26 grudnia 2014
K. Rystyna
Kto urodził Słońce?
Dziś Wigilia, tym razem u teściowej. Po wszelakich obrzędach i obżarstwie mówię:
- Kto urodził Słońce?
- Odpowiedź może być tylko słowami z Hamleta.- Teściowa mówi i śmiech wokół.
- Według naszej starej religii to 22 grudnia jest narodzinami Słońca, to Nowy Rok (21 czerwca to śmierć Słońca, to Stary Rok? Pytanie w głowie).
Kto urodził Słońce?
- Dla pradawnych Słowian Bogiem było Słońce, czyli i tak wszystko sprowadza się do Boga (dużo dużych liter- przemyślenie własne).
- A kto urodził Boga Słońce?
...
- A wokół było pełno włosów wilka...- rozmawiają.
- Jakiego koloru były te włosy? - Pytam.
- Siwe.
- Opowiedz coś jeszcze o tych włosach, jak to wszystko wyglądało?
- Wokół siatki pełno było kudeł, no tak... niektórzy tu widują wilki, białe myszki pewnie też. – Śmiech.
Tak, jestem nietypową alkoholiczką. I przeszłam jakoś roczny incydent z paranoją schizofreniczną . Tak, według wszelkich naukowych metod tak właśnie się stało. Nie, nie poszłam do lekarza ale następnym razem obiecuję, że pójdę ( bo to podobno lubi się powtarzać), polecę tak naprawdę na skrzydłach. Niczego tak naprawdę nie pragnę bardziej niż mojej paranoi w spokoju, bez chodzenia do pracy, bez kilku dodatkowych etatów. Bez tego wszystkiego z czego wywiązać się muszę.
Zawsze myślałam, że pomimo licznych wad jestem jednym z nielicznych dobrych ludzi jakich znam. Dziś tak nie uważam, widzę ile we mnie zła. Lecz nie spotkałam lepszego ode mnie. Pomimo niedoskonałości związanych z ogarnięciem rozumowym mądrzejszych też nie spotkałam.
Znaczy się nie poznałam, bo takich czytałam wielu i oglądałam, znaczy nikomu takiemu nie spojrzałam w oczy. A bardzo się staram.
Mówi się, że o pewnych sprawach nie można mówić. To ja ten zakaz mam gdzieś i powiem i złamię go. Powiem, bo już za bardzo w nic nie wierzę, to w zakazy też. No bo kto je ustanowił i dlaczego? Jak koś odpowie a ja uwierzę to się zastanowię, zamyślę. Może zmienię zdanie a może popełnię kolejny błąd, a któż to wie. Gdyby każdy trzymał język za zębami to nawet poczytać nie byłoby o czym.
Tylko uzewnętrzniać się nie cierpię, to takie tandetne być naturalnie nieidealnym i mieć tyle dziwnych pytań w głowie. Może lepiej jednak przywdziać jakieś ładne piórka?
Myślę, że Magia była pradawną religią, nauką, medycyną moich przodków.
I ona ze mną jest, jest ze mną kiedy rano wstaję, kiedy jadę samochodem do pracy lub po pracy do domu, kiedy wychodzę na papierosa, i kiedy w nocy się upijam też ze mną jest. A poza tym znika.
Bardzo rzadko jest kiedy jestem z ludźmi, no czasami się udaje, ale to takie marne chwileczki, ochłapy minut, sekund, że żałośnie o nich nawet mówić. No, takie jak tam w dialogach powyżej.
Komentarze
Czy Matka Słońca była świecąca i ognista jak Słońce?
Nie, Matka Słońca była ciemna.
Może być jeszcze inaczej: Słońce i jednocześnie Bóg Słońca albo Bóg Słońce (który i tak jest jednym ze Słońcem) istnieli od praczasów. Ale pewnego czasu zdarzyło się, że Bóg Słońce zechcial urodzić się na Ziemi jako człowiek. I to zrobił. Na tę pamiątkę czcimy Boże Narodzenie.
Ten awatar Boga Słońca bardzo przypomina Małego Księcia z powieści-baśni Antoine´a Saint Exupery´ego. Strukturalnie opowieść i postać Małego Księcia bardzo przypomina opowieść i postać Jezusa.
U Litwinów i Japończyków Słońce jest istotą żeńską i ma boginię. Więc może to była Słoneczna Dzieweczka?
Jakoś chyba nikt takiej opowieści nie napisał.
A to jest rzeźba-instalacja Iwony Demko:


Ciekawe czy pojawiał się i później.Religia chrześcijańska zmieniła świat. Kto jeszcze go zmienił: Napoleon, Hitler. Te dwie osoby nie kojarzą się Bogami a jednak chyba tak się czuli.
Pozdrawiam i przepraszam za prywatę cały Słoneczny Wątek :)
Aby komentować Zaloguj się lub Zarejestruj w Tarace.
