21 marca 2013
Alexandramag
Serial: Sny i wizje
Kontrolująca kobieta, matematyczka, odkuwanie lodu
◀ Trąby powietrzne ◀ ► Bocian ►
Byłam w mieszkaniu, miałam tam sporo rzeczy. Wiedziałam, ze nie mogę tam nocować. Przyszła kobieta, która mnie kontrolowała. Nie mogłam tam przenocować, bo ona by to wiedziała. Chwilowo wyszła na taras. Ja posprzątałam swoje rzeczy i poszłam nocować do mieszkania, gdzie nocowałam poprzednio, żeby nie miała pretensji.
Później szłam i zobaczyłam swoją nauczycielkę od matematyki, która była złą kobietą. Tutaj we śnie była staruszką, miała garba i zdziwiłam się, że zagadała mnie i była uprzejma. Pomyślałam, że prześlę tą wiadomość o niej, koledze z podstawówki mejlem wraz z linkiem do piosenki. Później miałam danie obiadowe na talerzyku, w torebce plastikowej, miałam je zanieść do kogoś. Weszłam do liceum bocznym wejściem, szłam przez oświetlone korytarze, które były poniżej poziomu. Później wjechałam na wyższy poziom windą. Zaniosłam to jedzenie mężczyźnie.
Jestem na ulicy w moim rodzinnym mieście. Idę ulicą i zobaczyłam mężczyznę, którego znałam z życia zawodowego, który odkuwa lód z ulicy, łomem. Odkuł już sporą powierzchnię. Pod lodem był beton, który przechodził w kamienie na ulicy, która łagodnym łukiem zakręcała.
Później szłam i zobaczyłam swoją nauczycielkę od matematyki, która była złą kobietą. Tutaj we śnie była staruszką, miała garba i zdziwiłam się, że zagadała mnie i była uprzejma. Pomyślałam, że prześlę tą wiadomość o niej, koledze z podstawówki mejlem wraz z linkiem do piosenki. Później miałam danie obiadowe na talerzyku, w torebce plastikowej, miałam je zanieść do kogoś. Weszłam do liceum bocznym wejściem, szłam przez oświetlone korytarze, które były poniżej poziomu. Później wjechałam na wyższy poziom windą. Zaniosłam to jedzenie mężczyźnie.
Jestem na ulicy w moim rodzinnym mieście. Idę ulicą i zobaczyłam mężczyznę, którego znałam z życia zawodowego, który odkuwa lód z ulicy, łomem. Odkuł już sporą powierzchnię. Pod lodem był beton, który przechodził w kamienie na ulicy, która łagodnym łukiem zakręcała.
◀ Trąby powietrzne ◀ ► Bocian ►
Aby komentować Zaloguj się lub Zarejestruj w Tarace.
