24 września 2012
Piotr Jaczewski
Serial: Okiem Hipnotyzera
Marchewka i Kij - człowiek bez bagażu w grupie Sułtana Brunei
◀ Bańka mydlana - osobistość w grupie Sułtana Brunei ◀ ► Miecz Plotki - człowiek z bagażem w grupie Sułtana Brunei ►
Jeśli jesteś osobą bez bagażu tj. nie masz problemów ani sukcesów, które komunikujesz przy dowolnej okazji, nie masz też silnie zaznaczonego zdania w grupie "Sułtana Brunei" spotka cię na początku marchewka.
Ludzie są responsywni, a więc inteligentni i mili. Znów nie jest to celowe działanie, co więcej mgliście może docierać do ciebie, że nie wiesz dlaczego są tak inteligentni i mili. Ale wszystko idzie naturalnie i jest ok. Nikt na nic nie naciska..
w każdym razie nie na ciebie. Nie wiesz, bo nie możesz namierzyć prawdziwego źródła komunikatów i responsywności tj. "sułtana Brunei" .
Za to zwykle jesteś na samym początku światkiem tego rytuału odświeżania wiary w Sułtana Brunei. Co zresztą ma paradoksalnie wartość uspokajającą: Ci ludzie są tacy mili i inteligentni, bo sami chcą i robią coś:
medytują, jogują, czytają coś, chodzą w jakieś miejsce, spotykają się z kimś, ćwiczą coś. I to jest źródło ich powodzenia, prestiżu, władzy, bycia miłym, inteligentnym i uprzejmym. Marchewka dla ciebie.
Marchewka działa dopóki nie staniesz się responsywny względem grupy. Dopóki nie będziesz wystarczająco inteligentny, miły i uprzejmy.
Jeśli staniesz się responsywny - czeka cię KIJ. Kij bierze się z budowania lojalności - musisz wiedzieć względem czego lub kogo jesteś responsywny, reagować na to samo źródło komunikatów, lojalności, prestiżu, władzy.
Inaczej o tym mówiąc: Jeśli jesteś jednym z nas musisz udowodnić swoją lojalność dla Sułtana Brunei. Dopóki nie udowodniłeś lojalności, nie jesteś jednym z nas. A przecież czujesz się z nami związany i czujesz się jednym z nas, nieprawdaż?
Tu należy się dygresja: znów propaganda antysektowa-antykultowa robi swoje. Opowieści odrzuconych kochanków lub osób obserwujących zakochanie z boku. Nic z tego nie zgadza się z sygnałami otrzymywanymi z grupy! Do momentu zadzierżnięcia wystarczająco silnej więzi - "lojalności względem grupy" wszystko dzieje się naturalnie. Podobnie naturalnie wyglądają pierwsze wyzwania..stawienie się na spotkanie/imprezę, zrobienie herbaty! Tylko eskalacja tego jest zbyt szybka, kij za szybko nabiera tempa i rozmachu!
To jest moment utraty Ja, traumy powodującej odrzucenie zwykłego Ja. I zachowanie dookoła szybko pokazuje: BĘDZIESZ OKŁADANY KIJEM DOPÓKI NIE UZNASZ PRAWDZIWOŚCI SUŁTANA BRUNEI. POWIEDZ TAK TO PRAWDZIWY SUŁTAN BRUNEI I TO SIĘ SZYBKO SKOŃCZY...
OKŁADANIE KIJEM DZIEJE SIĘ Z TWOJEJ WINY! Rozdmuchane "Ja jestem sułtanem Brunei, ty jesteś winny przykrości jaką mi sprawiasz to kwestionując. Gdy zrobisz mi herbatę, bogactwo sułtana Brunei spłynie na Ciebie, sam sobie jesteś winny biedy, kwestionując bogactwo sułtana, przecież to prawdziwy Sułtan Brunei"
Powiedz Tak!
Złam rozum! i zrób to z własnej nieprzymuszonej woli...
C.D.N.
Ludzie są responsywni, a więc inteligentni i mili. Znów nie jest to celowe działanie, co więcej mgliście może docierać do ciebie, że nie wiesz dlaczego są tak inteligentni i mili. Ale wszystko idzie naturalnie i jest ok. Nikt na nic nie naciska..
w każdym razie nie na ciebie. Nie wiesz, bo nie możesz namierzyć prawdziwego źródła komunikatów i responsywności tj. "sułtana Brunei" .
Za to zwykle jesteś na samym początku światkiem tego rytuału odświeżania wiary w Sułtana Brunei. Co zresztą ma paradoksalnie wartość uspokajającą: Ci ludzie są tacy mili i inteligentni, bo sami chcą i robią coś:
medytują, jogują, czytają coś, chodzą w jakieś miejsce, spotykają się z kimś, ćwiczą coś. I to jest źródło ich powodzenia, prestiżu, władzy, bycia miłym, inteligentnym i uprzejmym. Marchewka dla ciebie.
Marchewka działa dopóki nie staniesz się responsywny względem grupy. Dopóki nie będziesz wystarczająco inteligentny, miły i uprzejmy.
Jeśli staniesz się responsywny - czeka cię KIJ. Kij bierze się z budowania lojalności - musisz wiedzieć względem czego lub kogo jesteś responsywny, reagować na to samo źródło komunikatów, lojalności, prestiżu, władzy.
Inaczej o tym mówiąc: Jeśli jesteś jednym z nas musisz udowodnić swoją lojalność dla Sułtana Brunei. Dopóki nie udowodniłeś lojalności, nie jesteś jednym z nas. A przecież czujesz się z nami związany i czujesz się jednym z nas, nieprawdaż?
Tu należy się dygresja: znów propaganda antysektowa-antykultowa robi swoje. Opowieści odrzuconych kochanków lub osób obserwujących zakochanie z boku. Nic z tego nie zgadza się z sygnałami otrzymywanymi z grupy! Do momentu zadzierżnięcia wystarczająco silnej więzi - "lojalności względem grupy" wszystko dzieje się naturalnie. Podobnie naturalnie wyglądają pierwsze wyzwania..stawienie się na spotkanie/imprezę, zrobienie herbaty! Tylko eskalacja tego jest zbyt szybka, kij za szybko nabiera tempa i rozmachu!
To jest moment utraty Ja, traumy powodującej odrzucenie zwykłego Ja. I zachowanie dookoła szybko pokazuje: BĘDZIESZ OKŁADANY KIJEM DOPÓKI NIE UZNASZ PRAWDZIWOŚCI SUŁTANA BRUNEI. POWIEDZ TAK TO PRAWDZIWY SUŁTAN BRUNEI I TO SIĘ SZYBKO SKOŃCZY...
OKŁADANIE KIJEM DZIEJE SIĘ Z TWOJEJ WINY! Rozdmuchane "Ja jestem sułtanem Brunei, ty jesteś winny przykrości jaką mi sprawiasz to kwestionując. Gdy zrobisz mi herbatę, bogactwo sułtana Brunei spłynie na Ciebie, sam sobie jesteś winny biedy, kwestionując bogactwo sułtana, przecież to prawdziwy Sułtan Brunei"
Powiedz Tak!
Złam rozum! i zrób to z własnej nieprzymuszonej woli...
C.D.N.
◀ Bańka mydlana - osobistość w grupie Sułtana Brunei ◀ ► Miecz Plotki - człowiek z bagażem w grupie Sułtana Brunei ►
Aby komentować Zaloguj się lub Zarejestruj w Tarace.
