zdjęcie Autora

24 lipca 2019

Wojciech Jóźwiak

Serial: Astro-obserwator
Czytanie Mirosława Czylka „Astrologia w obliczu kryzysu”

Kategoria: Astrologia

◀ Demokracja zodiakalna (tekst z r. 2009) ◀ ► Szybki przegląd stron i autorów o cyklach planet w historii ►

◀ Demokracja zodiakalna (tekst z r. 2009) ◀ ► Szybki przegląd stron i autorów o cyklach planet w historii ►


Komentarze

1. Tak myślę... • Piotr Iwiński • 2019-07-24

że obaj Panowie macie rację. Astrologię niszczy prasa kolorowa i drukowane w niej głupkowate horoskopy. Już w latach 80 ubiegłego wieku Leszek Weres mówił, że nic dobrego z tego nie wyniknie, bo te horoskopy wypaczają sens astrologii i są pożywką dla jej przeciwników, zwłaszcza ludzi związanych z kościołem katolickim (celowo użyłem małych liter).
Obydwa artykuły - ten Mirosława Czylka i powyższy przeczytałem z zainteresowaniem i - niestety - całkowicie się z nimi zgadzam.
Do grona wymienionych a artykułach astrologów dopisałbym panią dr Krystynę Konaszewską-Rymarkiewicz, autorkę wielotomowej Astrologii.
[foto]
2. Aż tak bardzo nie niszczą (o Descoli też) • Wojciech Jóźwiak • 2019-07-24

Gazetowe horoskopy aż tak bardzo astrologii nie niszczą. Raczej bym na nie patrzył jak na pewien rodzaj popularnej literatury, która ma swoje konwencje. Coś jak memy z kotami na FB. Ludzie myślący nie zatrzymują na nich swojej uwagi -- ani na jednym ani na drugim.
Słabości astrologii leżą głębiej i o jednej z nich napisałem w tym (powyższym) tekście. Rozmaitość i pomieszanie paradygmatów czyli zasad myślenia-wnioskowania prowadzi do następnej słabości astrologii: że astrologowie z różnych "plemion paradygmatycznych" nie mogą sensownie dyskutować ze sobą, przez co nie istnieje i jest właściwie niemożliwa w astrologii wewnętrzna krytyka -- która jest filarem i ostoją nauki, tej w sensie science.
A głębiej leży jeszcze inna warstwa słabości astrologii: to, że posługuje się ona inną ontologią niż science. W myśl systematyki Descoli ontologia astrologii jest analogistyczna -- podczas gdy ontologia nauki-science jest naturalistyczna. (Co nie znaczy, że jest Jedynie Słuszna.) Przedstawiciel jednej ontologii zazwyczaj przedstawiciela innej ontologii uważa za głupiego, bo inaczej nie może.
Muszę, widzę, napisać o tym więcej.
[foto]
3. Bardzo dobre jest... • Mirosław Czylek • 2019-07-24

Bardzo dobre jest to rozwinięcie o "odsiewie". To jest jednocześnie zanikanie starej tradycji, w której było parę naczyń połączonych: 

Mistrz (tak go nazwijmy) <-> integracja <-> tradycja <-> większe zaangażowanie. Oczywiście miało to swoje ciemniejsze strony, gdyż co bardziej emocjonalnie nakręceni prozelici nie mogli pojąć, jak uczniowie z innej "duchowej drużyny" przyjmują pewne paradygmaty i nie za bardzo chce im się rozmawiać. Ale jednak, gdy okazało się, że tych Mistrzów zaczyna brakować, to wcale nie spowodowało to jakiegoś nowego otwarcia czy debat astrologicznych. Może to i dlatego, że era pasjonatów trochę nam tu umiera, lub schnie.

Pisząc ten tekst nie zdawałem sobie sprawy z tego, że czas nieprawdopodobnie nas goni: https://www.press.pl/tresc/57989,nie-zyje-marek-rymuszko_-zalozyciel-i-szef-redakcji----nowego-Swiata---
[foto]
4. Po prostu głupiejemy ;-) • Arkadiusz • 2019-07-24

Wiedza nie jest trendy. Współczesne autorytety mas społecznych nie zajmują się nauką i gimnastyką umysłu. Treści w gazetach czy w telewizji równają w dół. Nie ma już Kabaretu Starszych Panów czy choćby kabaretu Olgi Lipińskiej, za to są noce kabaretowe i gale disco-polo i boksu zawodowego lub MMA. Nadużywanie smartfonów i komputerów, nadmiar oferty różnych netfliksów, kablówek z kanałami filmowymi czy sportowymi, jutuby, fejsbuki i tłitery - to wszystko powoduje, że mamy coraz większą trudność z utrzymaniem koncentracji przez dłuższy czas, czytamy nagłówki, ewentualnie kilka pierwszych zdań (streszczenie całego artykułu ;-)), brakuje czasu na poważne studia nad jedną dziedziną, szkoda porzucić tę całą ofertę dla jednej rzeczy, co chwilę coś odwraca naszą uwagę, robiąc klika rzeczy na raz w efekcie żadnej nie robimy dobrze, z należytym szacunkiem. Mam wrażenie, że w dzisiejszych czasach prawdziwsze byłoby stwierdzenie, ze od nadmiaru boli głowa.
[foto]
5. Masy ach te masy • Wojciech Jóźwiak • 2019-07-24

Arkadiuszu, masy zawsze były jakie były, czyli masowe. A niech sobie te masy takie będą! Pozwólmy im na to. Cieszmy się, że czytają przynajmniej nagłówki. Astrologia nie była nigdy i nie będzie masowa. Mechanika kwantowa też masowa nie będzie. Zamiast martwić się masami, róbmy to, co NAS interesuje.
6. Ciekawa kwestia czy głupiejemy • Weider • 2019-07-25

Ale tego nie da się obiektywnie określić. Problemem astrologii jest niemożność zejścia do konkretu gdy chodzi o przewidywanie przyszłych wydarzeń. Bo portrety urodzeniowe wychodzą dobrze. Astrologia nie spełnia swojej naczelnej funkcji, tzn. tej z którą jest utożsamiana więc mody na astrologię być nie może. A i zapał gaśnie.

Aby komentować Zaloguj się lub Zarejestruj w Tarace.

X Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)