24 kwietnia 2012
Karol Żelazny
Serial: Złoty Środek
Europejska Gospodarka (PKB) Nie Rośnie - co za horror!
◀ Zbieraj swoje skarby (punkty) w niebie ◀ ► Wszystko zajmuje czas a jednak zawsze jest teraz ►
Zauważyłem ostatnio tak zatytułowany artykuł na CNN. Co za tragedia! PKB może nawet zmniejszyć się. Co my zrobimy, jak to przeżyć? Jak przeżyć samą myśl, realizację o BRAKU wzrostu??? Jak pogodzić się z paraliżującą emocją braku, kojarzącego się z niemocą, impotencją, odrzuceniem i zwolnienieniem. Zwolnienie czy to nie STAROŚĆ?? Podaj Viagrę!!
Ano zwyczajnie, wyprodukujemy nieco mniej odpadków. Poprzedni wzrost nie odzwierciedlał rzeczywistości tzn. możliwości obsługi długu przez kredytobiorców. Więc co z tym wzrostem? Kolektywnie i indywidualnie kochamy wzrost i nie cierpimy pomniejszenia i spadku. Taki konstrukt i schemat mentalny sobie wytworzyliśmy. Duże, drogie, szybkie, mocne, wzrastające z rozmachem jest dobre, natomiast małe, zrobione z uwagą, delikatne, powiewne, wolniejsze i dokładnie jest jakoś mniej dobre lub cenione. Czy jednak nie bardziej korzystne?
Bystry obserwator szybko odkryje tu pokrętne dzialanie Ego, czyli umysłu nie poddanego obserwacji. Ego chce wszystkiego więcej bo zmiejszanie wszelkiego rodzaju kojarzy mu się ze śmiercią, a śmierci Ego nie trawi. Jednak np. podczas Ustawień Hellingerowskich często ustawia się reprezentanta śmierci, dla ludzi którzy mają tendencje samobójcze, i pozwala się im przytulić do śmierci. Wielokrotnie to pragnie śmierci mija.
Dziki popęd do wzrostu za wszelką widzę jako śmiertelną chorobę. Kuracja antypopędowo-wzrostowa: Przygarnij do piersi małość. Zauważ kwiat, małego psa, najlepiej ratlerka, popatrz na kolibra w locie, sięgnij po mniejsze opakowanie w supermarkecie, sam wiesz ile wyrzucasz. Cena wzrostowa jaką obecnie płacimy naszym zdrowiem i niską przeciętną jakością życia jest wysoka.
Kurację można zacząć od zrobienie czegoś małego poświęcając temu naszą całą uwagę. Wielkie rzeczy wyrastają naturalnie, organicznie i nie toksycznie z małych przedsięwzięć które są honorowane. Powodzenia:)
Ano zwyczajnie, wyprodukujemy nieco mniej odpadków. Poprzedni wzrost nie odzwierciedlał rzeczywistości tzn. możliwości obsługi długu przez kredytobiorców. Więc co z tym wzrostem? Kolektywnie i indywidualnie kochamy wzrost i nie cierpimy pomniejszenia i spadku. Taki konstrukt i schemat mentalny sobie wytworzyliśmy. Duże, drogie, szybkie, mocne, wzrastające z rozmachem jest dobre, natomiast małe, zrobione z uwagą, delikatne, powiewne, wolniejsze i dokładnie jest jakoś mniej dobre lub cenione. Czy jednak nie bardziej korzystne?
Bystry obserwator szybko odkryje tu pokrętne dzialanie Ego, czyli umysłu nie poddanego obserwacji. Ego chce wszystkiego więcej bo zmiejszanie wszelkiego rodzaju kojarzy mu się ze śmiercią, a śmierci Ego nie trawi. Jednak np. podczas Ustawień Hellingerowskich często ustawia się reprezentanta śmierci, dla ludzi którzy mają tendencje samobójcze, i pozwala się im przytulić do śmierci. Wielokrotnie to pragnie śmierci mija.
Dziki popęd do wzrostu za wszelką widzę jako śmiertelną chorobę. Kuracja antypopędowo-wzrostowa: Przygarnij do piersi małość. Zauważ kwiat, małego psa, najlepiej ratlerka, popatrz na kolibra w locie, sięgnij po mniejsze opakowanie w supermarkecie, sam wiesz ile wyrzucasz. Cena wzrostowa jaką obecnie płacimy naszym zdrowiem i niską przeciętną jakością życia jest wysoka.
Kurację można zacząć od zrobienie czegoś małego poświęcając temu naszą całą uwagę. Wielkie rzeczy wyrastają naturalnie, organicznie i nie toksycznie z małych przedsięwzięć które są honorowane. Powodzenia:)
www.silvaultramind.pl
◀ Zbieraj swoje skarby (punkty) w niebie ◀ ► Wszystko zajmuje czas a jednak zawsze jest teraz ►
Aby komentować Zaloguj się lub Zarejestruj w Tarace.
