8 grudnia 2013
Wojciech Jóźwiak
Serial: Cykle planetarne w historii osobistej i zbiorowej
Cykl Saturna w historii Polski (4)
Skąd się Polska wzięła?
◀ Cykl Saturna w historii Polski (3) ◀ ►
Otwórz w AstroAkademii: Cykl Saturna w historii Polski (4)
◀ Cykl Saturna w historii Polski (3) ◀ ►
Komentarze
1. Gratulacje • NN#6172 • 2013-12-08
Wojtek - ta analiza jest genialna. Mogę się nie zgadzać w sferze ideowej i często "kruszymy kopie" o pewne kwestie, ale to zestawienie dla mnie jest odtrutką na "bzdurę" uprawianą przez licznych astrologów pod postacią "Horoskopu chrztu Polski". Gratuluję konsekwencji - od początkowego odkrycia cykli Saturna i Jowisza po zamieszczoną właśnie analizę naszej zbiorowości. Tylko czemu to tak długo czekało na po(b)jawienie się na Tarace?! i rzeczywiście - "Powstanie Warszawskie" ma pełen potencjał, tak jak Mazurek Dąbrowskiego, a raczej Wybickiego - na dziejowy zwrot. To ostatnia "krwawa" zbrojna polska insurekcja, po tej hekatombie nikt w sferze racjonalnej (nie mówię o sferze "symbolicznej") nie porywał się na taki sposób politycznej walki. Jeszcze raz - szacunek.
2. Dzięki. • Wojciech Jóźwiak • 2013-12-08
Dzięki, Michale, za docenienie.
Dlaczego tak długo? -- Po prostu czym innym byłem zajęty. I również obserwowałem, czy polska polit-rzeczywistość faktycznie idzie w kierunku, który wtedy nazwałem. Ale ponieważ tak, idzie, to uznałem, że ten cykl faktycznie działa i można publikować.
Dlaczego tak długo? -- Po prostu czym innym byłem zajęty. I również obserwowałem, czy polska polit-rzeczywistość faktycznie idzie w kierunku, który wtedy nazwałem. Ale ponieważ tak, idzie, to uznałem, że ten cykl faktycznie działa i można publikować.
3. w 2018 coś się stanie • Jerzy Pomianowski • 2013-12-08
Wnikliwa obserwacja. Szczerze podziwiam, choć do astrologii mam stosunek bardzo wstrzemięźliwy.
Widzę że owa metoda dobrze nadaje się do wyjaśniania i "przepowiadania" przeszłości.
Widzę że owa metoda dobrze nadaje się do wyjaśniania i "przepowiadania" przeszłości.
4. Dzięki • Ilona • 2013-12-08
Wojtku,
dziękuję za tę analizę. Czytam wszystkie części kolejny raz i to przejście od cyklu jednostki do cyklu grupy społecznej robi wrażenie. Lekcja historii i astrologii w ciekawym opracowaniu. Pozdrawiam.
5. Dzięki, Ilono • Wojciech Jóźwiak • 2013-12-09
Cieszę się, że mój artykuł tak Cię zainspirował :) --- Pozdrawiam!
6. Wspaniałe! • Wojciech Suchomski • 2013-12-10
Świetne zastosowanie cyklu planetarnego w praktyce. Politycy dojrzeją do prawdziwej zmiany, kiedy Polska zbankrutuje. Już zabrano 140 mld zł naszych oszczędności emerytalnych, zainwestowanych w obligacje, ale jeszcze jest 800 mld zł oszczędności na lokatach bankowych, które można opodatkować powiedzmy 20% podatkiem. I kiedy już naprawdę nie będzie czego zabierać, na tych zgliszczach może zostanie ogłoszona nowa Ustawa Wilczka.
Nawiasem mówiąc, Ascendent horoskopu III Rzeczpospolitej znajduje się w 11 stopniu Wagi.
Nawiasem mówiąc, Ascendent horoskopu III Rzeczpospolitej znajduje się w 11 stopniu Wagi.
7. Ascendent horoskopu III Rzeczpospolitej • Wojciech Jóźwiak • 2013-12-10
>>> Ascendent horoskopu III Rzeczpospolitej znajduje się w 11 stopniu Wagi
Witaj, Wojtku,
to znaczy którego WYDARZENIA?
Witaj, Wojtku,
to znaczy którego WYDARZENIA?
8. Horoskop III Rzeczpospolitej • Wojciech Suchomski • 2013-12-10
31.12.1989 0:00 Warszawa - wejście w życie ustawy o zmiany ustroju.
Horoskop ten zamieściłem tutaj:
http://www.astrobiznes.pl/a/blog/prognozy-gospodarcze-dla-polski-na-lata-2011-2030/0
Horoskop ten zamieściłem tutaj:
http://www.astrobiznes.pl/a/blog/prognozy-gospodarcze-dla-polski-na-lata-2011-2030/0
9. Interesujące • NN#6721 • 2013-12-11
Bardzo ciekawa analiza - skłania do myślenia, bo wiele wskazuje, że całkiem trafnie lokalizuje osiowe punkty horoskopu Polski.
Narzuca się jedno pytanie, które trzeba postawić (i jakoś na nie odpowiedzieć), by powstał bardziej spójny obraz całości.
A mianowicie - czy gdzieś w przejawach polskiego "charakteru narodowego" widać typowe cechy ascendentalnej Wagi? Gdzie możemy dostrzec polską "wagowość" - w jakich specyficznie polskich sposobach ekspresji, wytworach kultury typu przysłowia, mity i maski narodowe określające naszą genezę, przeznaczenie czy rolę do odegrania; w odbiorze zewnętrznym - we wrażeniu, jakie Polacy robią na obcych?
Narzuca się jedno pytanie, które trzeba postawić (i jakoś na nie odpowiedzieć), by powstał bardziej spójny obraz całości.
A mianowicie - czy gdzieś w przejawach polskiego "charakteru narodowego" widać typowe cechy ascendentalnej Wagi? Gdzie możemy dostrzec polską "wagowość" - w jakich specyficznie polskich sposobach ekspresji, wytworach kultury typu przysłowia, mity i maski narodowe określające naszą genezę, przeznaczenie czy rolę do odegrania; w odbiorze zewnętrznym - we wrażeniu, jakie Polacy robią na obcych?
10. "Charakter narodowy" to bzdura • Wojciech Suchomski • 2013-12-11
To jakiś zamierzchły koncept z XIX wieku. Niestety rozwinął się w polskiej astrologii jak pleśń i zatruwa umysły astrologów. Jeśli ktoś zamierza prognozować, to powinien znaleźć właściwą datę horoskopu, opartą na jakimś konkretnym wydarzeniu, a nie stawiać "horoskopy kulturowe".
Proste ćwiczenie logiczne: czy kiedy Polak wyjeżdża za granicę, jego "charakter narodowy" zanika? Czy ukraiński imigrant nagle zmienia swój charakter, dopasowując się do polskiego "charakteru narodowego"?
Proste ćwiczenie logiczne: czy kiedy Polak wyjeżdża za granicę, jego "charakter narodowy" zanika? Czy ukraiński imigrant nagle zmienia swój charakter, dopasowując się do polskiego "charakteru narodowego"?
11. "charakter narodowy" na razie istnieje, choć zanika • Jerzy Pomianowski • 2013-12-11
Jeśli narody żyją w rożnych warunkach przyrodniczych, stosują różne prawa, specjalizują się w odmiennych dziedzinach gospodarki to siłą rzeczy rozwijają i preferują odmienne postawy życiowe które można jakoś uśrednić i nazwać typowym dla nich "charakterem narodowym".
Są to istotnie cechy nabyte i nietrwałe. Mogą ulec zmianie u jednostek w wyniku emigracji dokonanej we wczesnym wieku albo po zdominowaniu miejscowej ludności przez narody napływowe.
Są to istotnie cechy nabyte i nietrwałe. Mogą ulec zmianie u jednostek w wyniku emigracji dokonanej we wczesnym wieku albo po zdominowaniu miejscowej ludności przez narody napływowe.
12. ad "charakter narodowy"... • NN#6721 • 2013-12-11
@Wojtek S. - przyjmuję do wiadomości Pana opinię, ale mam w tej sprawie inny pogląd.
Zarzut, że coś jest "zamierzchłym konceptem z XIX wieku" jest groteskowy wobec faktu, że zajmujemy się tu astrologią, której podstawowa, hermetyczna zasada "Jak na górze, tak na dole" liczy sobie kilka tysięcy lat. Cóż to jest więc XIX wiek i dlaczego idea powstała wówczas miałaby być mniej wartościowa od tej, która powstała, powiedzmy, rok temu? Niektórych zapewne przekonuje wyobrażenie, że jesteśmy obecnie jacyś niezwykle nowocześni i poznawczo zaawansowani, a poglądy sprzed kilkuset lat to wytwór kołtunów i przeżytek - dla mnie to jednak całkowicie obcy sposób myślenia - charakterystyczny dla ludzi, których - mówiąc delikatnie - umiarkowanie sobie cenię.
Pisze Pan, że "jeśli ktoś zamierza prognozować...", nie biorąc jakby pod uwagę czegoś, o czym Pan przecież doskonale wie - że astrologia to nie tylko prognozowanie, ale także metoda pozwalająca analizować i opisywać kompleksową charakterystykę badanego obiektu - cały szereg parametrów reprezentowany przez światła, planety i osie. Moje pytanie o Ascendent dotyczyło tej charakterystyki, a nie aspektu prognostycznego.
Oczywiście można opierać się na założeniu, że organizmy państwowe/narodowe to obiekty, do analizy których nie stosuje się tych samych zasad, które stosuje się do analizy ludzi - czyli, że np. Asc horoskopu danego państwa nie określa w żaden sposób tego, co określa Asc horoskopu danego człowieka. Ale takie założenie należałoby jednak solidnie uzasadnić, a nie tylko uderzać perswazyjnie metaforyką zatrutego umysłu i pleśni.
Zarzut, że coś jest "zamierzchłym konceptem z XIX wieku" jest groteskowy wobec faktu, że zajmujemy się tu astrologią, której podstawowa, hermetyczna zasada "Jak na górze, tak na dole" liczy sobie kilka tysięcy lat. Cóż to jest więc XIX wiek i dlaczego idea powstała wówczas miałaby być mniej wartościowa od tej, która powstała, powiedzmy, rok temu? Niektórych zapewne przekonuje wyobrażenie, że jesteśmy obecnie jacyś niezwykle nowocześni i poznawczo zaawansowani, a poglądy sprzed kilkuset lat to wytwór kołtunów i przeżytek - dla mnie to jednak całkowicie obcy sposób myślenia - charakterystyczny dla ludzi, których - mówiąc delikatnie - umiarkowanie sobie cenię.
Pisze Pan, że "jeśli ktoś zamierza prognozować...", nie biorąc jakby pod uwagę czegoś, o czym Pan przecież doskonale wie - że astrologia to nie tylko prognozowanie, ale także metoda pozwalająca analizować i opisywać kompleksową charakterystykę badanego obiektu - cały szereg parametrów reprezentowany przez światła, planety i osie. Moje pytanie o Ascendent dotyczyło tej charakterystyki, a nie aspektu prognostycznego.
Oczywiście można opierać się na założeniu, że organizmy państwowe/narodowe to obiekty, do analizy których nie stosuje się tych samych zasad, które stosuje się do analizy ludzi - czyli, że np. Asc horoskopu danego państwa nie określa w żaden sposób tego, co określa Asc horoskopu danego człowieka. Ale takie założenie należałoby jednak solidnie uzasadnić, a nie tylko uderzać perswazyjnie metaforyką zatrutego umysłu i pleśni.
13. Uzasadnienie • Wojciech Suchomski • 2013-12-12
Przez całe wieki astrologia służyła do prognozowania. Tego wolę się trzymać, bo to jest użyteczne.
Do czego może przydać się "analiza", że np. Niemcy "są Skorpionami z Ascendentem w Pannie"? Ktoś subiektywnie dobrał jakieś cechy charakteru, dopasował je subiektywnie do znaków Zodiaku i wyrysował "horoskop kulturowy". I w czym może się przydać ów "horoskop kulturowy", czy pozwoli np. zrozumieć politykę międzynarodową rządu kanclerz Merkel? Tego typu "analizy" są oparte na potocznych stereotypach i generalizowaniu, więc niosą bardzo duże ryzyko błędu i zawędrowania na manowce.
Co by było, gdyby horoskopia kulturowa rozpleniła się za granicą, na przykład w Niemczech? W oparciu o tamtejsze stereotypy, że każdy Polak to pijak i złodziej musielibyśmy mieć Ascendent w Rybach! A jeśli dodamy do tego polską skłonność do martyrologii i robienia z siebie ofiary (zaborów, dwóch wojen i 40 lat komunizmu) to mamy ascendentowe Ryby tym bardziej. Widzisz teraz, hypokaimenon, jak głupie są stereotypy narodowe i oparte na nich horoskopy kulturowe? Są dobre do bajania przy ognisku, ale nie nadają się na konferencje astrologiczne.
Do czego może przydać się "analiza", że np. Niemcy "są Skorpionami z Ascendentem w Pannie"? Ktoś subiektywnie dobrał jakieś cechy charakteru, dopasował je subiektywnie do znaków Zodiaku i wyrysował "horoskop kulturowy". I w czym może się przydać ów "horoskop kulturowy", czy pozwoli np. zrozumieć politykę międzynarodową rządu kanclerz Merkel? Tego typu "analizy" są oparte na potocznych stereotypach i generalizowaniu, więc niosą bardzo duże ryzyko błędu i zawędrowania na manowce.
Co by było, gdyby horoskopia kulturowa rozpleniła się za granicą, na przykład w Niemczech? W oparciu o tamtejsze stereotypy, że każdy Polak to pijak i złodziej musielibyśmy mieć Ascendent w Rybach! A jeśli dodamy do tego polską skłonność do martyrologii i robienia z siebie ofiary (zaborów, dwóch wojen i 40 lat komunizmu) to mamy ascendentowe Ryby tym bardziej. Widzisz teraz, hypokaimenon, jak głupie są stereotypy narodowe i oparte na nich horoskopy kulturowe? Są dobre do bajania przy ognisku, ale nie nadają się na konferencje astrologiczne.
14. re: Uzasadnienie • NN#6721 • 2013-12-13
@Wojtek S.: Jak więc ostatecznie wygląda Pana stanowisko?
Czy ten "charakter narodowy" to jedynie dziewiętnastowieczny wymysł ("bzdura"), bo w rzeczywistości nie istnieje nic takiego jak zbiór najistotniejszych cech charakteryzujących daną wspólnotę narodową? Czy tylko nie da się tego charakteru wyabstrahować metodami L.Weresa?
No bo jeśli „charakter narodowy” nie istnieje, to po cóż się w ogóle rozwodzić nad wadliwością metodologii „horoskopów kulturowych”? Wtedy żadna metoda nie jest przecież dobra, bo nie można znaleźć tego, co nie istnieje.
Wracając jednak do głównego wątku...
Z jakiego rodzaju horoskopem mamy do czynienia w omawianym tutaj przypadku - tzn. jaki horoskop spostrzegł W.Jóźwiak - na razie w postaci rozmieszczonych zodiakalnie osi? Czy jest to nieznany jeszcze precyzyjnie moment konstytucyjny dla państwa jako konstrukcji prawnej/urzędowej/ustrojowej - czy może odnosi się do czegoś przynajmniej częściowo niezależnego od tak rozumianego państwa i bardziej od niego trwałego - czyli narodu jako zbiorowości (wspólnoty) ludzkiej, posiadającej wspólny język, historię i wytwory kultury? Ze słów autora koncepcji wynika, że ten horoskop odnosi się do czegoś, co jest połączeniem tych dwóch elementów – a więc polskiej społeczności o cechach właściwych narodowi, żyjącej w polskim państwie. Zamieszczona analiza kolejnych obiegów Saturna pokazuje, że ten układ osi pozwala prognozować faktyczny przebieg zdarzeń (w uogólnionej postaci), który odnosi się bezpośrednio i jednoznacznie do polskiej wspólnoty narodowej, żyjącej w określonych ramach ustrojowych.
A jeśli tak faktycznie jest i ten układ osi rzeczywiście odnosi się do Polski/Polaków (czyli jakoś nas reprezentuje), to dlaczego nie mielibyśmy uważać, że oprócz wartości prognostycznej, powinien mieć także wartość opisową; jakoś Polskę i Polaków charakteryzującą? Dlaczego mielibyśmy zakładać wbrew powszechnej praktyce astrologicznej, że pewien układ symboli pozwala wprawdzie prognozować, ale niestety - dziwnym trafem - nie posiada potencjału opisowego?
A jeśli jednak posiada taki potencjał - zasadne jest chyba pytanie, które postawiłem wcześniej, czyli - jak odnieść oś Asc-Desc w Wadze-Baranie i Mc-Ic w Raku-Koziorożcu do Polski/Polaków? Być może nie da się tego zrobić stosując metodykę L.Weresa, ale w ogóle powinno być to do zrobienia.
Wracając jednak do głównego wątku...
Z jakiego rodzaju horoskopem mamy do czynienia w omawianym tutaj przypadku - tzn. jaki horoskop spostrzegł W.Jóźwiak - na razie w postaci rozmieszczonych zodiakalnie osi? Czy jest to nieznany jeszcze precyzyjnie moment konstytucyjny dla państwa jako konstrukcji prawnej/urzędowej/ustrojowej - czy może odnosi się do czegoś przynajmniej częściowo niezależnego od tak rozumianego państwa i bardziej od niego trwałego - czyli narodu jako zbiorowości (wspólnoty) ludzkiej, posiadającej wspólny język, historię i wytwory kultury? Ze słów autora koncepcji wynika, że ten horoskop odnosi się do czegoś, co jest połączeniem tych dwóch elementów – a więc polskiej społeczności o cechach właściwych narodowi, żyjącej w polskim państwie. Zamieszczona analiza kolejnych obiegów Saturna pokazuje, że ten układ osi pozwala prognozować faktyczny przebieg zdarzeń (w uogólnionej postaci), który odnosi się bezpośrednio i jednoznacznie do polskiej wspólnoty narodowej, żyjącej w określonych ramach ustrojowych.
A jeśli tak faktycznie jest i ten układ osi rzeczywiście odnosi się do Polski/Polaków (czyli jakoś nas reprezentuje), to dlaczego nie mielibyśmy uważać, że oprócz wartości prognostycznej, powinien mieć także wartość opisową; jakoś Polskę i Polaków charakteryzującą? Dlaczego mielibyśmy zakładać wbrew powszechnej praktyce astrologicznej, że pewien układ symboli pozwala wprawdzie prognozować, ale niestety - dziwnym trafem - nie posiada potencjału opisowego?
A jeśli jednak posiada taki potencjał - zasadne jest chyba pytanie, które postawiłem wcześniej, czyli - jak odnieść oś Asc-Desc w Wadze-Baranie i Mc-Ic w Raku-Koziorożcu do Polski/Polaków? Być może nie da się tego zrobić stosując metodykę L.Weresa, ale w ogóle powinno być to do zrobienia.
15. Cykl Saturna Polski a charakter narodowy • Wojciech Jóźwiak • 2013-12-13
Hypokaimenonie, i Jego Adwersarze!
1) Nie jest powiedziane, że z układu osi (ascendent=4^Wagi, MC=5^Raka - dla cyklu wynikają jakiegolwiek cechy Polski lub Polaków które by można uznać za "charakter narodowy".
Jesteśmy w astrologii przyzwyczajeni, że (a) znamy horoskop urodzeniowy, i z niego wynika (b) charakter osoby urodzonej i (c) przebieg jej życia, w tym cykle planetarne.
W przypadku zbiorowości, takiej jak naród lub państwo, nie znamy "narodzin", a więc nie znamy "horoskopu urodzeniowego". Szukając, idziemy jakby od końca: znając wydarzenia, odkrywamy w nich cykle, a z cykli wnioskujemy o położeniach zwrotnych punktów tych cykli na tle zodiaku. Które to punkty zwrotne można w jakims przybliżeniu uważać za coś analogicznego do ascendentu i medium coeli urodzonej jednostki ludzkiej.
Nie jest wcale pewne, czy z tak ustalonych położeń osi wynika cokolwiek, co byłoby "charakterem narodowym".
Przy okazji: naród jest to taki "ktoś", taki byt, które rodzi się wielokrotnie. Ja w przypadku Polski zauważyłem coś ponadto: że rodzi się cyklicznie.
Czy to ma się jakoś do "charakteru narodowego", po prostu nie wiem. C.d.n.
1) Nie jest powiedziane, że z układu osi (ascendent=4^Wagi, MC=5^Raka - dla cyklu wynikają jakiegolwiek cechy Polski lub Polaków które by można uznać za "charakter narodowy".
Jesteśmy w astrologii przyzwyczajeni, że (a) znamy horoskop urodzeniowy, i z niego wynika (b) charakter osoby urodzonej i (c) przebieg jej życia, w tym cykle planetarne.
W przypadku zbiorowości, takiej jak naród lub państwo, nie znamy "narodzin", a więc nie znamy "horoskopu urodzeniowego". Szukając, idziemy jakby od końca: znając wydarzenia, odkrywamy w nich cykle, a z cykli wnioskujemy o położeniach zwrotnych punktów tych cykli na tle zodiaku. Które to punkty zwrotne można w jakims przybliżeniu uważać za coś analogicznego do ascendentu i medium coeli urodzonej jednostki ludzkiej.
Nie jest wcale pewne, czy z tak ustalonych położeń osi wynika cokolwiek, co byłoby "charakterem narodowym".
Przy okazji: naród jest to taki "ktoś", taki byt, które rodzi się wielokrotnie. Ja w przypadku Polski zauważyłem coś ponadto: że rodzi się cyklicznie.
Czy to ma się jakoś do "charakteru narodowego", po prostu nie wiem. C.d.n.
16. Charakter narodowy vs charakter narodu • Wojciech Jóźwiak • 2013-12-13
Trzeba odróżniać "charakter narodowy" od "charakteru narodu". Po kolei.
Charakter narodowy to nie jest charakter ani wszystkich, ani większości członków teog narodu, bo to faktycznie byłoby nonsensem. Charakter narodowy to jest pewna masowa forma wyrazu, czy forma zachowania się, istniejąca w tym społeczeństwie. Ta forma, oczywiscie, łatwo przeobraża się w stereotyp. W rodzaju, że Czesi nie szanują świętości i ze wszystkiego jaja sobie robią, a Grecy prowadzą rozbuchane życie rodzinne. Itd. Ale przecież różnice obyczaju i przyjętych zachowań w poszczególnych społeczeństwach istnieją i są poważnie badane, ostatecznie od czego mamy socjologię, etnologię.
"Charakter narodu" to co innego, bo tutaj mówimy nie o ludziach, tylko o całej zbiorowości, która zachowuje się właśnie jako całość. Oczywiście ta całość ma "rozmyte brzegi", nie zawsze jasno wiadomo, która jednostka do niej należy. Całość pod tytułem "Polska Jagiellońska i post-jagiellońska" powstała przecież przez małżeństwo dwojga ludzi, z których żadne nie było Polakiem: Jagiełło był Litwinem, Jadwiga Węgierką (z rodziny pochodzenia francuskiego). Ale jest znakomicie uchwytny "charakter" tego narodu (nie: "narodowy"), w którym sa takie cechy, jak np. niechęć do wojny (państwo Polsko-Litewskie broniło się, ale w swojej historii prawie nigdy nie atakowało), łatwość włączania "obcych", religijna tolerancja (w końcu zniszczona przez KK, ale jednak jak długo była!), demokracja, prototyp praw obywatelskich, daleko posunięta decentralizacja itd.
Polska tzw. II Rzeczpospolita była całkiem inna, itd.
Charaktery narodów (nie: narodowe) widać, kiedy porównuje się różne państwa i narody i ich historie. I na razie nie zastanawiam się nad tym, jaki to może mieć związek z ich horoskopami "urodzeniowymi" lub "cyklicznymi".
Charakter narodowy to nie jest charakter ani wszystkich, ani większości członków teog narodu, bo to faktycznie byłoby nonsensem. Charakter narodowy to jest pewna masowa forma wyrazu, czy forma zachowania się, istniejąca w tym społeczeństwie. Ta forma, oczywiscie, łatwo przeobraża się w stereotyp. W rodzaju, że Czesi nie szanują świętości i ze wszystkiego jaja sobie robią, a Grecy prowadzą rozbuchane życie rodzinne. Itd. Ale przecież różnice obyczaju i przyjętych zachowań w poszczególnych społeczeństwach istnieją i są poważnie badane, ostatecznie od czego mamy socjologię, etnologię.
"Charakter narodu" to co innego, bo tutaj mówimy nie o ludziach, tylko o całej zbiorowości, która zachowuje się właśnie jako całość. Oczywiście ta całość ma "rozmyte brzegi", nie zawsze jasno wiadomo, która jednostka do niej należy. Całość pod tytułem "Polska Jagiellońska i post-jagiellońska" powstała przecież przez małżeństwo dwojga ludzi, z których żadne nie było Polakiem: Jagiełło był Litwinem, Jadwiga Węgierką (z rodziny pochodzenia francuskiego). Ale jest znakomicie uchwytny "charakter" tego narodu (nie: "narodowy"), w którym sa takie cechy, jak np. niechęć do wojny (państwo Polsko-Litewskie broniło się, ale w swojej historii prawie nigdy nie atakowało), łatwość włączania "obcych", religijna tolerancja (w końcu zniszczona przez KK, ale jednak jak długo była!), demokracja, prototyp praw obywatelskich, daleko posunięta decentralizacja itd.
Polska tzw. II Rzeczpospolita była całkiem inna, itd.
Charaktery narodów (nie: narodowe) widać, kiedy porównuje się różne państwa i narody i ich historie. I na razie nie zastanawiam się nad tym, jaki to może mieć związek z ich horoskopami "urodzeniowymi" lub "cyklicznymi".
17. Odpowiedź dla hypokaimenon • Wojciech Suchomski • 2013-12-21
@hypokaimenon
Myślę, że swoje stanowisko przedstawiłem jasno, ale powtórzę. Moim zdaniem nie ma "zbioru cech, charakteryzujących wspólnotę narodową". To, co próbował zrobić Leszek Weres, to dopasowywanie całej serii wybranych fragmentów naszej historii do z góry przyjętego założenia, że Polska to "solarny Byk z ascendentem w Lwie". Całkiem przypadkiem oczywiście, Leszek Weres to też "solarny Byk z ascendentem w Lwie". Ciekawe, jak wyglądałby horoskop Polski, gdyby Leszek Weres urodził się np. 2 grudnia z Ascendentem w Rybach? ;-)
I proszę nie mówić, że horoskop kulturowy Polski jest oparty "na faktach", czyli Chrzcie Polski. Tak naprawdę nikt nie zna daty tego chrztu, poza rokiem 966. Będzie wszystkim głupio, kiedy odnajdzie się jakiś zapomniany dokument, że Chrzest Mieszka I odbył się np. 22 lipca albo 11 listopada. Czy wtedy nagle zmieni się nasz charakter narodowy?
Jeśli chodzi o dalszą część Twojego postu, to Wojciech Jóźwiak już odpisał. Ze swojej strony dodam, że ze wszystkich sił chwytasz się możliwości znalezienia horoskopu, który "jakoś Polskę i Polaków będzie charakteryzował". Czy potrafisz mi pokazać prace astrologów z innych krajów, którzy tworzą (tak, tworzą, bo przecież nie wyliczają!) owe "horoskopy kulturowe", oparte nie na konkretnym wydarzeniu, tylko mitycznym "charakterze narodowym"? Dlaczego ten koncept rozkwitł tylko w Polsce? Czy jesteśmy aż taką awangardą, Parnasem wśród astrologów całego świata? Czy może tylko zabrnęliśmy w ślepy zaułek?
pozdrawiam
Wojciech Suchomski
Myślę, że swoje stanowisko przedstawiłem jasno, ale powtórzę. Moim zdaniem nie ma "zbioru cech, charakteryzujących wspólnotę narodową". To, co próbował zrobić Leszek Weres, to dopasowywanie całej serii wybranych fragmentów naszej historii do z góry przyjętego założenia, że Polska to "solarny Byk z ascendentem w Lwie". Całkiem przypadkiem oczywiście, Leszek Weres to też "solarny Byk z ascendentem w Lwie". Ciekawe, jak wyglądałby horoskop Polski, gdyby Leszek Weres urodził się np. 2 grudnia z Ascendentem w Rybach? ;-)
I proszę nie mówić, że horoskop kulturowy Polski jest oparty "na faktach", czyli Chrzcie Polski. Tak naprawdę nikt nie zna daty tego chrztu, poza rokiem 966. Będzie wszystkim głupio, kiedy odnajdzie się jakiś zapomniany dokument, że Chrzest Mieszka I odbył się np. 22 lipca albo 11 listopada. Czy wtedy nagle zmieni się nasz charakter narodowy?
Jeśli chodzi o dalszą część Twojego postu, to Wojciech Jóźwiak już odpisał. Ze swojej strony dodam, że ze wszystkich sił chwytasz się możliwości znalezienia horoskopu, który "jakoś Polskę i Polaków będzie charakteryzował". Czy potrafisz mi pokazać prace astrologów z innych krajów, którzy tworzą (tak, tworzą, bo przecież nie wyliczają!) owe "horoskopy kulturowe", oparte nie na konkretnym wydarzeniu, tylko mitycznym "charakterze narodowym"? Dlaczego ten koncept rozkwitł tylko w Polsce? Czy jesteśmy aż taką awangardą, Parnasem wśród astrologów całego świata? Czy może tylko zabrnęliśmy w ślepy zaułek?
pozdrawiam
Wojciech Suchomski
Aby komentować Zaloguj się lub Zarejestruj w Tarace.
