04 września 2011

Nikea

Serial: Sny i wizje
Górska wycieczka i sprzątanie kościoła

Kategoria: Sny i wizje

◀ Daruś czy Iruś i znów jajka i psy ◀ ► Młody nożownik ►

Zwiedzam miejscowość turystyczną w górach, bywałam często tutaj w dzieciństwie( Bieszczady).Przede mną rozpościera się piękny górzysty krajobraz- widzę wielkie zielone drzewa i każdy liść i igiełkę na gałęziach ( dziwne bo z takiej odległości w realu jest to nie możliwe - tak jakbym posiadała" sokoli wzrok" ).Jest ze mną kuzynka spacerujemy , widzimy przed sobą wzdłuż ulicy mnóstwo stoisk z pamiątkami, między nimi są toalety - wszystko jest zamknięte .Idziemy dalej polną drogą podziwiając okolicę dochodzimy do kościoła.W kościele panuje przyjemny chłód ,podchodzę sama pod ołtarz dominują w nim szaro- czarno-złote kolory po bokach głównej nawy stoją dwie figury świętych, podchodzę do jednej z nich unoszę ją i ze zdziwieniem dostrzegam mysie odchody! Myślę - muszę szybko tu posprzątać

◀ Daruś czy Iruś i znów jajka i psy ◀ ► Młody nożownik ►


Komentarze

1. świątyniaNN#3527 • 2011-09-04

Bylam ciekawa twojego snu :), mnie od jakiegoś czasu się nic konkretnego nic nie śni...Tym razem wchodzisz do świątyni, to dobrze, zastanawiają mnie tylko te mysie odchody w "świętym miejscu"
2. Mnie też , czujęNN#3373 • 2011-09-04

Mnie też , czuję że jest w moim życiu pewna sprawa( z przeszłości ) , która muszę przewartościowć - na nowo
3. chyba tak,NN#3527 • 2011-09-04

bo to wygląda tak jakby twoje święte miejsce zostało "zabrudzone", ale to dobrze, że chcesz posprzątać z niepotrzebnych zanieczyszczeń.

W poprzednim śnie też mialaś ciekawy wątek...
4. pewna sprawaNN#3527 • 2011-09-04

A czy ta pewna sprawa nie ma czasami związku z twoimi relacjami z mężczyznami? Tak mi się skojarzyło po tym śnie "Uliczna scena"
5. Ja tam tłumaczę dosłownie.NN#1547 • 2011-09-04

Ja tam tłumaczę dosłownie. Nas.... trzeba posprzatać.
6. Nikea,NN#3527 • 2011-09-04

sorry za bezpośredniość jak nie chcesz nie musisz odp. ok?
7. Ja myślę Ala,NN#3527 • 2011-09-04

że na portalu znajdzie się miejsce dla nas obu...Posprzątać to ja muszę przeszłość, by mieć lepszą teraźniejszość i przyszłość :)
8. Dziewczyny - sprawa rzeczywiścieNN#3373 • 2011-09-04

Dziewczyny - sprawa rzeczywiście dotyczy mężczyzny ( czyt. były mąż)i już wiem konkretnie co muszę jeszcze raz przemyśleć.Viki wracając do poprzedniego snu - mnie osobiście bardzo rozbawił nie należę do kobiet " uległych i podporządkowujących się " a co dopiero nosić faceta na rękach . Ja kocham niezależność !
9. Viki a ,który watekNN#3373 • 2011-09-04

Viki a ,który watek z poprzedniego snu wydał Ci się ciekawy czy ten, o którym wspomniałam?
10. facet na rękachNN#3527 • 2011-09-04

No właśnie są kobiety, które nadskakują, dogadzają mężczyznom, wszystko robią by facet był zadowolony.Nie mówię, że ty należysz do tych kobiet...Ten facet, którego nosiłaś na rękach to (ja tak czuję) twoje dotychczasowe idee, przekonania, które chcesz zmienić bo zwracasz uwagę na tę kobietę z chińskim dzieckiem, to odwrotna sytuacja do twojej. To tak jakbyś chciała zmienić system wartości w relacjach kobieta-facet, jakbyś na pierwszym miejscu chciała postawić (to jest przykład) nie- dobre dochody męża, czy urodziwość faceta tylko np. poczucie bezpieczeństwa I to (chyba) symbolizuje te chińskie dziecko, nową (dotychczas obcą) idee
11. No właśnie! Ja teżNN#1547 • 2011-09-04

No właśnie! Ja też nie rozumiem! Takiego ciężkiego?Przecież oberwać się można:( To chyba jakaś przenośnia.
12. caly senNN#3527 • 2011-09-04

wydal mi się ciekawy, jeszcze to, że przechodzisz przez ulicę, tj dla mnie przekroczenie granicy....
13. normalnie,NN#3527 • 2011-09-04

to by szlo się oberwać, chciałabym mieć sen, że facet nosi mnie na rękach hehe...Ale byłoby bosko
14. Dobrze,że viki coś wyjaśniłaś,boNN#1547 • 2011-09-04

Dobrze,że viki coś wyjaśniłaś,bo pogubić się można.
15. ja tam bym wolałaNN#1547 • 2011-09-04

ja tam bym wolała żeby mnie nosił na rękach w realu:))
16. odp. vikiNN#3373 • 2011-09-04

O tak kochana trafiłaś w sedno! - u mnie w relacji mężczyzna- kobieta liczy się przede wszystkim zaufanie i poczucie bezpieczeństwa , świadomość -" mogę zawsze na ciebie liczyć".
17. Ja teżNN#3527 • 2011-09-04

wolałabym, żeby nosił mnie w realu na rękach, ale to są bajki, więc cieszyłabym się ze snu...
18. Moje drogie to gdzieNN#3373 • 2011-09-04

Moje drogie to gdzie " ci mężczyżni - orły, sokoły ,herosi ???"
19. Niki, tylkoNN#3527 • 2011-09-04

czy zawsze tak było? Bo jak zawsze to nie jest ta idea (bo to w tym śnie tak kojarzę, że to coś nowego, zmiana poglądów twoich)Bo jak zawsze to nie trafiłam....
20. HerosiNN#3527 • 2011-09-04

w mitach, legendach, orły, sokoły w bajkach. A wszyscy razem wzięci mogą pojawić się w snach....
21. Bez zaufania to NN#1547 • 2011-09-04

Bez zaufania to sensu nie ma,bo szkoda siły na szarpaninę. Ludzie powinni być razem zeby było lepiej a nie gorzej. Ale jak się tak patrzy,to ja nie wiem o co" ludziom biega". Ale ja jestem kosmitka to wiadomo:)
22. Podobno mamy to wNN#1547 • 2011-09-04

Podobno mamy to w co wierzymy. to jak ktoś wierzy,ze będzie miał byle jak to tak będzie. A jak wierzy w co innego to też tak będzie(oczywiście,jeżeli nie wierzy naiwnie,ale to tak do 30 roku życia się zdarza,czasem troche dłużej)
23. odp. vikiNN#3373 • 2011-09-04

tak Viki zawsze tak było tylko pewne rzeczy nauczyłam się dostrzegać póżniej ( w dzieciństwie nie miałam zbyt dobrego przykładu , który procentował by w przyszłości jeśli chodzi o związki damsko-męskie ). Ja poprostu czuję że przestaję się nareszcie bać !I wiem co trzeba jeszcze "posprzątać "
24. no, toNN#3527 • 2011-09-04

ja wierzę, że będę miała dobrze, że po każdej burzy wychodzi tęcza.
Ja na pewno zobaczę swoją tęczę :)
25. odp alicjaNN#3373 • 2011-09-04

To o czym piszesz kojarzy mi się z karmą- mianowicie - czasem po mimo jak i oczym myślimy musimy odebrać konkretną lekcję tu na ziemi
26. to dobrze,NN#3527 • 2011-09-04

że przestajesz się bać...Cały czas mam wrażenie, że robisz coś, by te rane w sercu "zlikwidować". Medytujesz? Czy jest to coś innego? Bo widzę po twoich snach...
27. odp. vikiNN#3373 • 2011-09-04

Tak medytuję ( jestem początkująca). Ale bardzo dużo uświadomiła mi choroba mojej mamy- trzeba w życiu odzielać to co jest istotne od tego czym wogóle nie trzeba zawracać sobie głowy i szukać żródła swoich lęków i nauczyć się je pokonać, przestać żyć uprzedzeniami, ufać sobie i dawać sobie zawsze kolejną szanse z każdej życiowej lekcji wyciągać maksimum wniosków na przyszłość
28. moje motylkiNN#3527 • 2011-09-04

Ja do wizualizacji podchodziłam sceptycznie, miesiąc i bez efektów. No ale chyba bez medytacji się nie da osiągnąć celu... Więc teraz wizualizuję tańcząc motylki. Że jestem w lesie, a w środku lasu jest polana, nikogo tam nie ma więc tańczę nago i przylatują motylki- duszki opiekuńcze, które oczyszczają mi czakry. Wchodzą po kolei czerwone, pomarańczowe, zółte, różowe i niebieskie. No i białe. Najpierw wchodzą czerwone i zabierają czarne nici i wrzucają do ogniska (wymyśliłam, że niedaleko się pali)Na końcu najfajniejsza jest sukienka z motylków taka ruchoma... W domu przy tym tańczę bo to dobrze wpływa na prawą półkulę mózgu...ale się rozgadałam, mimo to jeszcze nie miałam takiego ładnego snu jak ty...
29. odp. vikiNN#3373 • 2011-09-04

Jeśli mogę Ci coś doradzić - czytałaś ksiązkę Michael Newton " Wędrówki dusz " myślę że po jej przeczytaniu uzyskasz odpowiedzi na wiele pytań
30. książkaNN#3527 • 2011-09-04

Dzięki za książkę, jeśli mi się spodoba recenzja w necie to na pewno kupię...Teraz muszę lecieć. Pozdrawiam
31. A jeśli chodzi oNN#3373 • 2011-09-04

A jeśli chodzi o pracę z czakrami to moja wizualizacja polega na wyobrażaniu sobie w środku mojego ciała tęczy tzn. najpierw pojawia się czerwony i tak pokolei... wszystkie kolory we mnie wibrują a ja zwracam uwagę , który jest najwyrażniejszy a który najbledszy
32. tęczaNN#3527 • 2011-09-04

Też fajnie...ok lece
33. Faktycznie rozgadałyście . SukienkaNN#1547 • 2011-09-04

Faktycznie rozgadałyście się . Sukienka z motylków, tęcza .No no nieźle.. Ja pamiętam ostatnią tęczę realną. Ale to był dziwny moment....
34. odp NikeaNN#1547 • 2011-09-04

Mówisz,że podobne do karmy? Coś w tym może być. Coś dziwnego jest w tym,że podobne zdarzenia przytrafiają mi się kilka razy. Czyli co? mam się czegoś nauczyć.Już znajomi mówią ze zdziwieniem:znowu tobie się coś dziwnego zdarzyło.Już się trochę oswoiłam i myślę,że całkiem normalnie to mogło by być nudno.
35. Alu odsyłam cię doNN#3373 • 2011-09-04

Alu odsyłam cię do lektury książki ,którą poleciłam viki . Moim zdaniem jeśli chodzi o powtarzanie się pewnych zdarzeń - to coś w twoim życiu prosi o szczególną uwagę lub o "naprawę"
36. Dzięki! postaram się przeczytaćNN#1547 • 2011-09-04

Dzięki! postaram się przeczytać
37. Do Niki, cd KsiążkiNN#3527 • 2011-09-04

Niki, to o to tym m.in. jest napisane w tej książce, że coś prosi o naprawę...Tak tu akurat jestem świadoma problemu. Na razie zauważyłam, że mam 3 zdarzenia (chyba traumatyczne wydarzenia) które pojawiają się w moim życiu. Pojawiają się na zasadzie odbicia w lustrze tzn. przypominają mi, że taka sytuacja zakłóciła moją harmonię. Żeby je zlikwidować musiałabym odłączyć kabelek od głównego źródła zasilania, cały czas próbuję to zrobić...Acha czy w tej książce jest napisane jak to zrobić? Jeśli tak, to chyba nie za pomocą hipnozy? Napisz, bo jestem ciekawa...
38. odp. vikiNN#3373 • 2011-09-05

Viki ta książka odpowie na pytania typu ; dlaczego dostajemy od życia takie lekcje a nie innne i do czego jest nam to potrzebne i jaki to wszystko ma głębszy sens. Podczas hipnozy można się dowiedzieć co doświadczała nasza dusza podczas poprzednich wcieleń , co doświadcza teraz i dlaczego są to takie a nie inne przeżycia ,kontakt z wewnętrznym mistrzem .Naprawdę warto przeczytać mnie pomogło. Możesz się dowiedzieć coś o tych przykrych zdarzeniach o których piszesz .Jest tam dość obszerny rozdział na temat "małych duszyczek "-napewno Cię zainteresuje
39. Jak jestNN#3527 • 2011-09-05

Jak jest wyjaśnienie do małych duszyczek to na pewno mnie zainteresuje. Dzięki Niki
40. Wykład autora Wedrówki duszElla • 2011-09-05

Witam :) szukając informacji nt polecanej książki znalazłam też wykład, może macie ochotę posłuchać to proszę link
http://prawdaxlxpl.wordpress.com/2011/04/25/michael-newton-wedrowki-dusz/ Pozdrawiam
41. Dzięki Ella,NN#3527 • 2011-09-05

na pewno skorzystam, bo jetem ciekawa tego wykładu.
42. Ja już go widziałamNN#3373 • 2011-09-05

Ja już go widziałam

dzięki pozdrawiam
43. Przejrzałam tą książkę boNN#1547 • 2011-09-05

Przejrzałam tą książkę bo znalazłam w necie. Te opisy śmierci to trochę za mocne dla mnie jak na ten etap(13 dni widziałam mamę w śpiączce i cała ta reszta) musiałam przerzucić te pierwsze rozdziały. A dalej ciekawe,daje do myślenia. Poczytam jeszcze.
44. Ala,NN#3527 • 2011-09-05

daj link do rej książki, jak znalazłaś jakieś skróty tej książki w necie ok? To poczytam
45. książka -Wędrówka DuszNN#1547 • 2011-09-05

http://www.scribd.com/doc/6193046/Newton-Michael-Wedrowka-Dusz
jeszcze było coś w lepszym układzie tekstu ale mi się zamknęło . ja czytałam tamto jak znajdę tez wkleję.
46. Dzięki za linka,NN#3527 • 2011-09-05

chętnie poczytam...

Aby komentować Zaloguj się lub Zarejestruj w Tarace.

X Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)