zdjęcie Autora

09 maja 2014

Jan Szeliga

Serial: Moja Twarda Ścieżka
Migawki z Rzepnika i Pietruszej Woli.
O szałasach potu i chodzeniu po ogniu w Rzepniku

Kategoria: Twarda Ścieżka

◀ Zjazdy Taraki ◀ ► Profesjonalne warsztaty ►

szałas potu, chodzenie po ogniu, firewalking, Magnetoit, Łuczaj

Mijały lata. Byłem częstym gościem u mojego kolegi Łukasza Łuczaja na prowadzonych przez niego warsztatach dzikiego gotowania. Najczęściej przy ich okazji ale nie tylko, robiliśmy szałasy potu a czasem też chodziliśmy po ogniu.


Poniżej wklejam kilka zdjęć z takich imprez.


Majówka 30.04.2007r.


Majówka 30.04.2007r.


Majówka 30.04.2007r.


Chodzenie po ogniu 01.05.2007r.


Chodzenie po ogniu w Rzepniku 01.05.2007r.


We wrześniu 2007r przyjechali do Rzepnika sympatycy Taraki. Zrobiliśmy wtedy szałas potu i chodzenie po ogniu. Przypadł mi wtedy zaszczyt prowadzenia tych działań ponieważ Wojtek nie mógł wtedy przyjechać.


"Zagłębie szałasowe"


Szałas potu - 29.09.2007r.


Szałas potu - 29.09.2007r.


Chodzenie po ogniu 30.09.2007r. - grzyby wtedy bardzo mocno obrodziły


Chodzenie po ogniu 30.09.2007r.


Chodzenie po ogniu 30.09.2007r.


Szałas potu - 02.05.2008r.


Szałas potu - 01.05.2009r.


Chodzenie po ogniu 02.05.2009r.


Chodzenie po ogniu 02.05.2009r.

Takich szałasów było w Rzepniku dużo dużo więcej. Tutaj zamieściłem zdjęcia tylko z kilku z nich.
Przez te wszystkie lata dojrzewała we mnie myśl aby zacząć organizować warsztaty "Twardej Ścieżki" już tak całkiem profesjonalnie. O przymiarkach do tego napiszę w kolejnym odcinku mojego bloga

cdn...

◀ Zjazdy Taraki ◀ ► Profesjonalne warsztaty ►


Komentarze

[foto]
1. Zapraszam na leśną polanę do Pietruszej WoliJan Szeliga • 2014-05-09

Jeśli ktoś chciałby odwiedzić te miejsca o których tutaj piszę to zapraszam na najbliższe warsztaty Twardej Ścieżki, które odbędą się w dniach 23-25 maja 2014r w Pietruszej Woli na Podkarpaciu
Szczegóły tu: http://www.magnetoit.pl/aktualnosci/rzepnik
2. szałasy, szałwia i takie tamNN#8060 • 2014-05-09

witam

Od dłuższego czasu sledzę odcinki Janka z twardej sciezki , którą kroczy i tak sobie dumam ile z tych zwyczajów, obrzędów, obyczajów funkcjonowało u nas na SSłowiańszczyxnie. Własnie oczyściłam dom używając zamiast białej szałwi kaszubskich ziół, za dni parę przejdę rytuał ognia w noc kupały, z miesiąc temu w kręgu kobiet korzystałam z medycyny pokrzyw. Drogi i sciezki mieszają się. Już nie wiadomo co słowiańskie, co indiańskie i może tak powinno być? Może trzeba kultywować nasze rodzime obyczaje i wzbogacać je wiedzą innych plemion, dodawać do naszej tradycji to co działa, nie bacząc na miejsce narodzin tego czegoś? Pozdrawiam zazdroszcząc wam obfitości grzybów, pięknych górskich widoków i magii ognia widocznej na zdjeciach

[foto]
3. Też tak myślęJan Szeliga • 2014-05-12

Marzeno, życie moim zdaniem polega na umiejętnym łączeniu tego co nam sprzyja. Nie ma też większego znaczenia czy to jest Indiańskie czy Słowiańskie.
Pozdrawiam :)

Aby komentować Zaloguj się lub Zarejestruj w Tarace.

X Logowanie:

- e-mail jako login
- hasło
Zaloguj
Pomiń   Zapomniałem/am hasła!

Zapisz się (załóż konto w Tarace)