18 marca 2008
ᚨᚱᛁᚢᛋ
Serial: Sny i wizje
Matrix
◀ Remont domu - kolejny ◀ ► Hala sportowa ►
Wielki biurowco-mieszkalny budynek. Dziwny, bo baaardzo długi korytarz, mieszkania tylko po prawej stronie. Malutkie klitki, balkon a la "żygalnik". Fruwam po tych korytarzach jak Neo z Matrixa. Dolatuję do jednego z mieszkań, wchodzę do środka. A tam jakaś kobieta wyskakuje przez ten balkon. Zabija się. Ludzie w tym mieszkaniu rozpaczają, ja lecę do wyjścia z budynku. Spotykam tą kobietę (ale w ciele faceta) która się zabiła. Wiem, że tylko ja ją/jego widzę. Mówię mu, że kiepsko się stało. Że tam ludzie rozpaczają. Że zrobił źle. On się uśmiecha i wychodzi. Ja zostaję. Są jeszcze jakieś strzępy obrazów spoza budynku. Kogoś gonię, ktoś mnie goni. Biję się z kimś … no i wciąż fruwam….
◀ Remont domu - kolejny ◀ ► Hala sportowa ►
Aby komentować Zaloguj się lub Zarejestruj w Tarace.
