11 lipca 2012
Piotr Jaczewski
Serial: Okiem Hipnotyzera
Hipnotyczne oszołomienie?!
◀ Antropocentryzm i Egocentryzm - paranauki i naukowe wyjaśnienia. ◀ ► Wiedza znikąd. ►
Przeczytałem wprowadzenie Wojciecha do specyfiki twardej ścieżki. I nie udało się uniknąć pewnego mitu. Mitu hipnotycznego oszołomienia tj. że w hipnozie świadomość jest senna, zamulona, lub jej brak. Mit ten zresztą często jest wykorzystywany przez samych hipnotyzerów: ŚPIJ! -to często stosowany element hipnotycznej indukcji.
A odwołanie się do mitu, zwłaszcza w hipnozie scenicznej ułatwia uczestnikom odgrywanie roli tj. zachowanie się jak osoba zahipnotyzowana. Dostarcza wskazówek "co robić".
Z tym, że to MIT. Naturalnym efektem hipnotycznym jest stan czujnej świadomości, wyostrzonej percepcji zmysłowej. Dokładnie takim jak przełamanie nawykowej percepcji mieszczucha w kontakcie z naturą.. hiperreaktywność (reagowanie na słabsze, bardziej subtelne bodźce-wskazówki, co do zachowań) i hipersensytywność (wyostrzenie owej świadomości zmysłowej) to cechy transu.
Jeśli dbamy o anty-hipnotyczność tj. jak rozumiem świadome sprawdzanie, testowanie idei, wyostrzanie i uelastycznianie czynnika krytycznego to ten mit HYPNOSA oszałamiającego, zamulającego, zawężającego świadomość też trzeba potraktować na równi z innymi wierzeniami.
A odwołanie się do mitu, zwłaszcza w hipnozie scenicznej ułatwia uczestnikom odgrywanie roli tj. zachowanie się jak osoba zahipnotyzowana. Dostarcza wskazówek "co robić".
Z tym, że to MIT. Naturalnym efektem hipnotycznym jest stan czujnej świadomości, wyostrzonej percepcji zmysłowej. Dokładnie takim jak przełamanie nawykowej percepcji mieszczucha w kontakcie z naturą.. hiperreaktywność (reagowanie na słabsze, bardziej subtelne bodźce-wskazówki, co do zachowań) i hipersensytywność (wyostrzenie owej świadomości zmysłowej) to cechy transu.
Jeśli dbamy o anty-hipnotyczność tj. jak rozumiem świadome sprawdzanie, testowanie idei, wyostrzanie i uelastycznianie czynnika krytycznego to ten mit HYPNOSA oszałamiającego, zamulającego, zawężającego świadomość też trzeba potraktować na równi z innymi wierzeniami.
◀ Antropocentryzm i Egocentryzm - paranauki i naukowe wyjaśnienia. ◀ ► Wiedza znikąd. ►
Komentarze
1. To jak to nazwać? • Wojciech Jóźwiak • 2012-07-11
Piotrze, czy mam przepraszać za niewłaściwe (według Ciebie) użycie pojęcia hipnozy?
Co chciałem nazwać w tamtym tekście? (I co nazwałem "hipnozą"?)
- Stan w którym człowiek daje się uwieść i ponieść, w którym wierzy bez sprawdzania i to często wbrew swoim dotychczasowym poglądom, kiedy wyłącza mu się krytyka i popada w regresję, czyli stan właściwy dziecku, które nie ma jasnej świadomości i jest w jakimś stopniu bezradne więc instynkt każe mu się podporządkować dominantowi?
Bo właśnie tych rzeczy staram w Twardej Ścieżce UNIKAĆ.
Co chciałem nazwać w tamtym tekście? (I co nazwałem "hipnozą"?)
- Stan w którym człowiek daje się uwieść i ponieść, w którym wierzy bez sprawdzania i to często wbrew swoim dotychczasowym poglądom, kiedy wyłącza mu się krytyka i popada w regresję, czyli stan właściwy dziecku, które nie ma jasnej świadomości i jest w jakimś stopniu bezradne więc instynkt każe mu się podporządkować dominantowi?
Bo właśnie tych rzeczy staram w Twardej Ścieżce UNIKAĆ.
2. Zauroczenie, Fascynacja • Piotr Jaczewski • 2012-07-11
Samo regresja też pasuje.
Dlaczego ty masz przepraszać, że mi się włączył belfer hipnotyzerski ? :)
Masz rację i poprawnie użyłeś sformułowania hipnoza czy trans, tak jak to funkcjonuje w obiegowym (i nie tylko) znaczeniu. Kwestia tego, że to obiegowe znaczenie jest zbudowane wokół tego mitu "hipnoza=oszołomienie, ograniczenie".
Ja tego obiegowego mitu usiłuję uniknąć dzięki doprecyzowaniu. Określam to jako "trans patologiczny" - tylko to niewiele mówi osobom niezainteresowanym hipnozą.
Ale mit ten powoduje też, że "hipnotyczne oszołomienie" i "hipnotyczne oszałamianie" jest czymś, co przydarza się innym a nigdy nam :) No może jakiemuś dawnemu, przeszłemu ja, bo ten mit bazuje na zewnętrznej percepcji zjawiska. W hipnozie scenicznej zresztą buduje się ten mit, na tym polega zabawa: To oni, ci na scenie są zahipnotyzowani.
Od wewnątrz to najczęściej: zauroczenie, fascynacja. Właśnie stan "doładowania". Zmienia się perspektywa ;)
I dzięki tej zmianie perspektywy osoby nijak nie przyjmuje się tego, jako mającego źródło zewnętrzne. Zbudowanego na "syndromie sztokholmskim".
To zresztą ciężki temat, bo mówiąc i prowadząc zajęcia, które dla ciebie są ważne i znaczące - siłą rzeczy ową regresję się wywołuje i uczestniczy. Niezależnie od skupienia na działaniu a nie na słowach. To energetyczne doładowanie, ostre widzenie jest transem, regresją - z tym, że właśnie transem oswojonym, samoukierunkowanym, uzdrawiającym.
Dlaczego ty masz przepraszać, że mi się włączył belfer hipnotyzerski ? :)
Masz rację i poprawnie użyłeś sformułowania hipnoza czy trans, tak jak to funkcjonuje w obiegowym (i nie tylko) znaczeniu. Kwestia tego, że to obiegowe znaczenie jest zbudowane wokół tego mitu "hipnoza=oszołomienie, ograniczenie".
Ja tego obiegowego mitu usiłuję uniknąć dzięki doprecyzowaniu. Określam to jako "trans patologiczny" - tylko to niewiele mówi osobom niezainteresowanym hipnozą.
Ale mit ten powoduje też, że "hipnotyczne oszołomienie" i "hipnotyczne oszałamianie" jest czymś, co przydarza się innym a nigdy nam :) No może jakiemuś dawnemu, przeszłemu ja, bo ten mit bazuje na zewnętrznej percepcji zjawiska. W hipnozie scenicznej zresztą buduje się ten mit, na tym polega zabawa: To oni, ci na scenie są zahipnotyzowani.
Od wewnątrz to najczęściej: zauroczenie, fascynacja. Właśnie stan "doładowania". Zmienia się perspektywa ;)
I dzięki tej zmianie perspektywy osoby nijak nie przyjmuje się tego, jako mającego źródło zewnętrzne. Zbudowanego na "syndromie sztokholmskim".
To zresztą ciężki temat, bo mówiąc i prowadząc zajęcia, które dla ciebie są ważne i znaczące - siłą rzeczy ową regresję się wywołuje i uczestniczy. Niezależnie od skupienia na działaniu a nie na słowach. To energetyczne doładowanie, ostre widzenie jest transem, regresją - z tym, że właśnie transem oswojonym, samoukierunkowanym, uzdrawiającym.
Aby komentować Zaloguj się lub Zarejestruj w Tarace.
