zdjęcie Autora

29 listopada 2009

Wojciech Jóźwiak

Serial: Real i magia
Co jest kłamstwo?

◀ Vision quest przez grób ◀ ► Wywiad z Panem Bogiem ►

Nes czyli Waldemar Pachulski w swoim blogu "Życie jest Snem" w odcinku "Kłamstwo" pryncypialnie krytykuje kłamstwo. Ja oczywiście zgadzam się, że kłamanie, czyli celowe wprowadzanie kogoś w błąd, podawania komuś błędnych informacji w intencji zaszkodzenia mu i zwykle też po to, żeby szkodząc jemu, samemu na tym zyskać, jest niegodziwe i etycznie na minusie. Oczywiste, że kłamstwo to coś, co przeciwstawia się dobrej woli. Ale czy kłamstwo należy przeciwstawiać prawdzie? Czy każde mówienie nie-prawdy jest czynem do potępienia?

Nie jest prawdą, że Ksiądz Robak ustrzelił niedźwiedzia ratując życie Hrabiemu. Bo "Pan Tadeusz" w którym Mickiewicz to opowiedział, jest zmyśloną historyjką i żadnego Robaka ani Hrabiego nigdy nie było. Czy z tego powodu mamy potępić ten poemat jako kłamstwo i Mickiewicza jako kłamcę? Gdyby aż tak maksymalistycznie rozumieć kłamstwo i prawdę, to na odstrzał poszłaby cała literatura i z nią stare mitologie. Przecież nie było Adama ani Ewy, ani Zeusa, Odysa, Odyna itd. Skoro to nie jest prawda, to co - do zsypu z tym?

Część muzułmanów uważa, że w ogóle nie wolno portretować żywych istot. We wczesnym średniowieczu wśród chrześcijan rozpowszechnił się pogląd, że obrazy Boga i świętych są czymś nieprawdziwym (i je masowo rąbali i palili). Wypada się z nimi zgodzić: nie da się przecież na kawałku malowanej deski przedstawić Nieskończonego. Patrząc na to maksymalistycznie, to faktycznie, każdy wizerunek czegoś lub kogoś, nawet jeśli jest to technicznie doskonała fotografia, jest czymś "nie-wiernym". Czy w takim razie wszystkie sztuki wizualne są do wykasowania? A filmy?

Żeby nie kłamać (tak jak to zdaje się uważać Nes), trzeba w każdym przypadku, kiedy o czymś się mówi, mieć pewność, co jest prawdą a co nie. W październiku ('09) w pewnym wykładzie mówiłem, że w środku Galaktyki w gwiazdozbiorze Strzelca znajduje wielka czarna dziura, w polu grawitacyjnym której poruszają się pozostałe gwiazdy i inne ciała Galaktyki. Ale mówiąc to wiedziałem, że są w astrofizyce konkurencyjne modele, w myśl których czarnych dziur nie ma, a bardzo masywne obiekty w kosmosie wcale nie są czarnymi dziurami tylko mają inne właściwości. Czy kłamałem opowiadając o czarnych dziurach?

Nes twierdzi dalej, że kłamstwo, odrywając ludzi od rzeczywistości, sprawia, że ludzie szkodzą sobie nawzajem, krzywdzą się. Krzywdzić można się także przy pomocy prawdy. Powiedzmy, że ja uważam, że prawdą jest, że ludzie podobnie jak inne ssaki itd., powstali w wyniku ewolucji czyli doboru genów. Ale ktoś oto (to taki przykład naprędce wymyślony...) uważa, że prawda jest taka, że ludzi stworzył Big Mu i ówże Big Mu w swojej świętej księdze nakazuje nawracać tych, którzy błędnie wierzą w ewolucję, a jeśli upierają się przy tych błędnych poglądach, to nakazuje ich zabijać. Albo, niech będzie mniej drastycznie: nakazuje uniemożliwiać im wyrażanie ich błędnych poglądów; czyli trochę lepiej: cenzura zamiast czapy. Łatwo zauważyć, że wiele wojen i prześladowań wzięło się z bardzo podobnego pojmowania "prawdy" przez ludzi i ich grupy i ich możnych przywódców.

Ale czy gdybym ja w imię tego, by zapanowała prawda, zaczął nawracać na ewolucjonizm wyznawców Big Mu, to czy od tego na pewno zrobiłoby się lepiej?

Z podobnego powodu, co ikonoklaści niszczyli obrazy, niektóre ruchy chcące ulepszyć człowieka i społeczeństwo, głosiły, że trzeba zlikwidować pieniądze. Które też są w pewien sposób nieprawdziwe, ponieważ pieniądza nie zjesz ani się w niego nie ubierzesz, i pieniądze tylko "odrywają od rzeczywistości" i - używając słowa jednego z najbardziej znanych głosicieli takiego poglądu - "alienują" ludzi czyli sprawiają, że stają się oni sobie obcy (sobie samemu i wzajemnie innym). Oczywiście, marksiści walcząc z pieniądzem potrafili tylko sprowadzić biedę, z której jeszcze nie wyszliśmy. (Inne plagi też.)

Nes, wspominasz o snach, zresztą w tytule ogłaszasz, że życie jest snem. Czy w śnie jest coś, co jest prawdą? Bo wydaje mi się, że jest przeciwnie, to sny odróżniamy po tym, że nie trzymają się tego, co zwykle uważamy za prawdę. Kiedy zauważysz, że lecisz w powietrzu, to pewnie uznasz, że to sen, no bo prawda to nie może być. Czy nie?

◀ Vision quest przez grób ◀ ► Wywiad z Panem Bogiem ►

Aby komentować Zaloguj się lub Zarejestruj w Tarace.

X Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)