zdjęcie Autora

12 grudnia 2011

Wojciech Jóźwiak

Serial: Auto-promo Taraki
Coś drgnęło - krzywa rośnie

Kategoria: Projekt Taraka

◀ Markiewicz, Przybysławski - ezoteryka a kultura wysoka ◀ ► Forum Budowa serwisu i kilka aktualnych pytań ►

W Tarace coś drgnęło! Rośnie odwiedzalność. Po paru miesiącach zastoju, kiedy Google Analitics (monitorujące nasz serwis) rejestrowało monotonne 1000 odwiedzin na dobę, raz kilkadziesiąt mniej, raz więcej - przez miniony miesiąc widać wzrost. Wczoraj, w niedzielę 11 grudnia, odwiedziło nas aż1548 Czytelników.

odwiedziny_taraki_1112.jpg

Skąd ten postęp? Zastanawiam się, ponieważ Taraka wiele się nie zmieniła. Wygląd graficzny nie zmienił się. Owszem, serwis stał się trochę bardziej przyjazny przez to, że łatwiej dostępny: przybyło rozwijane menu, dające szybszy dostęp do dowolnego miejsca obszernej tarakowej biblioteki tekstów. Przybyły fora, to jest ważna zmiana, ponieważ przez to nasza witryna stała się bardziej interaktywna. Ale z drugiej strony te fora są prawie bezczynne, ruch na nich prawie żaden – prócz aktywniejszych specjalistycznych zamkniętych forów, których nie widzą nie-uczestnicy; ale przecież ruch na nich nie podwyższy zauważalnie wyników dla całej Taraki. Więcej przybyło nowych tekstów, bardziej odcinków blogów niż artykułów; może stąd większe zainteresowanie?

Tak lub inaczej, wzrost ruchu jest cenny, mnie cieszy i oby był to początek nieustannego postępu, który przyciąga kolejnych autorów, pomysły i inicjatywy.

Z drugiej strony, w swojej długiej – 14 lat! - historii Taraka przechodziła większe rozkwity. W roku 2009 dobijała 3 tysięcy odwiedzin dziennie, prawie dwa razy więcej niż teraz. Ale właśnie wtedy na e-rynek wszedł Facebook, który jak wielka pompa wessał wolne zainteresowanio-klikanio-osobo-godziny - co uważam za pierwszy powód spadku zainteresowania Taraką. Po drugie wtedy w Tarace został zainstalowany abonament, którego, przyznaję, początkowa wersja mogła odstraszyć część zwiedzaczy. (Teraz pod abonamentem jest tylko rozszerzona Wirtualna Wyrocznia i sprzężone z nią teksty.) Ale skoro obecna statystyka wygląda jak przełamanie zastoju, to oby dalszy ruch był już tylko w górę!

◀ Markiewicz, Przybysławski - ezoteryka a kultura wysoka ◀ ► Forum Budowa serwisu i kilka aktualnych pytań ►


Komentarze

[foto]
1. Skąd ten postęp?Nes W. Kruk • 2011-12-12

"Przybyły fora, to jest ważna zmiana, ponieważ przez to nasza witryna stała się bardziej interaktywna."
Otóż to. w 2009 pamiętam, broniłeś się Wojtku przed tą interaktywnością, przed komentarzami pod tekstami. Z doświadczenia mogę też powiedzieć, że forum w obecnej formie nie sprzyja, nie zachęca do ruchu. Musiałoby to być o wiele bardziej rozbudowana przestrzeń, a do prowadzenia tegoż potrzebny jest zespół przynajmniej kilku osób. Aktualnie wisi to gdzieś na uboczu, jest nieatrakcyjne dla przeciętnego zjadacza ezochleba, a jedynie dla wąskiego grona specjalistów. W każdym bądź razie nie zachęca.

"W roku 2009 dobijała 3 tysięcy odwiedzin dziennie, prawie dwa razy więcej niż teraz. Ale właśnie wtedy na e-rynek wszedł Facebook, który jak wielka pompa wessał wolne zainteresowanio-klikanio-osobo-godziny - co uważam za pierwszy powód spadku zainteresowania Taraką. Po drugie wtedy w Tarace został zainstalowany abonament, którego, przyznaję, początkowa wersja mogła odstraszyć część zwiedzaczy. (Teraz pod abonamentem jest tylko rozszerzona Wirtualna Wyrocznia i sprzężone z nią teksty.)"
Tu nie wina FB, który w zasadzie przez system linków polecających wręcz nakręca ruch sieci. Wiem, bo narzędzie statystycznie jasno informuje mnie o odsyłaczach do mojej strony zamieszczone właśnie na FB. To właśnie zamknięcie Taraki sprawiło, że część osób oduczyła się odwiedzania strony. Gdybym nie miał wówczas statusu autora, który automatycznie dawał mi dostęp do płatnych artykułów, też przestałbym tu zaglądać. Ze swojego otoczenia znam kilka osób, które nie wchodziły na Tarakę, bo nie miały dostępu do konkretnego tekstu, który ich interesował, a nie widziały sensu wykupienia abonamentu dla jednego tekstu. Zresztą, przypomnę, wówczas przestrzegałem na googlowym panelu Taraki, że ten krok jest błędem. Przeciętny czytelnik, który nie jest fachowcem w danej dziedzinie, wybierze to, za co nie musi płacić. W sieci nie działa psychologia marketingu, że jak coś droższe, to lepsze. Wręcz przeciwnie - po co płacić za film, jak można go obejrzeć za darmo online?

By witryna stała się jeszcze częściej odwiedzana, musiałaby wyjść z ezogetta, otworzyła się na te aspekty naszego życia, które leżą na w obrębie zainteresowań większej liczby ludzi. Tak jak Racjonalista skupia głównie antyklerykałów (większość tematów dotyczy właśnie religii i kościoła) i stawia na przeciwstawianie się, tak Taraka moim zdaniem (powinna?) stawiać na alternatywy, przeciwstawianie się mainstreamowi, ale też szukać tego, co łączy, w czym odnajduje się przeciętny czytelnik. Brakuje tu np. ekologii praktycznej (nie rozprawek, bo to wszyscy już znamy, ale właśnie wymiany praktycznych doświadczeń pomiędzy zwykłymi użytkownikami, nie autorami tekstów), sztuki (obraz, dźwięk, film - tego nie ma na Tarace!),która jest wręcz nieodłączną i integralną częścią zarówno szamanizmu jak i ezoteryki w ogóle, etc.

Zamknięcie drzwi i postawienie kasy biletowej nie służy popularyzacji.
Po drugie, to dziwne, ale wydaje mi się, że do strony, która nomen omen traktuje o duchowości, podchodzisz zbyt racjonalistycznie, zbyt sucho. Brakuje tu emocji, teksty są zwykle stonowane i poukładane. Nawet sam szamanizm jest twardo(sic!) poukładany, zamknięty w definicjach. Ja rozumiem, z wykształcenia naukowiec, ma naukowe nawyki. Swego czasu ktoś na portalu próbował zgasić entuzjazm nowych rozmówców mówiąc "po co te rozmowy o szamanizmie? Przecież wszystko zostało już powiedziane. Niczego nowego nie wymyślicie." I jak tu oczekiwać ruchu, kiedy ktoś gasi, zamiast rozpalać?
Zwiększenie ruchu widzę w otwarciu się i przyciągnięciu młodszego pokolenia - tych osób, które nie są znani, nie "mają" nazwiska, ale tłumi ich autorytet gwiazd Taraki. Forma artykułów nie jest czymś prostym i naturalnym dla zwykłych internautów, za to forum wszędzie się sprawdza. ;)

Stąd podejrzewam, wzrósł ruch Taraki - powoli, choć z bólem, otwiera się, wychodzi z kokonu.
2. do NessNN#3123 • 2011-12-16

3. O nierozszerzaniu TarakiNN#4767 • 2011-12-17

Dlaczego rozszerzać Tarakę? Właśnie w swoim obecnym kształcie spełnia swoją rolę witryny kulturowo-ezoterycznej. Rozszerzenie jej na inne dziedziny, jak tego chce Nes Havason, doprowadzi do tego, że utraci swe oblicze a może też obniżyć się poziom. Już "Pies Taraki", skądinąd cenny, sprawia na mnie wrażenie obcego wtrętu. Od tego są inne portale. Do Taraki dlatego tak chętnie wracam, że ma ona swój określony charakter i chciałbym, żeby go zachowała jak najdłużej.
Pamiętajmy, że to właśnie "Małe jest piękne".
[foto]
4. Szeroko czy wąsko?Nes W. Kruk • 2011-12-17

"Rozszerzenie jej na inne dziedziny, jak tego chce Nes Havason, doprowadzi do tego, że utraci swe oblicze a może też obniżyć się poziom."
Charakter tworzy autor i współtwórcy. O poziomie decyduje kierownictwo, osoba lub osoby, które zatwierdza(ją) teksty. Rozszerzenie nie ma tu nic do rzeczy. Są sposoby na to, by obronić się przed nalotem trolli. Nie chodzi o to, by z Taraki zrobić jakiś megakombajn typu Onet, tyle że ezo, bo takie witryny są w sieci i ja sam ich nie odwiedzam z racji właśnie zaśmiecenia.
"Pamiętajmy, że to właśnie "Małe jest piękne"."
Fajne hasło, ale nie wszystko co małe to piękne. ;) Poza tym Taraka i w swojej obecnej formie jest już dość pokaźnym zbiorem tekstów, wcale nie takim małym. Norwag, ja sam nie odwiedzam pewnych działów Taraki, np Eneagram, Yijing, bo nie leżą w obrębie moich zainteresowań. Jednocześnie nie przeszkadzają mi, bo nie są nachalne. Moim zdaniem w tym tkwi urok Taraki, że nie wyskakują tu zewsząd okienka, które namawiają do klikania. Każdy sam sobie wybiera, co go interesuje. Brakuje mi działów z muzyką i filmem, ale jeśli ich nie będzie, nie będę płakał z tego powodu i nie przestanę odwiedzać Tarakę. To tylko kolejne formy ekspresji i przekazu, których mi tu po prostu brakuje. I nie chodzi o rozszerzenie w ilość.
Podług mnie rozszerzenie nie musi oznaczać rozrzedzenia, rozpuszczenia, choć takie ryzyko istnieje. Ale od tego jest twórca czy sprawdzeni redaktorzy, by dbać o poziom. Jeśli twórca zechce rozszerzyć i utrzymać poziom, a tego poziomu nie będzie w przestrzeni nowej, to zwyczajnie nic się nie zmieni. Bo i po co przekraczać granice, skoro nic tam ciekawego nie ma.
No ale to zostawiam autorowi oczywiście...

Aby komentować Zaloguj się lub Zarejestruj w Tarace.

X Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)