03 września 2012
Piotr Jaczewski
Serial: Okiem Hipnotyzera
Milam - świadome śnienie
◀ Gyulu - ciało iluzoryczne ◀ ► Bardo - joga w transmigracji ►
Kolejna z jóg Naropy przypomina praktyki świadomego śnienia. Przypomina, bo świadomość we śnie nie jest celem samym w sobie, a raczej sposobem na przeniesienie praktyki medytacyjnej w inny rejon doświadczeń, pojawiających się bardziej spontanicznie od rzeczywistości wizualizacyjnej.
W poszukiwaniu "energii mowy" jednak tu można dostrzec ciekawą rzecz: przygotowania do uzyskania świadomości we śnie dzieją się w "kole gardła". (uh! jak gryzę się w język, żeby nie pisać chakra i nie pomnażać związanej z tą terminologią ezopapki!).
Z hipnozy tradycyjnej tu kojarzy mi się od razu metody pogłębiania transu/wywoływania somnabulicznego stanu przez zasugerowaną "niemożność" mówienia. Zwykle obok bezpośrednich sugestii towarzyszy im sprytny myk: rozluźnianie rejonu gardła.
Stanem ubocznym jest stan "czystego umysłu" związany z zaprzestaniem werbalizacji - formujemy zwerbalizowane myśli z użyciem strun głosowych - subwokalizujemy. Doświadczenie robi się jednocześnie senne tj. z normalnym stanem świadomości powiązana jest "normalna" narracja.
Tak streszczając ten hipnotyzerski wywód: Skupienie na wizualizacji "w gardle" umożliwia przejście w stan podobny do snu, po to by dalszej "jodze" wskoczyć w ten sen świadomie. Patrz WILD.
Wyciągając coś z tej praktyki dla "praktyk mówienia" otrzymujemy znane już skąd inąd a) glolosalia - tj tworzenie fantastycznego języka, wydawanie dźwięków i pilnowanie by były bez sensu ;)
b) "Mówienie z wizji" mówienie z byciem skupionym na wewnętrznej sennej rzeczywistości , w tym oczywiste opowiadanie snów.
C.D.N.
W poszukiwaniu "energii mowy" jednak tu można dostrzec ciekawą rzecz: przygotowania do uzyskania świadomości we śnie dzieją się w "kole gardła". (uh! jak gryzę się w język, żeby nie pisać chakra i nie pomnażać związanej z tą terminologią ezopapki!).
Z hipnozy tradycyjnej tu kojarzy mi się od razu metody pogłębiania transu/wywoływania somnabulicznego stanu przez zasugerowaną "niemożność" mówienia. Zwykle obok bezpośrednich sugestii towarzyszy im sprytny myk: rozluźnianie rejonu gardła.
Stanem ubocznym jest stan "czystego umysłu" związany z zaprzestaniem werbalizacji - formujemy zwerbalizowane myśli z użyciem strun głosowych - subwokalizujemy. Doświadczenie robi się jednocześnie senne tj. z normalnym stanem świadomości powiązana jest "normalna" narracja.
Tak streszczając ten hipnotyzerski wywód: Skupienie na wizualizacji "w gardle" umożliwia przejście w stan podobny do snu, po to by dalszej "jodze" wskoczyć w ten sen świadomie. Patrz WILD.
Wyciągając coś z tej praktyki dla "praktyk mówienia" otrzymujemy znane już skąd inąd a) glolosalia - tj tworzenie fantastycznego języka, wydawanie dźwięków i pilnowanie by były bez sensu ;)
b) "Mówienie z wizji" mówienie z byciem skupionym na wewnętrznej sennej rzeczywistości , w tym oczywiste opowiadanie snów.
C.D.N.
◀ Gyulu - ciało iluzoryczne ◀ ► Bardo - joga w transmigracji ►
Komentarze
1. Czakra gardła a hipnoza • NN#8588 • 2014-10-15
Ciekawe spostrzeżenia dotyczące czakry gardła a hipnozy.
Znam indukcje transu (indukcję elmana) która zawiera w sobie właśnie liczenie jako metodę na amnezję i wprowadzenie w somnabulizm. To zapewne to zaprzestanie werbalizacji o którym mówisz.
W Jodze Śnienia z gardłem praktykuje się poprzez wizualizację i koncentrację gdzie efektem jest z jednej strony pobudzenie gardła (przyjemne ciepło) i zjednoczenie z nim uwagi (choć to rzecz jasna ten sam proces od dwóch stron) i którym się śpi i śni.
Wracając do związków transu z gardłem. Czy oznacza to, że wchodząc podczas zasypiania automatycznie "pobudzi się" czakra gardłą i będzie mozna zjednoczyć z nią uwagę i realizować Jogę Śnienia?
Pozdrawiam,
Andrzej.
Znam indukcje transu (indukcję elmana) która zawiera w sobie właśnie liczenie jako metodę na amnezję i wprowadzenie w somnabulizm. To zapewne to zaprzestanie werbalizacji o którym mówisz.
W Jodze Śnienia z gardłem praktykuje się poprzez wizualizację i koncentrację gdzie efektem jest z jednej strony pobudzenie gardła (przyjemne ciepło) i zjednoczenie z nim uwagi (choć to rzecz jasna ten sam proces od dwóch stron) i którym się śpi i śni.
Wracając do związków transu z gardłem. Czy oznacza to, że wchodząc podczas zasypiania automatycznie "pobudzi się" czakra gardłą i będzie mozna zjednoczyć z nią uwagę i realizować Jogę Śnienia?
Pozdrawiam,
Andrzej.
2. Wild • Piotr Jaczewski • 2014-10-15
Patrz i szukaj: W.I.L.D Wake Induced Lucid Dreams
Dzięki za dobre słowo,
pozdrawiam
Piotr
Aby komentować Zaloguj się lub Zarejestruj w Tarace.
