09 grudnia 2014
Piotr Jaczewski
Serial: Tkanie słów
Duch w starym zegarze
Duchowość metafory
◀ Czego chcą trzydziestki? ◀ ► Protest stomp ►
Klątwa Demona. Błogosławieństwo bóstwa.
Co to ta duchowość? – mój mózg,
przyzwyczajany do badania świata bez punktów odniesienia, reaguje natychmiast na zbyt religijne sformułowania testowaniem
otaczającej mnie rzeczywistości zewnętrznej i wewnętrznej. Zgroza
inteligencji pukającej w ramię; co, że często post factum, ale puka ! I zawsze ... choćby namolnie.
Ot, chcesz sobie napisać dla relaksu miłe skojarzenia o duchowości i metaforze, zwłaszcza głębokiej metaforze ... A tu rozlega się stary zegar:
A co to ? A jak to ? A jakie to jest? A naprawdę ? A da się to opowiedzieć trzylatkowi ? A dziewięćdziesięciolatek co by tu powiedział ? Neandertalczyk by myślał tak samo? W świecie opartym na azocie i siarce też by tak to wyglądało ? … Bas baryton zdrowego rozsądku stawia włosy dęba, przedzierając się przez fale obudzonej wyobraźni. Czemu tak mkniesz ? Boisz się ?
Nie! Zażyj tabaki…
Kiedyś, raptem parę dni temu,
może miesięcy, a może godzinę - definicja
duchowości brzęczała w ten sposób:
Duchowość to zajmowanie się sprawami szczególnymi, ważnymi i znaczącymi lub (i/a może bardziej) innymi, obcymi i dziwnymi. Nic wyjątkowego, coś jak nos - zasadniczo każdy to ma, nie każdy wie, że ma; niektórzy mają w dziwnych miejscach, np. z tyłu, tuż pod kością ogonową, a jeszcze inni lunatykują i wrzeszczą, że ich nosy są w Tybecie, Indiach, Amazonce, na Marsie czy Wenus…Zostawmy to, zanim wyobraźnia - zwykle radośnie ocierająca się o dwuznaczności, czyli jednoznaczności - podpowie, że mamy do czynienia ze szczególnymi, ważnymi i znaczącymi klejnotami oraz innymi, dziwnymi i obcymi lotosami.
W ten sposób za niesforną wyobraźnią cała poważna definicja dojrzewającego rozsądku (duchowość to technika i sztuka mediacji pomiędzy tym, co szczególne, ważne i znaczące oraz inne, obce i dziwne) straciła swoją powagę i poszła się je…
Pomiędzy napięciem a rozluźnieniem często znajdujemy odpowiedzi nieosiągalne w inny sposób, a okrężne drogi bywają najkrótszymi do celu. To, co łączy szczególnie ważne, znaczące i inne, obce i dziwne - to nie duchowość. To metafora.
Duchowość to metafora. Metafora to duchowość – podpowiada błysk logiki, wynurzającej się ze strumienia wyobraźni; słuch muzyczny zaczepiony na tym, co inne, obce i dziwne, węch łowcy tropiącego szczególne, ważne i znaczące, instynkt filozofa dzielącego na czworo szpilkę z aniołami i demonami.
Zażyj tabaki…
◀ Czego chcą trzydziestki? ◀ ► Protest stomp ►
Komentarze
Aby komentować Zaloguj się lub Zarejestruj w Tarace.
