30 stycznia 2016
Wojciech Jóźwiak
Serial: Astro-obserwator
Jakość czasu i trzy sposoby badania jakości czasu wydarzeń
◀ Podobno nową planetę strasznie daleką wykryto dzisiaj ◀ ► Orb w astrologii harmonicznej: pierwszy model ►
Jakość planety przejawia się w charakterze (osobowości) człowieka, który urodził się przy układzie planet, kiedy ta planeta była silna. Inaczej mówiąc, jakości planet przejawiają się w horoskopach urodzeniowych. Czyli: interpretujemy planety i ich układy w kategoriach osobowości ludzi.
Ale jakość (znaczenie) planety przejawia się także w jakości czasu – mianowicie wtedy, kiedy w pewnym czasie ta planeta jest silna (dominująca).
Planetarne jakości czasu poznajemy po tym, że dzieją się szczególne wydarzenia, albo po tym, że panuje szczególny nastrój („klimat”). Jakość czasu związana z pewną planetą jest dla pewnych rodzajów wydarzeń sprzyjająca – a dla innych rodzajów wydarzeń przeciwnie, niesprzyjająca.
Można też powiedzieć, że interpretujemy planety i ich układy w kategoriach jakości czasu.
Na rysunku niżej są przykłady charakterystycznych rodzajów wydarzeń dla trzech planet: Merkurego, Wenus, Marsa.

Jak znaleźć i określić, która planeta w pewnym okresie wyznacza jakość czasu? Proponuję trzy podejścia.
1) Model „Otwarcie Okna”
Kiedy trwa wielki tranzyt – np. przejście Saturna przez urodzeniowe MC (należące do cyklu Saturna), albo tranzyt bieżącego Jowisza trygonem do urodzeniowego Słońca, albo przejście Urana przez urodzeniowy descendent, itp. – dzieje się tak, że ta główna tranzytująca planeta (w przykładach Saturn, Jowisz lub Uran) otwiera okno – przez które skutecznie wnika energia jakiejś innej planety, aktywnej w tym momencie.
W modelu Otwarcia Okna obserwujemy wielki tranzyt i szukamy ewentualnych planet-modyfikatorów, które są aktywne na tle tamtego wielkiego tranzytu. Planeta modyfikator potrafi przeciągnąć na swoja stronę wydarzenia, które wtedy mają miejsce i nadaje swój charakter, swoją jakość tamtemu wielkiemu tranzytowi.
2) Model „Kolejne Warunki dla Planety”
W tym podejściu badamy, czy pewna planeta „A” jest dostatecznie silna w pewnym momencie (odcinku czasu), żeby nadawać swoją jakość temu czasowi. Są co najmniej cztery takie warunki:
- I) bieżąca planeta A na tle urodzeniowego horoskopu „bohatera” (czyli osoby biorącej udział) leży w ważnym miejscu tego horoskopu – np. na urodzeniowej osi lub tranzytuje Słońce lub Księżyc,
- II) bieżąca planeta A jest przy tym wzmacniana przez jakieś inne pokrewne jej planety,
- III) urodzeniowa planeta A jest tranzytowana – trwa tranzyt do niej ze strony jednej lub kilku planet bieżących,
- IV) dany czas sam w sobie jest naładowany energią planety A, np. planety leżą w punktach harmonicznych ekwiwalentnych tej planecie.
Im więcej tych warunków jest spełnionych i im są spełnione silniej i bardziej wielokrotnie, tym jakość czasu właściwa dla planety A jest większa i większe jest prawdopodobieństwo, że zajdą wydarzenia mające charakter tej planety.
3) Model „Kaskady Tranzytów”
W tym podejściu badamy nie jedną planetę (spodziewając się, że ona dominuje w danym czasie i nadaje swoją jakość temu czasowi), tylko szereg planet, które jednocześnie, chociaż z różnym zasięgiem (szerokością) w czasie, dokonują tranzytów, napędzając realizację pewnego wydarzenia lub dokładając się do tego wydarzenia. O kaskadach będę mówić/pisać osobno.
Przykłady wydarzeń dla tych modeli omawiałem na wykładzie online.
◀ Podobno nową planetę strasznie daleką wykryto dzisiaj ◀ ► Orb w astrologii harmonicznej: pierwszy model ►
Komentarze
We wrześniu 2014 roku Saturn po raz chyba trzeci wszedł pod mój ascendent w znaku Skorpiona i rozpoczął się ciężki okres dla mnie - otworzyła się puszka Pandory - czyli załatwianie spraw, które dostałam w spadku. Jednak były one również częścią mojego życia, wiec postanowiłam, a nawet zmuszona byłam do ich uregulowania. Do tego problemy ze zdrowiem wynikające ze stresu, do tego jestem typem osoby przejmującej się, ale tez było i wciąż jest czym. W końcówce ubiegłego roku nastąpił przełom, który odczuwałam, ale jakbym nie chciała zapeszać ... Dostałam pismo z urzędu w sprawie, na którą po ponad trzech latach machnęłam ręką - obejdzie się... Odpowiedz była pozytywna. Z ciekawości popatrzyłam w gwiazdy.... Jowisz minął moje MC w znaku Panny i tym samym wszedł do ćwiartki pt. samorealizacja. Panna to saturnowy - trochę życzliwości od Saturna, skromnie jak na Pannę przystało, ale w konsekwencji może dużo zmienić w moim życiu. Obecnie dalej prostuje ścieżki dla moich dzieci i napotykam wiele zrozumienia i właśnie życzliwości w kontaktach z urzędnikami. Tak zabarwił Jowisz saturnowa jakość czasu, a sam Saturn jest teraz w znaku Strzelca.
Pozdrawiam czytających i dziękuje Wojtkowi za Jego Astrologie : ) " kto ma uszy do słuchania niechaj słucha" :)
Astrologia dokarmia mojego Neptuna w znaku Skorpiona.
Aby komentować Zaloguj się lub Zarejestruj w Tarace.
