16 czerwca 2011
Marcin Hładki
Serial: Sny i wizje
Końskie oko
◀ Urwana głowa ◀ ► Budowniczowie dekoracji ►
Sen z wczorajszej nocy, niewiele pamiętam, ale jedna scena jest wciąż wyraźna
Jestem koniem i pracuję w gospodarstwie, ciągnę wóz, chodzę w kieracie itd. Wiele się dzieje jakichś skomplikowanych historii (pamietałem je jeszcze w tym momencie, kiedy sen wciąż trwa, ale już wiadomo, że jest snem, a potem pomieszały się i teraz nie potrafię do nich wrócić) a w końcu jestem zaprzężony do lekkiej bryczki czy wózka który ciągnę przez miejską ulicę zatłoczoną innymi pojazdami, także konnymi. Musiał się wydarzyć wypadek, bo moje prawe oko jest wyłupione przez odłamek drewna sterczący z pękniętego dyszla. Mimo to nie zwalniam, właściwie nie czuję bólu, tylko pewną niewygodę.
Widzę siebie z zewnątrz, z przodu, ale nie przestaję czuć się koniem. Widzę trochę krwi ściekającej z oczodołu i oko wiszące na jakichś włóknach, czerwone od krwi, pełne żyłek i łypiące na bruk wytrzeszczoną źrenicą.
Obudziłem się, gorączkowo próbując zapamietać resztę historii ze snu, z poczuciem że była ważna.
Jestem koniem i pracuję w gospodarstwie, ciągnę wóz, chodzę w kieracie itd. Wiele się dzieje jakichś skomplikowanych historii (pamietałem je jeszcze w tym momencie, kiedy sen wciąż trwa, ale już wiadomo, że jest snem, a potem pomieszały się i teraz nie potrafię do nich wrócić) a w końcu jestem zaprzężony do lekkiej bryczki czy wózka który ciągnę przez miejską ulicę zatłoczoną innymi pojazdami, także konnymi. Musiał się wydarzyć wypadek, bo moje prawe oko jest wyłupione przez odłamek drewna sterczący z pękniętego dyszla. Mimo to nie zwalniam, właściwie nie czuję bólu, tylko pewną niewygodę.
Widzę siebie z zewnątrz, z przodu, ale nie przestaję czuć się koniem. Widzę trochę krwi ściekającej z oczodołu i oko wiszące na jakichś włóknach, czerwone od krwi, pełne żyłek i łypiące na bruk wytrzeszczoną źrenicą.
Obudziłem się, gorączkowo próbując zapamietać resztę historii ze snu, z poczuciem że była ważna.
◀ Urwana głowa ◀ ► Budowniczowie dekoracji ►
Aby komentować Zaloguj się lub Zarejestruj w Tarace.
