04 kwietnia 2012
Karol Żelazny
Serial: Złoty Środek
Dziesiąte życie kota
◀ Czy Jezus był mocny z gramatyki? ◀ ► Nauka potwierdza spirytualne uzdrawianie ►
Zawód
instruktora kursu Silva UltraMind ESP jest jednym z najbardziej
satysfakcjonujących zawodów świata.
A momenty są? Niepowtarzalne momenty zdarzają się często. Np. podczas ostatnich warsztatów w Toronto jeden z uczestników był absolwentem powtarzającym kurs. Kurs, poprzednio, odbył około 4 miesięcy temu i był to pierwszy raz kiedy spotkał się z tą wiedzą i technikami. Pytam: „Używasz tego co się nauczyłeś na kursie. Masz jakieś osiągnięcia?”
„Naturalnie - pada odpowiedz - medytuję i programuję codziennie. Osiągnięcia mam nieduże. Miałem kota który urodził się z genetyczną wadą serca. Ta wada powodowała bezwład tylnych nóg. Kot po prostu nie chodził tylko ciągał te tylnie nogi za sobą. Po kursie w listopadzie zacząłem ‘wchodzić’ moim umysłem w kota (korzystając z punktów odniesienia ustanowionych na kursie UltraMind podczas ćwiczeń ze zwierzęcej anatomii) i naprawiać wszelkie nieprawidłowości w funkcjonowaniu organów i całego organizmu. Robiłem to kilka razy dziennie. Po dwóch tygodniach takich zabiegów kot zaczął chodzić na trzy nogi a po miesącu na cztery. Po czym wskoczył na parapet. Czuje się zupełnie dobrze choć ciągle nad nim czuwam.”
To rzeczywiście niewielkie osiągnięcie, sparaliżowany od urodzenia kot zaczął chodzić, a nawet skakać. Tak to jest nic, pestka, zero, zip, nada. Byle weterynarz napewno potrafi to uczynić, nie obrażając naturalnie weterynarzy ani tego szlachetnego i potrzebnego zawodu.
Patrząc w przyszłość widzę weterynarię i medycynę umysłu i ciała współpracujące ze sobą ręka w rękę. Zacznij swoją przyszłość dzisiaj.
◀ Czy Jezus był mocny z gramatyki? ◀ ► Nauka potwierdza spirytualne uzdrawianie ►
Aby komentować Zaloguj się lub Zarejestruj w Tarace.
