29 października 2012
Piotr Jaczewski
Serial: Okiem Hipnotyzera
Magiczne oświecenie ambitnego szefostwa
◀ Magiczny wszechświat ambitnego szefostwa ◀ ► Magiczne oświecenie jako próba inicjacji szamańskiej ►
Zastanawiając się nad rozwojem magicznego wszechświata naszego młodego, ambitnego szefostwa (Pana lub Pani dyrektor) można przewidzieć kolejną rzecz:
okresy magicznego oświecenia, doświadczania wewnętrznej iluminacji.
Utrzymywanie takiej (cudzysłów )niezależnej, odległej (cudzysłów) od bieżących doświadczeń i od ja struktury magicznego wszechświata z posmaczkiem piekła i demonów siłą rzeczy prowadzi do prób jej integracji tj. "mózg" "ciało" usiłuje przywrócić sobie integralność, czy "odświeżyć" obszary robocze(tak jak z usuwaniem-przywoływaniem niektórych wspomnień,czy PTSD!).
Można to też ująć inaczej: Długotrwały i długoletni trans wymaga odświeżania i podtrzymywania, strategii powrotu do niego i odbudowy transowej rzeczywistości.
To kieruje nas do rdzenia tej rzeczywistości pt. pompowanie żaby. Dowodem na moc jest to, że jej nie używam, środki ostrożności w obchodzeniu się z nią. W poprzednim odcinku wyszło, że jest to odzwierdciedlenie ograniczeń z którymi spotykają się nasi młodzi gniewni.
To daje nam podstawy domniemania kiedy będą przydarzać się okresy magicznej iluminacji i jaka będzie ich natura. W kwestii pierwszej:
Okresy iluminacji będą przydarzać się w rejonach aktywności ograniczeń, kiedy one niezależnie, odlegle od działań będą malały lub rosły, w powiązaniu z momentami dramy życiowej niezależnie od jej pozytywnej("sukces" "wygrana") lub negatywnej natury("porażka" "tragedia"). Mocno sugeruję tutaj, że te wydarzenia będą postrzegane jako wynik działania sił zewnętrznych, niezależnie od ich rzeczywistego związku czy braku związku ze świadomymi wysiłkami. Brak używania mocy jest dowodem na jej istnienie. Istnienie tak wyjątkowych wydarzeń, jest dowodem na własną wyjątkowość i własną moc. Pamiętamy: Brak użycia mocy jest dowodem na moc. Co spokojnie pozwala używać magicznych mocy niezależnie od sytuacji i wyników, rzeczywistość magiczna, świat duchowy przecież istnieje niezależnie, prawda?
Drugie co z tego możemy powiedzieć, to, że te magiczne oświecenia będą układać się w hierarchię, kolejne odsłony głębszego sensu i prawdziwszej prawdy, wyłanianie się prawdziwego makrokosmosu (gnoza!). Ze wzrostem realnych osiągnięć będzie rosło nierealne poczucie własnej mocy i siły rzeczywistego wszechświata. Nie bez kozery puściłem kiedyś stwierdzenie: O wyższości magii nad nauką. Doświadczenie magiczne jest bliżej ciała, bliżej świadomości.
To siłą rzeczy będzie prowadzić do powstawania wizji duchowych, magicznych planów osiąganych podczas wzrostu mocy jeśli nasze szefostwo będzie odnosiło życiowe sukcesy i czuło spełnienie, lub(i) w odwrotną stronę przy braku takowych(lub przy przerwach w takowych-kobiety) budowało coraz wyraźniejszy i mocniej zarysowany duchowy przekaz(w tym dla uczniów) - gdy nie można utrzymać własnego głosu, statusu wprost i bezpośrednio mówi się cudzym, podbudowując własną opinię, uczenie zwłaszcza autorytarne pozwala rozwinąć i podtrzymać własną wizję świata.
Oko hipnotyzera w tym dostrzega pewien wzorzec: Symptom jest rozwiązaniem. Patologiczny(trzeba wymyśleć na to lepsze słowo, bo to nie oznacza patologii! Jedynie tendencję do powstawania symptomów, czy aktywizacji procesu wtórnego w myśl myśli popu) trans jest próbą wydarzenia się transu uzdrawiającego. Ta magiczna iluminacja jest próbą wydarzenia się transu szamańskiego! Powstrzymywaną inicjacją szamańską..
C.D.N.
okresy magicznego oświecenia, doświadczania wewnętrznej iluminacji.
Utrzymywanie takiej (cudzysłów )niezależnej, odległej (cudzysłów) od bieżących doświadczeń i od ja struktury magicznego wszechświata z posmaczkiem piekła i demonów siłą rzeczy prowadzi do prób jej integracji tj. "mózg" "ciało" usiłuje przywrócić sobie integralność, czy "odświeżyć" obszary robocze(tak jak z usuwaniem-przywoływaniem niektórych wspomnień,czy PTSD!).
Można to też ująć inaczej: Długotrwały i długoletni trans wymaga odświeżania i podtrzymywania, strategii powrotu do niego i odbudowy transowej rzeczywistości.
To kieruje nas do rdzenia tej rzeczywistości pt. pompowanie żaby. Dowodem na moc jest to, że jej nie używam, środki ostrożności w obchodzeniu się z nią. W poprzednim odcinku wyszło, że jest to odzwierdciedlenie ograniczeń z którymi spotykają się nasi młodzi gniewni.
To daje nam podstawy domniemania kiedy będą przydarzać się okresy magicznej iluminacji i jaka będzie ich natura. W kwestii pierwszej:
Okresy iluminacji będą przydarzać się w rejonach aktywności ograniczeń, kiedy one niezależnie, odlegle od działań będą malały lub rosły, w powiązaniu z momentami dramy życiowej niezależnie od jej pozytywnej("sukces" "wygrana") lub negatywnej natury("porażka" "tragedia"). Mocno sugeruję tutaj, że te wydarzenia będą postrzegane jako wynik działania sił zewnętrznych, niezależnie od ich rzeczywistego związku czy braku związku ze świadomymi wysiłkami. Brak używania mocy jest dowodem na jej istnienie. Istnienie tak wyjątkowych wydarzeń, jest dowodem na własną wyjątkowość i własną moc. Pamiętamy: Brak użycia mocy jest dowodem na moc. Co spokojnie pozwala używać magicznych mocy niezależnie od sytuacji i wyników, rzeczywistość magiczna, świat duchowy przecież istnieje niezależnie, prawda?
Drugie co z tego możemy powiedzieć, to, że te magiczne oświecenia będą układać się w hierarchię, kolejne odsłony głębszego sensu i prawdziwszej prawdy, wyłanianie się prawdziwego makrokosmosu (gnoza!). Ze wzrostem realnych osiągnięć będzie rosło nierealne poczucie własnej mocy i siły rzeczywistego wszechświata. Nie bez kozery puściłem kiedyś stwierdzenie: O wyższości magii nad nauką. Doświadczenie magiczne jest bliżej ciała, bliżej świadomości.
To siłą rzeczy będzie prowadzić do powstawania wizji duchowych, magicznych planów osiąganych podczas wzrostu mocy jeśli nasze szefostwo będzie odnosiło życiowe sukcesy i czuło spełnienie, lub(i) w odwrotną stronę przy braku takowych(lub przy przerwach w takowych-kobiety) budowało coraz wyraźniejszy i mocniej zarysowany duchowy przekaz(w tym dla uczniów) - gdy nie można utrzymać własnego głosu, statusu wprost i bezpośrednio mówi się cudzym, podbudowując własną opinię, uczenie zwłaszcza autorytarne pozwala rozwinąć i podtrzymać własną wizję świata.
Oko hipnotyzera w tym dostrzega pewien wzorzec: Symptom jest rozwiązaniem. Patologiczny(trzeba wymyśleć na to lepsze słowo, bo to nie oznacza patologii! Jedynie tendencję do powstawania symptomów, czy aktywizacji procesu wtórnego w myśl myśli popu) trans jest próbą wydarzenia się transu uzdrawiającego. Ta magiczna iluminacja jest próbą wydarzenia się transu szamańskiego! Powstrzymywaną inicjacją szamańską..
C.D.N.
◀ Magiczny wszechświat ambitnego szefostwa ◀ ► Magiczne oświecenie jako próba inicjacji szamańskiej ►
Aby komentować Zaloguj się lub Zarejestruj w Tarace.
