zdjęcie Autora

27 kwietnia 2006

Paweł Brągoszewski

O inspiracjach z doświadczeń wizyjnych
Czy działania szamańskie można wykorzystać jako źródło inspiracji?

Kategoria: Twarda Ścieżka


Większość - jak sądzę - uczestników działań neoszamańskich nie doznała inicjacji szamańskiej ani nie została szamanami w takim znaczeniu, że leczy chorych, rozwiązuje problemy społeczności za pomocą wędrówki duchowej, uczestniczy w porodach i pogrzebach. Mam też wrażenie, że większość osób uczestniczących w warsztatach szamańskich próbuje traktować je jako element własnej psychoterapii. Nie jestem przekonany, czy to właściwe. Być może własna terapia jest konieczna na pewnym etapie, ale nie jest ona raczej ostatecznym ani najważniejszym celem takich działań.

Działania szamańskie mają tę właściwość, że mogą napełniać energią, mogą dawać silną motywację do własnego rozwoju, do pracy, do stawienia czoła problemom życiowym. A czy można czerpać z działań szamańskich, ogólniej - z odmiennych stanów świadomości - bezpośrednie i wartościowe inspiracje? Działania szamańskie są tutaj wyraźnie wyróżnione - szamański stan świadomości nie oznacza otępienie czy "odlotu", lecz wyostrzoną, skupioną uważność. Ta uważność pozwala rozpoznawać te doświadczenia, które są wyłącznie naszymi własnymi fantazjami i te, które nie dają się zaklasyfikować jako wygenerowane świadomie czy częściowo świadomie, te, które zawierają cenne wskazówki, a nawet sposoby rozwiązania konkretnych problemów.

Bardzo upraszczając podzielę doświadczenia na słabe i silne, co przyda się do rozdzielenia różnych inspiracji z odmiennych stanów świadomości. Doświadczenia słabe to przywidzenia, zwidki, fantazje, wszelkie kolorowe kształty, pół-świadome wyobrażenia, formy entoptyczne, wszystkie obrazy bardziej efektowne, niż niosące treść. Czy mogą być inspirujące? Oczywiście, mogą być. Obrazy, które potrafią napływać do umysłu w wielkiej liczbie, można z powodzeniem wykorzystać, mogą stać się podstawą działań twórczych, oryginalnych i prawdziwych, bo dosłownie wypływających z naszej głębi.

Doświadczenia mocne to (wg tego uproszczonego podziału) stany, w których odczuwamy obecność siły/postaci odrębnej od nas. Stany, w których otrzymujemy informacje, których wcześniej nie znaliśmy lub wskazówki, które pomagają w osobistych wyborach, które podpowiadają rozwiązanie codziennych problemów. Takie doświadczenia mogą być prowokowane (za pomocą odpowiednich technik wchodzenia w zmienione stany świadomości), można nawet pokusić się o szukanie inspiracji/wiedzy związanej z określonym zadaniem. Tak przecież działali szamani - wybierali się w duchową podróż, by rozwiązać bardzo konkretne problemy swojej społeczności.

Stany odmiennej świadomości, bliskie szamańskiemu stanowi świadomości, mogą pojawiać się w innych sytuacjach, nie tylko podczas działań neoszamańskich. Najwyraźniej bliski szamańskiemu stanowi świadomości jest tzw. jasny sen, a moim zdaniem - sen w ogóle. Podobne stany pojawiają się także w czasie choroby, co często opisywali sami szamani. W czasie choroby pojawiły się najważniejsze wizje Czarnego Łosia, legendarnego szamana Siuksów Oglala [2] czy Djuchade, szamana Nganasanów [1]. Wielu szamanów uznawało właśnie doświadczenia wizyjne podczas choroby za inicjację szamańską.

Pozwolę sobie podać przykład własnego doświadczenia, zupełnie nie mającego charakteru inicjacji szamańskiej, ale pokazującego, że stan zmienionej świadomości, stan wizyjny w czasie choroby może przytrafić się każdemu. W dość późnym wieku przechodziłem ospę wietrzną, co wiąże się z wysoką gorączką i mocnym osłabieniem organizmu. W przełomowym momencie choroby, gdy opuszczała mnie gorączka, oglądałem serię obrazów - z wrażeniem, że są wstrzeliwane prosto w oczy. Doświadczenie to było bardzo podobne do wizji z podróży bębnowych. Tak jak często ma to miejsce przy pracy z bębnem, początkowa seria obrazów składała się w większości ze stylizowanych masek zwierzęcych...

Doświadczenia z odrębnych stanów świadomości były często utrwalane. Szamani tworzyli rysunki i rzeźby, przedstawiające napotkane duchy [1]. Kształty geometryczne będące typowymi obrazami widzianymi podczas podróży bębnowych czy różnego typu deprywacji sensorycznych (jak np. zakopywanie do ziemi) używane były w przeszłości do ozdabiania naczyń glinianych i przedmiotów codziennego użytku [3].

Z odmiennych stanów świadomości korzystali nie tylko szamani, ale także naukowcy i artyści. Ci jednak najczęściej korzystali z inspiracji sennych - może dlatego, że metod i działań szamańskich po prostu nie znali. Istnieje niezliczona liczba wzmianek o odkryciach i dziełach powstający na bazie informacji ze snu. August Friedrich Kekule, chemik, bezskutecznie poszukiwał wzoru strukturalnego benzenu. Rozwiązanie zobaczył we śnie. Ujrzany wtedy obraz węża chwytający własny ogon stał się inspiracją do określenia pierścieniowego wzoru benzenu [4]. Wynalazca Elias Howe pracował nad maszyną do szycia, jednak nie mógł znaleźć właściwego rozwiązania pewnego problemu technicznego. Przyśnił mu się jednak sen, w którym ujrzał bandę ludożerców uzbrojonych we włócznie, z których każda miała otworek blisko szczytu. Ten widok stał się inspiracją do stworzenia specjalnej igły do maszyny do szycia, właśnie z otworem na nitkę przeniesionym na koniec igły [5]. Pracę ze snem wykorzystywali także Thomas Edison, Albert Einstein, Czyngis Ghan, Juliusz Cezar, Robert Louis Stephenson... Moc ze snów czerpali również muzycy, nawet sam Wolfgang Amadeusz Mozart. Przykłady można by mnożyć, ale istotny jest fakt, iż wizje doświadczane w odmiennych stanach świadomości mogą mieć ważne, realne znaczenie w zwykłym stanie świadomości.

Można zastanawiać się, czy wizje takie nie są wyłącznie efektem specyficznej pracy mózgu w nietypowych warunkach. Czy nie są oszustwem mózgu, takim jak przywidzenia występujące w niektórych chorobach psychicznych. Jednak wizje z odmiennych stanów świadomości nie są tylko "odlotem", czczą rozrywką, działaniem pobudzającym emocje typu skok ze spadochronem, nie są tylko oszukańczym działaniem mózgu. Doświadczenia ze zmienionych stanów świadomości mają konkretną, niemal mierzalną wartość. Zaskakujące jest też, że to właśnie metody wywodzące się z szamanizmu wydają się najlepsze do eksplorowania tych odmiennych stanów umysłu. Zaskakujące, bo metody te sprowadzają się do korzystania z pomocy najprostszych środków, ognia, wody, ziemi, bębna i drugiego człowieka...

Paweł Brągoszewski
bragoszewski@gmail.com
Otwock, 15-27 kwietnia 2006



[1] Szaman, praca zbiorowa, Muza, 1996
[2] Nevill Drury, Szamanizm, Rebis, 1994
[3] Robert Palusiński, Szamanizm w praktyce, Wydawnictwo T.T., 1999
[4] http://www.woodrow.org/teachers/chemistry/institutes/1992/Kekule.html
[5] http://en.wikipedia.org/wiki/Elias_Howe





Komentarze

[foto]
1. Jak po 20 latach?Wojciech Jóźwiak • 2026-01-24

Ciekaw jestem, Pawle, jak oceniasz swoje spostrzeżenia na temat szamańskich inspiracji po 20 latach? -- Które minęły od napisania powyższego?

Aby komentować Zaloguj się lub Zarejestruj w Tarace.

X Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)