13 września 2010
Maria Poziomska
Serial: Kamyki filozoficzne
W kolorze czakry sakralnej
◀ Medycyna naturalna i nienaturalna ◀ ► Wojny sąsiedzkie ►
Jako mały dzieciak uwielbiałam kolor pomarańczowy. Większość swoich dziecinnych kolorowanek zamalowywałam kredką tej barwy. Wydawała mi się ciepła i wesoła. Na moich rysunkach zawsze znajdowało się ogromne pomarańczowe słońce. Pewnego razu zapytałam mojej przedszkolanki jaki jej zdaniem jest najładniejszy kolor. "Niebieski" - usłyszałam w odpowiedzi. Przedszkolanka chyba była dla mnie autorytetem, bo pamiętam, że po tej wymianie zdań zupełnie zmieniłam swój styl rysowania. Moje obrazki przestały przypominać słoneczny dzień - stały się za to chłodne i niebieskie jak dzisiejszy wystrój nowoczesnego biurowca.
Po latach zaczęłam zastanawiać się nad tą zmianą. Faktycznie, niebieski kolor jest bardzo popularny. Wiele osób uważa go za najładniejszy. Mało jest w dorosłym świecie pomarańczowego. Pomarańcz, kolor kreatywności wydaje się być zarezerwowany dla dzieci, owoców i kwiatów. Z tego koloru większość z nas wyrasta i być może dlatego z czasem mniej tworzymy, a więcej gadamy.
Czasem zwracam uwagę na przydrożne kapliczki. Każdy kto przebywał choć trochę w kraju nadwiślanskim, zauważył zapewne, że ogromna większość świętych Marii stojących na postumentach ma niebieskie ciuchy. Czasem trafia się jakaś w zieleni, ale to przeważnie eksport z Południa Europy. Aż tu nagle kilka dni temu przejeżdżałam obok kościoła, przed którym stała na postumencie Maryja w pomarańczowym płaszczu. Nie mogłam się napatrzeć i nadziwić. Fantastyczne. Gdybym miała modlić się przed figurą tudzież składac kwiatki, na pewno wybrałabym właśnie tę - w pomarańczowej szacie. Wyglądała świetnie. Zastanawiałam się skąd się wzięła. Kościelny się pomylił? Zamówił przez pomyłkę iną farbę? A może to jakiś proboszcz z fantazją zarządził zmianę image chrystusowej matki? Tak czy inaczej postanowiłam, że pojadę tam jeszcze raz i zrobię zdjęcie tej figurze - muszę się spieszyć, bo jeszcze mi ją przemalują.
Po latach zaczęłam zastanawiać się nad tą zmianą. Faktycznie, niebieski kolor jest bardzo popularny. Wiele osób uważa go za najładniejszy. Mało jest w dorosłym świecie pomarańczowego. Pomarańcz, kolor kreatywności wydaje się być zarezerwowany dla dzieci, owoców i kwiatów. Z tego koloru większość z nas wyrasta i być może dlatego z czasem mniej tworzymy, a więcej gadamy.
Czasem zwracam uwagę na przydrożne kapliczki. Każdy kto przebywał choć trochę w kraju nadwiślanskim, zauważył zapewne, że ogromna większość świętych Marii stojących na postumentach ma niebieskie ciuchy. Czasem trafia się jakaś w zieleni, ale to przeważnie eksport z Południa Europy. Aż tu nagle kilka dni temu przejeżdżałam obok kościoła, przed którym stała na postumencie Maryja w pomarańczowym płaszczu. Nie mogłam się napatrzeć i nadziwić. Fantastyczne. Gdybym miała modlić się przed figurą tudzież składac kwiatki, na pewno wybrałabym właśnie tę - w pomarańczowej szacie. Wyglądała świetnie. Zastanawiałam się skąd się wzięła. Kościelny się pomylił? Zamówił przez pomyłkę iną farbę? A może to jakiś proboszcz z fantazją zarządził zmianę image chrystusowej matki? Tak czy inaczej postanowiłam, że pojadę tam jeszcze raz i zrobię zdjęcie tej figurze - muszę się spieszyć, bo jeszcze mi ją przemalują.
◀ Medycyna naturalna i nienaturalna ◀ ► Wojny sąsiedzkie ►
Aby komentować Zaloguj się lub Zarejestruj w Tarace.
