24 września 2014
Ewa Motyka
Serial: W ciemności
Nauczycielowi
od kropli krwi na wardze poczerwieniały
blade cienie zmierzchu dotknięte
łagodnym spojrzeniem ku ciszy
posłanym gołębiem
oddech poza nami i ten sam osobno
we mnie w twoich włosach
porusza dłonią wybijającą rytm
pęknięty
kamień leży obok kamienia
odsłania mój umysł bezsłowny
dla ciebie
jemioła i ostrokrzew
blade cienie zmierzchu dotknięte
łagodnym spojrzeniem ku ciszy
posłanym gołębiem
oddech poza nami i ten sam osobno
we mnie w twoich włosach
porusza dłonią wybijającą rytm
pęknięty
kamień leży obok kamienia
odsłania mój umysł bezsłowny
dla ciebie
jemioła i ostrokrzew
Komentarze
3. A dla mnie... • Radek Ziemic • 2014-10-12
jest niejasny. Jakby było w nim i za mało, i za dużo słów. Jakby mówił i skrywał, nie do końca, jeśli można tak o wierszu powiedzieć, będąc świadomym swojej dwoistości.
Aby komentować Zaloguj się lub Zarejestruj w Tarace.