30 sierpnia 2011
Hania
Serial: Sny i wizje
Kawałki skóry
◀ Odkryta kanalizacja ◀ ► Pszczoły ►
W tym śnie pojawił się mój znajomy, z którym nie miałam kontaktu osobistego chyba od ubiegłego roku.
Jestem z nim w sklepie. Pojawiła się moja córka, która szukała sukienki na wesele. Wybrała taką białą z czarnymi falbankami bez ramiączek, (ale najpierw przymierzała tę suknię jakaś dziewczyna). Moja córka wyglądała w niej nieciekawie, bardzo niezgrabnie. Powiedzieliśmy jej to.
Szliśmy dokądś, schodziliśmy z góry. Był letni dzień. Usłyszałam z oddali jakieś głosy – 2 kobiety krzyczały coś po niemiecku. Podkradłam się wyżej, aby zobaczyć, co się dzieje. Miałam białą puchową kurtkę, był śnieg i wiedziałam, że mnie nie zobaczą. Schroniłam się za takim dużym pniem drzewa. Widziałam, jak jedna z tych kobiet długim- bardzo długim pejczem kogoś bije. Bałam się, że to mego syna (nie wiem, skąd ten lęk się wziął).
Zobaczyłam, że bije jakąś dziewczynę. Nie znałam jej. Poczułam dużą ulgę.
Biła ją bardzo mocno, tak mocno, że odrywane były kawałki skóry. Leżały wokół niej, takie regularne, czerwone płaty wyścielające piasek wokół tej dziewczyny. Bo ta kobieta katowała ją na plaży (śniegu tam nie było).
Potem ta kobieta weszła do morza. Zanurzała się w nim i ściągała po kolei swoje ubranie. Gdy ściągała sweter (widziałam to jakby z wody/pod wodą- jako obserwator?), zaplątała się trochę i wtedy podpłynął do niej moj znajomy i ją zabił.
Ten sen miał jeszcze dalszy ciąg, gdzieś jeszcze szliśmy, ale nie pamiętam już jego treści.
Jestem z nim w sklepie. Pojawiła się moja córka, która szukała sukienki na wesele. Wybrała taką białą z czarnymi falbankami bez ramiączek, (ale najpierw przymierzała tę suknię jakaś dziewczyna). Moja córka wyglądała w niej nieciekawie, bardzo niezgrabnie. Powiedzieliśmy jej to.
Szliśmy dokądś, schodziliśmy z góry. Był letni dzień. Usłyszałam z oddali jakieś głosy – 2 kobiety krzyczały coś po niemiecku. Podkradłam się wyżej, aby zobaczyć, co się dzieje. Miałam białą puchową kurtkę, był śnieg i wiedziałam, że mnie nie zobaczą. Schroniłam się za takim dużym pniem drzewa. Widziałam, jak jedna z tych kobiet długim- bardzo długim pejczem kogoś bije. Bałam się, że to mego syna (nie wiem, skąd ten lęk się wziął).
Zobaczyłam, że bije jakąś dziewczynę. Nie znałam jej. Poczułam dużą ulgę.
Biła ją bardzo mocno, tak mocno, że odrywane były kawałki skóry. Leżały wokół niej, takie regularne, czerwone płaty wyścielające piasek wokół tej dziewczyny. Bo ta kobieta katowała ją na plaży (śniegu tam nie było).
Potem ta kobieta weszła do morza. Zanurzała się w nim i ściągała po kolei swoje ubranie. Gdy ściągała sweter (widziałam to jakby z wody/pod wodą- jako obserwator?), zaplątała się trochę i wtedy podpłynął do niej moj znajomy i ją zabił.
Ten sen miał jeszcze dalszy ciąg, gdzieś jeszcze szliśmy, ale nie pamiętam już jego treści.
◀ Odkryta kanalizacja ◀ ► Pszczoły ►
Komentarze
1. Czyżbyś się bała jakie • NN#7480 • 2011-08-30
Czyżbyś się bała jakie decyzje życiowe podejmą twoje dzieci ?
Aby komentować Zaloguj się lub Zarejestruj w Tarace.