08 listopada 2011
Alicja
Serial: Sny i wizje
Jechałam,odwiedzałam słuchałam
◀ Konie ◀ ► Wielkie Zamieszanie ►
Znowu jechałam,tym razem dżipem. Nie wiem czy to był tato czy kto inny,ale sie uparł,że pójdzie piechotą. Zdenerwowałam się i na siłe go do samochodu wsadziłam. Jechaliśmy,chyba do jakiegoś miast. najpierw były przedmieścia.
Odwiedzałam jakąś koleżankę mieszkającą w pałacu czy zamku. Zdziwiłam się,że tak mieszka. Było to wszystko jednak jakieś zaniedbane. na dodatek prowadziła spór może z kuzynem ,czy z kimś kto tam też mieszkał. Prosiła żebym jej podała coś co leży na podwórku żeby on nie widział. Podałam jakiś worek jutowy.
Jeszcze jacyś ludzie chyba w Japonii świetny interes prowadzili. Myśleli,że tam nigdy koniunktura się nie skończy a skończyła się.
Odwiedzałam jakąś koleżankę mieszkającą w pałacu czy zamku. Zdziwiłam się,że tak mieszka. Było to wszystko jednak jakieś zaniedbane. na dodatek prowadziła spór może z kuzynem ,czy z kimś kto tam też mieszkał. Prosiła żebym jej podała coś co leży na podwórku żeby on nie widział. Podałam jakiś worek jutowy.
Jeszcze jacyś ludzie chyba w Japonii świetny interes prowadzili. Myśleli,że tam nigdy koniunktura się nie skończy a skończyła się.
◀ Konie ◀ ► Wielkie Zamieszanie ►
Komentarze
1. temu komuś co go • NN#1547 • 2011-11-08
temu komuś co go wciągnęłam do dżipa pewnie nie pasowało,że baba prowadzi:)Zaparł się i chciał dojść piechotą. ja to bym się dała podwieźć a co mam się piechotą plątać.
Aby komentować Zaloguj się lub Zarejestruj w Tarace.
