10 sierpnia 2012

Libra

Serial: Sny i wizje
Jadalne róże

Kategoria: Sny i wizje

◀ Ruiny fabryki ◀ ► Bursztyn ►

Dziś w nocy odwiedzałam różne miasta, z którymi związana byłam kiedyś zawodowo. Spotkałam też osoby z mojej ostatniej zagranicznej pracy, przywitałam się z nimi, a potem uczestniczyłam wraz z nimi w jakimś przedstawieniu dla dzieci.Miałam kłopoty z dotarciem na czas: spóźniłam się na autobus, a potem okazało się, że nie mam biletu na przejazd. Podczas przedstawienia rozmawiałam po angielsku z nieznajomymi mi osobami. Koło mnie usiadła kobieta, która poprosiła mnie po polsku o papier toaletowy, który - jak się okazało - chowałam dla niepoznaki pod ubraniem. Dałam jej te papier, ciesząc się, że mówi do mnie po polsku,a później jej córka ofiarowała mi przepiękne, wilgotne róże - ogromny bukiet koloru pomarańczowoczerwonego. Powiedziała, że można je jeść, bo mają dużo witamin. Zaczęłam je chrupać ze smakiem.
Później, szłam jakąś ciemną drogą, po obu stronach widziałam szpaler tych róż. Zorientowałam się, skąd ta dziewczyna je wzięła.
Byłam też w kinie z koleżanką; sala parterowa i na pietrze z balkonem - obie prawie puste. Wybrałam tę na parterze.

Spacerowałam po pewnym śląskim mieście, mijając stary budynek szkolny, jak się okazało - była to szkoła żydowska. Zauważyłam dwie nauczycielki w strojach ortodoksyjnych żydów wychodzące z budynku. Poszły prosto na jakąś imprezę, na którą trzeba było ubrać się we własnoręcznie zrobione stroje. Kto nie miał gotowego stroju, pani domu na poczekaniu fantazyjnie upinała przyniesiony materiał. Pamiętam kolor czarny i żółty; ktoś powiedział, że to kolory górników i warto je nosić.

◀ Ruiny fabryki ◀ ► Bursztyn ►

Aby komentować Zaloguj się lub Zarejestruj w Tarace.

X Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)