27 grudnia 2012
Piotr Jaczewski
Serial: Tkanie słów
Nie tylko Nic - Apokaliptyczny MEM i moje lamentowanie.
◀ A może jednak.. Bogowie i Boginie? ◀ ► Mały wielki traktat o rozumieniu ►
Tak w kwestii tych, co mocno rozprzestrzeniali i atakowali strzałkami apokaliptycznego memu trójkowego! Co dawało jego rozpowszechnianie, to ja pisałem dwa lata temu. Teraz mogę spokojnie zająć się prorokowaniem, co zrobi owo promowane świadomie i nieświadomie święto głupoty i infantylizmu.
Ucho i oko hipnotyzera w całej tej zabawie wyróżniania specyficznego memu dostrzega sugestię posthipnotyczną. O to dnia wyznaczonego zrób coś doświadcz czegoś, uruchom coś.
Pytanie pozostaje co? i jak ? I tu wystarczy przyjrzeć się naturze Apokaliptycznego mitu: spychologii stosowanej czy postawie roszczeniowej Przyjdzie ktoś, stanie się coś, rozpierdoli się wszystko i nastanie raj. Umywam ręce od działania, to stanie się samo. Ja w tym będę uczestniczyć swoją wspaniałością. Jestem cholernie ważnym dzieckiem wszechświata i wystarczą moje fantazje by to się stało..mi się qrcze należy lepszy świat! Nie chcę umierać, chcę żyć wiecznie w mym fantazylandzie.
Teoretycznie mógłbym powiedzieć, że taka sugestia z datą ma dwie strony. Strona A) podtrzymujmy tą strategię do wyznaczonego dnia i godziny, a później spontanicznie to zmieniamy. Chciałbym widzieć to tak optymistycznie, ale całe doświadczenie jak działają sugestiie podpowiada co innego. Aby ta sugestia została wykonana w tą stronę, osoba musi mieć motywację DO, wiedzę i umiejętności JAK działać po nowego. Wtedy takie ustawienie ogranicznika i odsuniecie działania w czasie ma szansę ustanowić silny wzór. Na zasadzie: No kiedy? no kiedy? będę mógł w końcu pojeździć na rowerku samodzielnie..
Strona B) Właśnie wyzwolenie bezpośrednio najłatwiejszej treści. Spychologii stosowanej. Wzorca i tak silnego i wpisanego w naturę społecznej kontroli zewnętrznej. I stąd moje lamentowanie z powodu apokaliptycznego memu. To nie tylko wyzwalanie życiowej głupoty, to sugestia: Otwórz się na mowę złotoustych głupców. I takiej apokalipsy-plagi się dalej spodziewam za: 3mie-6mies, 1,5-3 lata apogeum głupoty i głupców. Przy czym terminy wziełem z tajemnej wiedzy, jak się zmienia nasza pamięć i ciało.
Idzie tylko liczyć, że ci głupcy będą optymistyczni, a nie agresywni. To jest ta nuta kontrkryzysowa i pozostaje mi wierzyć w mądrość symptomów. Tak to się często zdarza, że problemy są cześcią wyłaniania się nieoczekiwanych zaskakujących rozwiązań..
Tymczasem w kwestiach apokaliptycznych pozostanę zdołowanym pesymistą:
O bogowie i boginie, dopomóżcie! Nadchodzi święto głupców! Obdażcie ich humorem by nie traktowali siebie zbyt poważnie. Obdażcie ich miłością, by nie manipulowali zbytnio. Obdażcie ich mocą, by nie usiłowali sobie jej wydzierać..
Włosy z brody wyrywam trzy - w ofierze ognia, wiatru i wody :P Au ! Au ! Au!
Dopomóżcie! Głupcy idą, dopomóżcie! Bogowie i boginie! Wysłuchajcie mego lamentowania i głupotę zmieńcie w mądrość...ja sam nie potrafię. zepchnę to wiec na was. I od was się tego domagam! To wam ofiaruję: Jeśli nie głupotę ichniejszą to przynajmniej moją..
◀ A może jednak.. Bogowie i Boginie? ◀ ► Mały wielki traktat o rozumieniu ►
Aby komentować Zaloguj się lub Zarejestruj w Tarace.
