23 lutego 2012
Piotr Jaczewski
Serial: Okiem Hipnotyzera
Ja5Dv2.0 - matrix kulturowy
◀ Piąty wymiar i hipnoza generatywna ◀ ► Star Trek - Uroczy channeling ►
Zastanowiła mnie ta idea (samo)świadomości wtórnej do kultury. opcja 2. Wypadałoby z niej, że nośnikami świadomości kultury wcale nie są twórcy, pisarze, ci co tworzą nowe. Ale wprost przeciwnie: Kapłani, Gnostycy, Magowie osoby osadzone w paradygmacie "złej rzeczywistości" i jedynie słusznej rzeczywistości wewnętrznej. Co więcej wszyscy podtrzymujący ezoteryczne, tajemne wizje kultury (nie tylko instytucje, ale też zestawy symboli takie jak tarot, astrologia, kabała o świętych księgach nie zapominając). Wszekie źródła memów i składniki egregorów z trudem ulegających przemianie.
Cała reszta, to co nowe to jedynie zawirowanie na powierzchni, przejściowy kryzys neurologiczny przed wykształceniem się pełnej świadomości społeczności - roju. Rozwojem kultury technicznej sieci i jednolitości typu cyBorg.Usterka w systemie i chwilowy błąd ewolucyjny. To już nie temat typu: Jak rozum ma wygrać? ale Jak jednostka ma wygrać?. Czy może być JA we współpracy z TY i TY, zamiast zbiorowego ula MY. Ul jest dla nas pierwotny , gdzieniegdzie wciąż przetrwały kultury, gdzie słowo JA jest bez sensu.
W tej tendencji nie dziwi nawrót szamanizmu i chęci powrotu do natury, bo ewentualne źródła świadomości indywidualnej kryją się tam, w odizolowanym od cywilizacji i innych ludzi "wiejskim chłopku roztropku", gdzie kultura i przez to "świadomość roju" jest minimalna. Dziś jest "światowy dzień depresji"...
Tia, lubimy pomysły na takie święta modelujące zachowanie na szeroką skalę:-)
Aczkolwiek w tych rozważaniach w tym kontekście "matrixa kulturowemu" oprzeć się wrażeniu, że depresja (i inne skrajności) jest sposobem w jaki świadomość indywidualna, żywy organizm usiłuje zwalczyć "świadomość ula", okazuje się niezdolnym do bycia jego nośnikiem, a czasem zabija nosiciela..
Cała reszta, to co nowe to jedynie zawirowanie na powierzchni, przejściowy kryzys neurologiczny przed wykształceniem się pełnej świadomości społeczności - roju. Rozwojem kultury technicznej sieci i jednolitości typu cyBorg.Usterka w systemie i chwilowy błąd ewolucyjny. To już nie temat typu: Jak rozum ma wygrać? ale Jak jednostka ma wygrać?. Czy może być JA we współpracy z TY i TY, zamiast zbiorowego ula MY. Ul jest dla nas pierwotny , gdzieniegdzie wciąż przetrwały kultury, gdzie słowo JA jest bez sensu.
W tej tendencji nie dziwi nawrót szamanizmu i chęci powrotu do natury, bo ewentualne źródła świadomości indywidualnej kryją się tam, w odizolowanym od cywilizacji i innych ludzi "wiejskim chłopku roztropku", gdzie kultura i przez to "świadomość roju" jest minimalna. Dziś jest "światowy dzień depresji"...
Tia, lubimy pomysły na takie święta modelujące zachowanie na szeroką skalę:-)
Aczkolwiek w tych rozważaniach w tym kontekście "matrixa kulturowemu" oprzeć się wrażeniu, że depresja (i inne skrajności) jest sposobem w jaki świadomość indywidualna, żywy organizm usiłuje zwalczyć "świadomość ula", okazuje się niezdolnym do bycia jego nośnikiem, a czasem zabija nosiciela..
◀ Piąty wymiar i hipnoza generatywna ◀ ► Star Trek - Uroczy channeling ►
Aby komentować Zaloguj się lub Zarejestruj w Tarace.
