23 maja 2014
Wojciech Jóźwiak
Serial: Życie lokalne w okolicy Milanówka
Bezwilgowa wiosna
◀ Drzewa dla prawnuków ◀ ► Wilgi są w dolinie Niwki ►
Nie ma wilg! Zawsze były już o tej porze, w maju, i grały. Wilga Oriolus oriolus. Zagrożenia, ginięcie gatunku
Nie ma wilg! Zawsze były już o tej porze, w maju, i grały.
W tym roku pierwszy raz u mnie w Milanówku usłyszałem śpiewającą wilgę (samca wilgi!) bardzo wcześnie, około 5 maja. Był to zapewne jakiś ptak przelotny, bo zaraz go nie było. Minęło kilkanaście dni bezwilgowych i dał się słyszeć kolejny śpiewający osobnik. Śpiewał razem z dzięciołem pstrym, który nie śpiewał, tylko grał-wibrował na suchej gałęzi, jak to dzięcioły. To był koncert na flet i perkusję. Ale tak było tylko przez dwa dni i wilga (wilg, bo samiec) zamilkła, pewnie poleciała gdzieś, bo również więcej już nie widziałem tego ptaka.
A przecież dotąd przez wiosnę i lato dawała głos nie jedna wilga, ale dwie albo trzy, w tej kępie lasu, jaką z góry ptakom musi wydać się moja działka i kilka sąsiednich.
Co się stało, że wilg nie ma?
W internecie pojawiają się mrożące krew zdjęcia libańskich czy innych bliskowschodnich bandytów, którzy podczas przelotów masowo mordują NASZE ptaki. W tym, z upodobaniem, wilgi. Czy oto w tym momencie wykasowali już naszą populację?
Co z wilgami? Czy już ich nie będzie?
Zamiast nich będziemy słuchać muezinów?
◀ Drzewa dla prawnuków ◀ ► Wilgi są w dolinie Niwki ►
Komentarze
A tymczasem nie o wilgach a o ziębach, które jeden z blogerów wyraźnie usłyszał na smoleńskim nagraniu:
https://www.youtube.com/watch?v=iQ_5PrVDl9g
1,08 tego nagrania
Więcej o tym tu:
http://zestawienia.salon24.pl/320305,1-41-przeslanek-inscenizacji-na-siewiernym
(Jak się chce przeczytać tekst w jednym kawałku, trzeba kliknac w opcję "drukuj" w menu po lewej. Ot, takie "udogodnienie" wprowadzone przez administrację portalu. Kiedyś można było czytać calość bez opcji "drukuj.)
Jeśli komentarz zdecydowanie nie na temat, można usunąć.
p.s. U mnie, na całkiem drugim końcu Warszawy, wilgi wciąż słychać. Nawet teraz słyszę: ))
(Chociaż rzygać się chce i kałasza wyciągać na tych zbirów.)
[Korekta 2017: linki, adresy foto usunięte, bo nie działają.]
Wojtku, może nie mam prawa zadać tego pytania, ale zadam. A co robisz, gdy takie "chcenia" pojawiają się? Pozwalasz im swobodnie przez siebie przepłynąć? Medytujesz? Drzewo rąbiesz?
Tekst Krystyny Forowicz jest o trwajacych masowych polowaniach, właściwie rzeziach wędrownych ptaków (NASZYCH ptaków) w krajach nad Morzem Śródziemnym. Przekierowywacz tego artykułu nie przekazał daty, nawet roku, podejrzewam, że tekst jest sprzed kilku, może kilkunastu lat. Czy coś się zmieniło? Przypuszczam, że może być tylko gorzej. Czy ktoś wie?
Przy okazji, prócz samych takich faktów przerażająca jest nasza niewiedza i bezsilność - mimo internetu, e-petycji, całych tych pi...onych europejskich komiscji i parlamentów.
Może ptactwo "szwedzkie" czy "niemieckie" lata innymi drogami, ale chyba nie.
Pomóżmy Malcie chronić nasze ptaki!Więcej tu>>Każdy może dołożyć swoją cegiełkę do sukcesu, jakim będzie zwycięstwo zwolenników zakazu polowań na ptaki migrujące na Malcie podczas zbliżającego się referendum w tym kraju.
Malta to jedyny kraj w UE, w którym odbywają się wiosenne polowania na ptaki wracające z afrykańskich zimowisk na europejskie tereny lęgowe. BirdLife Malta zebrało 44 tys. podpisów (w kraju liczącym 400 tys. mieszkańców) pod wnioskiem o referendum w sprawie wprowadzenia zakazu tych polowań. Obecnie trwa zbiórka funduszy na referendalną kampanię informacyjną /.../
link do strony kampanii>>
Akcja trwa do 3 czerwca czyli niedługo.
(Chociaż polskie ptaki lecą w większości przez Liban i Egipt, nie przez Maltę.)
Aby komentować Zaloguj się lub Zarejestruj w Tarace.
