22 lutego 2016
Beata Tokarska
Serial: Sny i wizje
Niezwykły las
26/27 października 2014 r.
◀ Tańczące słońce ◀ ► Potwór, więcej potworów, a na końcu - buty. ►
las,
Podróżowałam przez niesamowity las. Równo, w szpalerach rosły wysokie drzewa, zasłaniały niemal niebo, które było widoczne tylko wtedy, gdy się jechało wytyczoną drogą. Drogi były opisane niezwykłymi nazwami, które widziałam po raz pierwszy...
W podróży byłam z mężem i malutkim synem. Zatrzymaliśmy się na chwilę przy jednej z leśnych ścieżek. Położyliśmy się spać przy rowie, który był przykryty leżącymi, starymi drzwiami. Drzwi były zasłonięte leśną roślinnością.
Gdy wstaliśmy, to szybciutko podeszliśmy do samochodu, bo ktoś nadchodził.
To była jakaś rodzina (rodzice, chłopiec i dziewczynka), która w lesie zbierała na taczki różne śmieci metalowe (druty, bramki, jakieś elementy). Przechodząc obok mnie chłopiec prowadzący taczki popatrzył mi w oczy wymownie... Ale ja przecież nie zostawiłam żadnych śmieci po sobie.
Postanowiliśmy wracać i na szczęście mieliśmy ze sobą nawigację, bo bardzo łatwo było się zgubić na tych drogach. Na jednym ze skrzyżowań (rondo - więcej niż pięć dróg) stały potężne sztuczne grzyby przedstawiające różne fazy wzrostu.
To były pomniki, dopiero tworzone, malowane... (przy niektórych stały drabiny, kręcili się wokół ludzie).
Wjechaliśmy w drogę o innej nazwie niż pozostałe.
To
była dziwna nazwa - chyba "vija" -
w znaczeniu - stokrotki.
◀ Tańczące słońce ◀ ► Potwór, więcej potworów, a na końcu - buty. ►
Komentarze
Dziękuję za zwrócenie uwagi :) tłumaczenie z łaciny nie przyszło mi do głowy :)
Aby komentować Zaloguj się lub Zarejestruj w Tarace.
.jpg)