zdjęcie Autora

15 czerwca 2009

Katarzyna Klonowska

Księżniczka Żaba, czyli: Życie - cudem czy cierpieniem?


Czy Życie jest Cudem? Darem? Czy może cierpieniem?
Czym jest Życie?
Kto je definiuje?
Ja? My? Czy może jakiś zewnętrzny agent? Szef? Żona? Bóg, wróg, karma?

Świat - jaki jest - każdy widzi ;-)
Świat jest taki, jakim go postrzegamy!

To, czym jest dla nas życie - zależy od naszej percepcji!!!

Więc może wystarczy zdefiniować, określić - jakim chcemy, żeby było i je takim zobaczyć?
A jeśli jestem gruba, brzydka, głupia i biedna?
Cóż...
A jednak widziałam już takie księżniczki-żaby i nie pojmowałam atencji, jaką darzyli je sponsorzy. Myślałam: wiedźmy znają jakieś czary...
I znały! Taka Żaba napełniała się akceptacją, zadowoleniem, dziękczynieniem i miłością aż po korek, aż wylewało się z niej na zewnątrz! Temu brzydoty i głupoty wielbiciele już nie zauważali - oślepiał ich blask wewnętrznego światła radości życia!

Ja brzydotę widziałam, mimo całej życzliwości.
Bo widziałam lustro...
Widziałam własne niezadowolenie z siebie, brakło mi akceptacji dla boskiego dzieła stworzenia, jakim jest moje ciało - dom miliardów genialnych istnień komórkowych... Tym bardziej nie widziałam powodów do dziękczynienia i nie było czego kochać...

Hodowałam sobie raczysko, virus HPV szalał we mnie w najlepsze, kiedy moi buddyjscy guru mówili o drodze ucieczki od cierpienia. Zaczynającej się od akceptacji tego, co i tak już tu jest...

Ale ich Sutra Serca uczy, że nie ma żadnej drogi ani końca drogi!!!
To co w końcu jest?

Jest to - co widzę. Co doznam. Powiem. Co wiem.
Życie - cudem lub padołem łez. Przygodą lub cierpieniem doczesnym z nadzieją na nagrodę za cierpliwość w jakiejś teoretycznej przyszłości (której też ponoć z resztą nie ma).

Które podejście jest słuszne? Które spojrzenie prawdziwe?
TO, KTÓRE WŁAŚNIE WYBIERAM!

I nad czym się tu dłużej zastanawiać?

A jak siedzę na gorącym piecu i pali mnie w tyłek? A umysł bezustannie ocenia moje położenie? Jestem w swojej głowie rozpatrując opcje i słuchając skarg zamiast być na Ziemi, w ciele? A jak właśnie teraz cierpię?
To super!
Cierpienie jest fascynujące, ożywcze i bardzo potrzebne!
Pokazuje, że utraciłam uziemienie, czyli naturalny stan zadowolenia!
Należy mu się pokłon i ....
i tyle.
I pożegnanie.
Spełniło swoją rolę.

Cierpienie jest skutkiem niezgody, braku akceptacji.
Nawet fizyczny ból zamienia się w cierpienie dopiero wtedy, kiedy dołoży się umysł z wartościującymi roszczeniami typu "czemu znowu ja" czy "ile jeszcze"...

Stan niezadowolenia jest taką szansą dla ducha - jaką ból dla ciała! Może ocalić mu byt!
Parzy w tyłek? Czas zleźć z gorącego pieca.
Jestem niezadowolona? Czas wrócić z własnej głowy - na Ziemię :-)

Uziemić się to wejść w 'tu i teraz', w doznania ciała: rozejrzeć się, posłuchać dźwięków, poczuć mięśnie twarzy, kręgosłup, zapachy... Pooddychać.
Ten moment jeszcze nigdy nie był taki jak teraz i nigdy się już nie powtórzy!
Akceptacja przechodzi w stan zadowolenia, z którego rodzi się wdzięczność; a życie zmienia oblicze by stać się Cudem! Skalą jakości jest Jasna Miłość (niewerbalizowalna, bardziej odczuta niż rozumiana w codziennym, wyświechtanym znaczeniu).

A padół łez?
Cierpienie jest darem, narzędziem, niezwykle pomocnym, często niezbędnym, ale to Jasna Miłość jest najwyższą wartością, nie 'syndrom rakowca', 'ofiary', nie wina, celibat i strach! Nikt nam bólu nie wynagrodzi w przyszłych niebach, Stwórca nie pochwali niszczenia jego dzieła - żywych komórek ciała - którąkolwiek z negatywnych emocji zwanych powszechnie 'niezadowoleniem' lub 'cierpieniem'.

Skąd wiem?
Cóż. Zaryzykuję twierdzenie, że to wie każdy :-)
Nawet fizyka kwantowa chyli dziś czoła przed mistykami, którzy z dawien dawna twierdzili, że wszyscy jesteśmy JEDNYM.
Z samym Stwórcą Absolutu.
Lub Wolą, Świadomością Życia.

Czas się teraz pokłonić.... przed samym sobą!

(I ujrzeć siebie jako pięknych, mądrych i bogatych :-)
Jak sama księżniczka Żaba :-))

Katarzyna Klonowska

Aby komentować Zaloguj się lub Zarejestruj w Tarace.

X Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)