05 września 2012
Piotr Jaczewski
Serial: Okiem Hipnotyzera
Ezoterroryzm Przesądów
◀ Karmamudra - tantryczny sex ◀ ► Gadające Idee - Anonimowe i Nieanonimowe Duchy ►
Cykl o poszukiwaniu inspiracji do twardego podejścia do mowy i psychicznej energii jogach Naropy przerwał rozważania o tym jak Inne Ja usiłuje wkroczyć do codzienności, czy przerzuca szamanów, pogan-ów, tantryk-ów, ezoteryk-ów i innych ów , oraz zwolenników różnych izmów na drugą stronę z dala od zwykłego ja. Popycha w stronę zachowań atakujących i podważających ZWYKŁE JA przy dowolnej okazji.
Tu mała dygresja: siłą rzeczy sprzeciwiając się robię to samo! Podważam zwyczajny bieg spraw:)
Wracając do spraw na pewno nie dotyczących Ciebie, ale spraw kulturowych, uniwersalnych i napewno CIEBIE nie dotyczących.. Po tym niewielkim Naropowym cyklu, w którym może niewiele napisałem, ale wiele przemyśleń temu towarzyszyło jestem przerażony. Tj. przeraża mnie w jaki sposób hipnotycznie newagowa i (para) psychologiczna papka, mentalność typu fast-duchowy-food odzwierciedlająca religizm i hipokryzję w "oficjalnej wersji rzeczywistości" zniekształciła i zniekształca źródła z których czerpała i czerpie inspirację.
To działanie z serii: na podstawie pięknego widoku namawianie kogoś do samobójstwa, żeby to było niezapomniane życiowo wrażenie..
Siła życiowa, coś pro-życiowego, pro-rozwojowego, pro jednostkowego w ten sposób przekształcona zostaje do czegoś w rodzaju sado-masochistycznej nekrofilistycznej pedofilii, z zakrętem do skoro zżarło ci mózg fantazyland przywita cię z ukłonami i brawami, zestawem dziewic i milionem mieszkań oraz miejsc pracy. Nic dziwnego, że społecznie się z takich obietnic religijnych naśmiewamy. Ups. belka w oku..
Takie stetryczałe myślenie mnie dopadło ;) Część z tego stetryczenia wzięło się z równoległego przeczytania raportów CBOSu:
Polacy wobec niektórych poglądów z kręgu New Age
Horoskopy, wróżby, talizmany, czyli magia wokół nas
Przesądy wciąż żywe
I generalnie reszty, którą właśnie sobie poczytuję. Przy czym wyniki badań interesują mnie drugorzędowo tj. mieści się to w moim rozumieniu kondycji ludzkiej i naszych krajowych (oraz ogólnoludzkich uwarunkowań). Bardziej interesuje mnie pseudoobiektywizm badawczy tj. co się uważa za quasi-obiektywne wnioski badawcze, meta-pozycja z której pisane są te publikacje.
Piszę pseudo i quasi dla zobrazowania swojego podejścia a nie zarzucania nieobiektywności: tj. moje podejście jest takie, że nie jesteśmy obiektywni i nie możemy być, a więc skupiam się na wychwytywaniu tego co zaciera granicę pomiędzy obiektywnością i subiektywnością. Co jest uznawane za pewne, ale wcale takie pewne nie jest? Więc interesuje mnie nie obiektywność, ale zakres nieobiektywności występującej jako obiektywna ;)
Wróćmy do mojego przerażenia: To przerażenie bezmyślnością, banalną perswazją i ...brakiem świadomości wokół owej perswazji. No może nie samymi tymi zjawiskami: brakiem mocy, brakiem miłości, brakiem humoru w radzeniu sobie z nimi.
Szaman we mnie wyje: odebrano duchy, odebrano bogów, rozproszono energię, wycięto sny, zamknięto się na odwieczne śnienie. I to wraca w postaci głupich zachowań, irracjonalnych wierzeń, emocjonalnego zachłystywnania się, życzeniowego zaklinania świata.
Tetrycze pokręcenie.
Tu mała dygresja: siłą rzeczy sprzeciwiając się robię to samo! Podważam zwyczajny bieg spraw:)
Wracając do spraw na pewno nie dotyczących Ciebie, ale spraw kulturowych, uniwersalnych i napewno CIEBIE nie dotyczących.. Po tym niewielkim Naropowym cyklu, w którym może niewiele napisałem, ale wiele przemyśleń temu towarzyszyło jestem przerażony. Tj. przeraża mnie w jaki sposób hipnotycznie newagowa i (para) psychologiczna papka, mentalność typu fast-duchowy-food odzwierciedlająca religizm i hipokryzję w "oficjalnej wersji rzeczywistości" zniekształciła i zniekształca źródła z których czerpała i czerpie inspirację.
To działanie z serii: na podstawie pięknego widoku namawianie kogoś do samobójstwa, żeby to było niezapomniane życiowo wrażenie..
Siła życiowa, coś pro-życiowego, pro-rozwojowego, pro jednostkowego w ten sposób przekształcona zostaje do czegoś w rodzaju sado-masochistycznej nekrofilistycznej pedofilii, z zakrętem do skoro zżarło ci mózg fantazyland przywita cię z ukłonami i brawami, zestawem dziewic i milionem mieszkań oraz miejsc pracy. Nic dziwnego, że społecznie się z takich obietnic religijnych naśmiewamy. Ups. belka w oku..
Takie stetryczałe myślenie mnie dopadło ;) Część z tego stetryczenia wzięło się z równoległego przeczytania raportów CBOSu:
Polacy wobec niektórych poglądów z kręgu New Age
Horoskopy, wróżby, talizmany, czyli magia wokół nas
Przesądy wciąż żywe
I generalnie reszty, którą właśnie sobie poczytuję. Przy czym wyniki badań interesują mnie drugorzędowo tj. mieści się to w moim rozumieniu kondycji ludzkiej i naszych krajowych (oraz ogólnoludzkich uwarunkowań). Bardziej interesuje mnie pseudoobiektywizm badawczy tj. co się uważa za quasi-obiektywne wnioski badawcze, meta-pozycja z której pisane są te publikacje.
Piszę pseudo i quasi dla zobrazowania swojego podejścia a nie zarzucania nieobiektywności: tj. moje podejście jest takie, że nie jesteśmy obiektywni i nie możemy być, a więc skupiam się na wychwytywaniu tego co zaciera granicę pomiędzy obiektywnością i subiektywnością. Co jest uznawane za pewne, ale wcale takie pewne nie jest? Więc interesuje mnie nie obiektywność, ale zakres nieobiektywności występującej jako obiektywna ;)
Wróćmy do mojego przerażenia: To przerażenie bezmyślnością, banalną perswazją i ...brakiem świadomości wokół owej perswazji. No może nie samymi tymi zjawiskami: brakiem mocy, brakiem miłości, brakiem humoru w radzeniu sobie z nimi.
Szaman we mnie wyje: odebrano duchy, odebrano bogów, rozproszono energię, wycięto sny, zamknięto się na odwieczne śnienie. I to wraca w postaci głupich zachowań, irracjonalnych wierzeń, emocjonalnego zachłystywnania się, życzeniowego zaklinania świata.
Tetrycze pokręcenie.
◀ Karmamudra - tantryczny sex ◀ ► Gadające Idee - Anonimowe i Nieanonimowe Duchy ►
Aby komentować Zaloguj się lub Zarejestruj w Tarace.
