10 września 2012
Piotr Jaczewski
Serial: Okiem Hipnotyzera
(Nie)moralność konfliktu - o mocy wyobraźni, tabu i racji w relacji
◀ Siła (ko)relacji - cd. o mocy wyobraźni, sugestii i magii ◀ ► Wyobrażony sprawiedliwy świat - o mocy wyobraźni cd z przykładem ►
Szukając konkretu w mocy wyobraźni ostatecznie dochodzi się do zagadnień moralnych. Etyki i nie całkiem zwerbalizowanych zasad panujących w relacjach i otoczeniu społecznym.
Ten związek wyobraźni ze społecznymi zasadami jest tyleż konkretny, co ulotny. Konkret bierze się z naszej neurologii - w zasadzie te same obszary mózgu służą przetwarzaniu symbolicznemu(w zasadzie całość myślenia, języka i wyobraźni) oraz przetwarzają spostrzeżenia. Ulotność bierze się w dużej mierze z trudności w zdefiniowaniu owej siły relacji oraz zmienności owego przetwarzania. Czasem jednak jest to całkiem wyraziste:
W hipnozie właśnie mamy do czynienia z silną relacją (aczkolwiek asymetryczną) oraz właśnie pobudzoną i ukierunkowaną wyobraźnią. Jednak hipnoza jedynie naśladuje procesy dziejące się w "zwykłych" relacjach.
W tym hipnotycznym przykładzie również dwa konkurencyjne procesy, procesy w konflikcie. Jeden właśnie proces utrzymywania ciągłości własnej narracji i drugi w niego ingerujący. Jednak czego nie wie hipnotyzowana, ale zachowuje się zgodnie z tym? RACJA jest po stronie hipnotyzera tj. norma społeczna, zasady relacji. W momencie zareagowania na pierwszy kontakt i wstępnej zgody na eksperyment sprzeciw względem sugestii stał się właśnie niemożliwy ze względu na relacyjne reguły. Przerwanie w środku i powiedzenie:
Hej sugerujesz mi zamknięcie oczu, gdybym stwierdziła, że jednak mogę ruszać nogą? Nie bądź głupi! Buaachachacha to oczywiste...
byłoby szczytem buractwa - z wielu względów niedopuszczalnym(np. naruszenie trybu zachowania wobec "atrakcyjnego" faceta). Owe granice, tabu w relacjach są tym bardziej wyczuwalne i znaczące im bardziej intensywna robi się relacja:
Zakochałem się zadzwonić, nie zadzwonić, poczekać jeszcze chwilkę, nie, zadzwonię, ale to za szybko, poczekam ...
Wkurzyłem się, chyba dam w japę jak go zobaczę, nie nie powinienem, a dam s...s...owi się należy, ale ja nie jestem.
O emocjach kolejnym razem, tymczasem możesz zaobserwować ten czynnik silnych relacji mający wpływ na siłę wyobraźni: UWEWNĘTRZNIAMY JE, somatyzujemy, czynimy częścią fizjologi... (pojawia się relacja pomiędzy figurą w psyche "zadzwonić" a "nie dzwonić"). Owo uwewnętrznienie narasta w miarę poruszania się po granicach zachowań - tego "zmysłu moralności". I w zasadzie nie ma znaczenia kierunek w jakim się poruszamy czy: "Odzyskujemy moralność i rację" czy "mamy rację w odrzucaniu moralności" (łamaniu tabu).
Ups! Przepraszam. Ma znaczenie...z decydowanie łatwiej "somatyzować" pozytywy przestrzegając owych granic. Ale ból miłości też się trafia :) Z tymi słodkimi grzeszkami łamania tabu sprawy się zwykle komplikują(to też kiedy indziej). Patrz też: Tantra lewej i prawej ręki. Rola przykazów moralnych w jodze...i ich związek z sidhi, rola samaya w tantrze buddyzmu tybetańskiego.
Wracając do mocy wyobraźni i moralności. Sugeruję tutaj wręcz bezpośredni związek "Racji moralnej" i wpływu wyobrażeń, sugestii na ciało, percepcję, otoczenie (a w wersji magicznej: wydarzenia). Owe zachowania z dnia świra:
– Jedna jest racja, lecz ona jest przy nas!
– Moja jest tylko racja i to święta racja. Bo nawet jak jest twoja, to moja jest mojsza niż twojsza. Że właśnie moja racja jest racja najmojsza!
są próbami ochronienia i wzmocnienia swojej fizjologi (a nie psyche!). Wkurzysz się niesłusznie w swoim "zmyśle moralnym" - prawdopodobnie czeka cię ból głowy.
W słusznej sprawie będziesz chciał przeżyć i wyzdrowieć...a używasz do wsparcia normalnego leczenia technik wizualizacyjnych to znacząco rosną twoje szanse.
Czymkolwiek jest ta słuszna sprawa, racja moralna dla twojego wnętrza i w obrębie twoich relacji.
C.D. N.
Ten związek wyobraźni ze społecznymi zasadami jest tyleż konkretny, co ulotny. Konkret bierze się z naszej neurologii - w zasadzie te same obszary mózgu służą przetwarzaniu symbolicznemu(w zasadzie całość myślenia, języka i wyobraźni) oraz przetwarzają spostrzeżenia. Ulotność bierze się w dużej mierze z trudności w zdefiniowaniu owej siły relacji oraz zmienności owego przetwarzania. Czasem jednak jest to całkiem wyraziste:
W hipnozie właśnie mamy do czynienia z silną relacją (aczkolwiek asymetryczną) oraz właśnie pobudzoną i ukierunkowaną wyobraźnią. Jednak hipnoza jedynie naśladuje procesy dziejące się w "zwykłych" relacjach.
W tym hipnotycznym przykładzie również dwa konkurencyjne procesy, procesy w konflikcie. Jeden właśnie proces utrzymywania ciągłości własnej narracji i drugi w niego ingerujący. Jednak czego nie wie hipnotyzowana, ale zachowuje się zgodnie z tym? RACJA jest po stronie hipnotyzera tj. norma społeczna, zasady relacji. W momencie zareagowania na pierwszy kontakt i wstępnej zgody na eksperyment sprzeciw względem sugestii stał się właśnie niemożliwy ze względu na relacyjne reguły. Przerwanie w środku i powiedzenie:
Hej sugerujesz mi zamknięcie oczu, gdybym stwierdziła, że jednak mogę ruszać nogą? Nie bądź głupi! Buaachachacha to oczywiste...
byłoby szczytem buractwa - z wielu względów niedopuszczalnym(np. naruszenie trybu zachowania wobec "atrakcyjnego" faceta). Owe granice, tabu w relacjach są tym bardziej wyczuwalne i znaczące im bardziej intensywna robi się relacja:
Zakochałem się zadzwonić, nie zadzwonić, poczekać jeszcze chwilkę, nie, zadzwonię, ale to za szybko, poczekam ...
Wkurzyłem się, chyba dam w japę jak go zobaczę, nie nie powinienem, a dam s...s...owi się należy, ale ja nie jestem.
O emocjach kolejnym razem, tymczasem możesz zaobserwować ten czynnik silnych relacji mający wpływ na siłę wyobraźni: UWEWNĘTRZNIAMY JE, somatyzujemy, czynimy częścią fizjologi... (pojawia się relacja pomiędzy figurą w psyche "zadzwonić" a "nie dzwonić"). Owo uwewnętrznienie narasta w miarę poruszania się po granicach zachowań - tego "zmysłu moralności". I w zasadzie nie ma znaczenia kierunek w jakim się poruszamy czy: "Odzyskujemy moralność i rację" czy "mamy rację w odrzucaniu moralności" (łamaniu tabu).
Ups! Przepraszam. Ma znaczenie...z decydowanie łatwiej "somatyzować" pozytywy przestrzegając owych granic. Ale ból miłości też się trafia :) Z tymi słodkimi grzeszkami łamania tabu sprawy się zwykle komplikują(to też kiedy indziej). Patrz też: Tantra lewej i prawej ręki. Rola przykazów moralnych w jodze...i ich związek z sidhi, rola samaya w tantrze buddyzmu tybetańskiego.
Wracając do mocy wyobraźni i moralności. Sugeruję tutaj wręcz bezpośredni związek "Racji moralnej" i wpływu wyobrażeń, sugestii na ciało, percepcję, otoczenie (a w wersji magicznej: wydarzenia). Owe zachowania z dnia świra:
– Jedna jest racja, lecz ona jest przy nas!
– Moja jest tylko racja i to święta racja. Bo nawet jak jest twoja, to moja jest mojsza niż twojsza. Że właśnie moja racja jest racja najmojsza!
są próbami ochronienia i wzmocnienia swojej fizjologi (a nie psyche!). Wkurzysz się niesłusznie w swoim "zmyśle moralnym" - prawdopodobnie czeka cię ból głowy.
W słusznej sprawie będziesz chciał przeżyć i wyzdrowieć...a używasz do wsparcia normalnego leczenia technik wizualizacyjnych to znacząco rosną twoje szanse.
Czymkolwiek jest ta słuszna sprawa, racja moralna dla twojego wnętrza i w obrębie twoich relacji.
C.D. N.
◀ Siła (ko)relacji - cd. o mocy wyobraźni, sugestii i magii ◀ ► Wyobrażony sprawiedliwy świat - o mocy wyobraźni cd z przykładem ►
Aby komentować Zaloguj się lub Zarejestruj w Tarace.
