dziwne miny.Zresztą jak zwykle. Stwierdziłam,że to domyślanie się co te miny znaczą jest już nudne i gdzieś sobie chodziłam.
Jechałam z kimś koło jakiegoś wielkiego parkingu.Ze zdziwieniem stwierdziłam,że wywożą wszystkie samochody. Niektóre miały blokady. Wielki parking już był prawie cały opróżniony. Ja się cieszyłam,że nie zaparkowaliśmy tam,bo by nam też wywieźli. Zadowolona jechałam dalej.
I właśnie nie wiem chyba wsiadłam.Wiem,że miałam plecak pełen książek i tak sobie myślałam gdzie ja ten plecak zostawię żeby sobie po Pekinie pochodzić,bo z takim ciężkim to fajnie nie będzie.Pomyślałam,że na pewno się go uda gdzieś przechować. Tak, chyba jechałam nim bo z boku pamiętam jakieś Chinki.Miałam bukiet kwiatów w ręce wysiadając, jakby ktoś mi go podmienił. Jakiś inny był.
Wychodziłam z jakiejś restauracji z kimś . Jeszcze stanęliśmy przy innym stoliku żeby porozmawiać z jakimiś ludźmi.
Jakieś spotkanie po wyjazdowe było. Wiem,ze był tam mój znajomy. Robił dziwne miny.Zresztą jak zwykle. Stwierdziłam,że to domyślanie się co te miny znaczą jest już nudne i gdzieś sobie chodziłam.
Jechałam z kimś koło jakiegoś wielkiego parkingu.Ze zdziwieniem stwierdziłam,że wywożą wszystkie samochody. Niektóre miały blokady. Wielki parking już był prawie cały opróżniony. Ja się cieszyłam,że nie zaparkowaliśmy tam,bo by nam też wywieźli. Zadowolona jechałam dalej.
◀ Podróż samochodem ◀ ► Papieros ►
Komentarze
1. A ja to muszę • NN#1547 • 2011-09-13
A ja to muszę z plecakiem książek biegać po Pekinie:( To co? Ze za bardzo obciążona wiedzą jestem? Czy o co chodzi?
2. autobus i plecak • NN#3527 • 2011-09-13
Ten autobus to kojarzę z nowym przedsięwzięciem w twoim życiu. zaczynasz coś nowego? Lub zastanawiasz się nad tym? Plecak z książkami rzeczywiście nadmiar wiedzy może oznaczać, ale tak jakbyś nie bardzo wiedziała jaki użytek z tą wiedzą zrobić. Nie wiem czy jadłaś coś w tej restauracji, bo to ważne...A to że jedziesz z kolegą i nie parkujesz to chyba dobrze, bo nie ma postoju w twoim życiu, jest ciągły ruch i nie masz blokady założonej (możesz uniknąć przeszkód w "nowej podróży", w nowym celu, który sobie obrałaś) Ja tak to czuję
3. Dzięki viki ! To • NN#1547 • 2011-09-13
Dzięki viki ! To dość optymistyczne. Z tymi książkami to fakt,nie wiem po co ja się tak uczę,to chyba jakieś hobby :( Ale sama mi kazałaś(to ja już teraz nie wiem czy na ten kolejny kurs iść?)śniło mi się kiedyś,że w sumie jakieś certyfikaty to mi nie potrzebne:(
A w restauracji owszem zjadłam już byłam po obiedzie,dobry jakiś był i zapłaciliśmy bo pieniądze leżały za rachunek a kelner coś po nie nie przychodził,więc jednym okiem sprawdzałam czy ktoś sobie nie bierze. Potem pamiętam,że wychodziłam z restauracji uśmiechnięta i zadowolona.
A w restauracji owszem zjadłam już byłam po obiedzie,dobry jakiś był i zapłaciliśmy bo pieniądze leżały za rachunek a kelner coś po nie nie przychodził,więc jednym okiem sprawdzałam czy ktoś sobie nie bierze. Potem pamiętam,że wychodziłam z restauracji uśmiechnięta i zadowolona.
4. jakaś pozytywna zmiana • NN#3527 • 2011-09-13
jakaś pozytywna zmiana się szykuje, bo się doenergetyzowalaś...Coś ruszy "z kopyta", nie będziesz mieć zastoju, to dobrze
5. Jak pozytywne to ok. • NN#1547 • 2011-09-13
Jak pozytywne to ok. A z tym kursem to się nie będę martwić. Koleżanka mnie wczoraj pocieszyła"co się martwisz jak to nie dla ciebie to cie wyrzucą. Zawsze tak masz".No rzeczywiści miała rację więc się zapiszę ,zawsze to coś nowego:)
6. Juz wiem co mi • NN#1547 • 2011-09-15
Juz wiem co mi w tym bukiecie nie pasowalo! Moj byl z roza a ten ktory mi dano byl zwykly czerwony:(
Aby komentować Zaloguj się lub Zarejestruj w Tarace.
