03 czerwca 2014
ᚨᚱᛁᚢᛋ
Serial: Sny i wizje
Kamień i magnetyczna dłoń
◀ Wampir i miejsce pochówku ◀ ► Klony i wyzwolenie ►
Sen z wczoraj. Śniłem o tym, że chcąc rzucić kamieniem nie mogłem tego zrobić. Kamień zostawał przylepiony jakby do dłoni. Strasznie się zdziwiłem. Pojechałem ze starszym bratem "maluchem" do jakiegoś
Sen z wczoraj. Śniłem o tym, że chcąc rzucić kamieniem - nie mogłem tego zrobić. Kamień zostawał jakby przylepiony do dłoni. Strasznie się zdziwiłem. Pojechałem "maluchem" ze starszym bratem do jakiegoś miejsca. Chata. Pełno ludzi. Opowiedziałem im o mojej przypadłości. Chcieli dowodu. Dali mi kamień ("piaskowiec") wydłubany z podłogi tej chaty. To chyba ważne, bo podkreślali to we śnie, że to piaskowiec. Tym kamieniem mogłem rzucić. Byłem zdumiony, a oni zawiedzeni. Wyśmiali mnie.◀ Wampir i miejsce pochówku ◀ ► Klony i wyzwolenie ►
Komentarze
1. Imum coeli -- bardzo głęboki sen • Wojciech Jóźwiak • 2014-06-04
Sen "jest o" imum coeli, czyli opowiada o symbolice tego punktu według astrologii. Imum coeli "mówi" o rodzinie, przeszłości, pochodzeniu i ziemi. Rodzinę reprezentuje brat, ważne, że starszy, bo reprezentuje i zna przeszłość, której ty nie znasz.
Przeszłość reprezentuje samochód maluch. Oraz to, ze tamci ludzie mieszkają nie w "domu" tylko w "chacie", a więc jest tu jakaś wiejska rodowa przeszłość.
Ci ludzie wyglądają na jakąś "radę przodków" -- dlatego są kolektywni, masowi i niezróżnicowani -- Rene Girard się kłania. Reprezentują więc, wespół z postacią brata, pochodzenie.
Ziemię reprezentuje podłoga z której zostaje wydłubany kamień.
Ty kamieniem najpierw nie możesz rzucić, bo się przykleja magnetycznie (typowy motyw, że COŚ SIĘ NIE UDAJE) -- ale po "skontrolowaniu" i "skorygowaniu" przez Przodków -- juz możesz. A więc ta próba z piaskowcem w chacie była inicjacją.
Piaskowiec też jest znaczący, poniewaz to jest kamień-skała, który dawniej, w swoim pochodzeniu, kamieniem-skałą nie był tylko sypiącym się piaskiem. Teraz jako piaskowiec jest ponownie kamieniem, jest SCALONY, zintegrowany. Czyli sen mówić o duchowej integracji, po której rzeczy wcześniej niemożliwe, udają się. Ale zarazem następuje powrót do normalności.
Bardzo głęboki sen!
Przeszłość reprezentuje samochód maluch. Oraz to, ze tamci ludzie mieszkają nie w "domu" tylko w "chacie", a więc jest tu jakaś wiejska rodowa przeszłość.
Ci ludzie wyglądają na jakąś "radę przodków" -- dlatego są kolektywni, masowi i niezróżnicowani -- Rene Girard się kłania. Reprezentują więc, wespół z postacią brata, pochodzenie.
Ziemię reprezentuje podłoga z której zostaje wydłubany kamień.
Ty kamieniem najpierw nie możesz rzucić, bo się przykleja magnetycznie (typowy motyw, że COŚ SIĘ NIE UDAJE) -- ale po "skontrolowaniu" i "skorygowaniu" przez Przodków -- juz możesz. A więc ta próba z piaskowcem w chacie była inicjacją.
Piaskowiec też jest znaczący, poniewaz to jest kamień-skała, który dawniej, w swoim pochodzeniu, kamieniem-skałą nie był tylko sypiącym się piaskiem. Teraz jako piaskowiec jest ponownie kamieniem, jest SCALONY, zintegrowany. Czyli sen mówić o duchowej integracji, po której rzeczy wcześniej niemożliwe, udają się. Ale zarazem następuje powrót do normalności.
Bardzo głęboki sen!
2. Pytanie • Radek Ziemic • 2014-06-04
Ale dlaczego przodkowie są zawiedzeni i wyśmiewają "śniącego"?
3. Ja odebrałem ten... • Jarosław Bzoma • 2014-06-05
Ja odebrałem ten sen jako wyśmianie przez przodków twojej domniemanej przez ciebie niemożności rzucenia kamieniem czyli potępienia czyjegokolwiek postępowania.Przodkowie wręczyli ci konglomerat stworzony z tego co zostało skruszone przez czas i okazało się że najstarsze struktury które uformowano na nowo jednak odrzucasz.Odrzucasz jakąkolwiek próbę utworzenia konkretnej doktryny duchowej.
4. komentarz do komentarzy • ᚨᚱᛁᚢᛋ • 2014-07-02
Wojtku, Jarku
jak zawsze (co podkreślam na każdym kroku) chylę czoło przed Waszymi analizami. Ile można odnaleźć w tak krótkim śnie. I Wojtek ma rację (moi przodkowie pochodzą ze wsi, ukraińskiej i rosyjskiej, rodzice zaś już urodzili się w Polsce). Na pewno Wojtku pamiętasz interpretację o Jeźdźcu Apokalipsy który zabija mojego brata. Starszy brat pojawia się w moich snach. I tylko on. Młody był chyba tylko raz. Co do Jarka spostrzeżeń - faktem jest, że jestem raczej ostatni który "rzuca kamieniem" w kogoś za coś. Dążę w życiu do tego, aby zasada - traktuj innych tak jak sam chcesz być traktowany była realna a nie papierowa. Tworzenie i przyjmowanie doktryn duchowych również jest mi obce. Ja wciąż szukam siebie, szukam swojego miejsca w tym wymiarze i nie do końca chyba umiem się tu odnaleźć. Więc Jarku, masz rację - +10 punktów dla Gryffindoru. :-)
Aby komentować Zaloguj się lub Zarejestruj w Tarace.
