07 października 2014
Katarzyna Urbanowicz
Serial: Sny i wizje
Lew uwięziony
◀ Drzwi do piekieł i strusie ◀ ► Białe zęby ►
W ogrodzie zoologicznym jest lew. Przyprowadzają mu jakieś zwierzę, żeby lew mógł je sobie „upolować”. Ale lew patrzy się na to zwierzę i mówi: „Nie! Ona jest w ciąży i ja jej nic nie zrobię. Jak nie będzie w ciąży, to wtedy ją zjem.” Potem przyprowadzają mu lwicę. Już nie wiem, co z tą lwicą dalej się stało, w każdym razie powiedział: „ona nie jest w ciąży”, a ja jestem przekonana, że jej nie oszczędził i że za to spotyka go kara.
Raptem ogród zoologiczny zmienia się w dziwne miejsce, które jednocześnie jest czyimś więzieniem (jedno pomieszczenie), w którym lew odsiaduje karę za to, co zrobił lwicy nie będącej w ciąży. Inne części tego pomieszczenia to duży salon i jakaś sypialnia. Między tymi pomieszczeniami/pokojami przechadza się kilka znajomych i nieznajomych mi osób. Lew jest mi bliski, wymieniamy jakieś porozumiewawcze znaki. Oprócz lwa są jego przyjaciele (lew występuje w postaci człowieka, oni też). Jestem też ja, w ciąży i prowadzę jakąś bardzo dziwną grę z tymi wszystkimi mężczyznami; tak naprawdę z jednymi się przyjaźnię, z innymi nie; czasem udaję taką przyjaźń — ja sama tej gry nie rozumiem. Pamiętam tylko, że elementem tej gry był taniec z podskokami z jednym z tych mężczyzn na oczach tego lwa, na którym chyba najbardziej mi zależało. Z powodu ciąży czuję się bezpieczna i bezkarna. Oni wszyscy mnie przestrzegali, że z jej powodu powinnam być bardziej ostrożna, ale ja nie zważałam i dalej zapamiętale tańczyłam. To był taki taniec po przekątnych kwadratowego pokoju.
Później pojawia się kilka kobiet. Jedna idzie spać do drugiego pokoju, zaś druga oświadcza, że ma zamiar wrócić do domu. Jest późna noc (czas w śnie zgadza się z rzeczywistym czasem — równo 12 w nocy), a ja rozumiem, że całe towarzystwo wyjeżdża gdzieś daleko, że spotkanie jest spotkaniem pożegnalnym i że ona się z nimi zabierze. Lew nikogo nie interesuje
A lew? Z jakichś powodów to będzie kres życia lwa. Wiem, że to oni dokonają na nim egzekucji. Nic nie robię, czekam.
◀ Drzwi do piekieł i strusie ◀ ► Białe zęby ►
Komentarze
Aby komentować Zaloguj się lub Zarejestruj w Tarace.
