08 września 2013
Wojciech Jóźwiak
Serial: Auto-promo Taraki 3
Nowy edytor do blogów i artykułów
◀ AstroAkademia, sezon 2013/14 ◀ ► Ambiwalencja ►
Z drżeniem serca oddaję pt. Blogerom Taraki nowy edytor. Można w nim już pisać!
Link do tego nowego edytora jest tam gdzie był do starego, czyli w „Moje konto”. Oprócz tego, przy każdym Twoim tekście, na dole, jest link do tego edytora ustawionego na poprawianie czyli korektę – aktualnego tekstu.
Jak to działa, właściwie nie muszę instruować, bo to jest całkiem intuicyjne. (Przynajmniej mnie tak się wydaje.)
Ale kilka wyjaśnień, dla łopatologii.
Tytuł – wiadomo, tytuł.
Alias – to jest ten napis, który widzimy w pasku adresów. Np. niniejszy tekst ma alias „nowy_edytor_do_blogow_i_artykulow”. Jeśli Ci się nie podoba alias, który zrobił się automatycznie, możesz go poprawić ręcznie, linkiem, który jest obok – ale nie radzę za bardzo się tym bawić :) Lepiej niech robi się sam.
Tę funkcję, automatycznego robienia aliasów, jeszcze będę ulepszał :)
Podtytuł – wiadomo.
Streszczenie możesz wpisać, będzie zapamiętane w bazie, chociaż jeszcze nie ma z niego użytku – to na przyszłość.
Treść – wiadomo. Edytor treści robi masę rzeczy: pogrubia, pochyla, podkreśla, ustala „align”, robi listy, formatuje czcionkę, wcina akapity.
Pracuje z obrazkami: wstawi te, które już są w Sieci, jeśli znasz ich adres – do tego służy ikonka „ekran z ołówkiem” czyli „add image”. Ściągnie obrazek z Twojego dysku – do tego służy ikonka „ekran z zieloną strzałką” czyli „upload image”. Tutaj proszę, żeby nie ściągać (uploadować) zbyt wielkich obrazków, bo program je ściągnie i zapamięta na serwerze, ale nie zmniejszy pliku – który za każdym razem będzie ładować się z wyraźnym opóźnieniem. Obrazem do uploadu powinien być chudy, odchudzony, najlepiej programem IrfanView.
Dalej, pracuje z linkami: podlinkowuje hasła – i zdejmuje linki.
Koloruje czcionkę i tło.
Chyba dużo?
Do tego można do niego swobodnie wklejać teksty już sformatowane – z Sieci lub z twojego domowego edytora. Problem jest, że te edytory strasznie śmiecą, a rekordy bije osławiony Word. Dlatego jest pod edytorem treści specjalny przycisk pt. „Usuń kody Worda”, który teksty odśmieca. Działa też na teksty z innych edytorów.
Kategoria – wiadomo, jest do wyboru. Jeśli nie wybierzesz, automat za ciebie wstawi artykuł do kategorii „nieklasyfikowane”.
Dołącz do bloga. Ta opcja jest ważna dla blogerów, którzy mają swoich blogów więcej niż 1 – pozwala wybrać właściwy. Jeśli nie wybierzesz, wygenerujesz nie odcinek bloga, tylko osobny artykuł.
Widoczny: bardzo ważna opcja, ponieważ jeśli nie będzie zakreślona, to Taraka nie otworzy tego tekstu. Dostaniesz komunikat, że teksty nie istnieje.
Jest w spisach: jeśli NIE zakreślone, to tekst nie jest uwzględniany w spisach, nie ma go np. w Nowościach.
Może być komentowany: jeśli zakreślony, to będzie mieć przycisk do pisania komentarzy.
Foto autora: wiadomo. Ale oczywiście nie zadziała, jeśli jako autor nie masz profilowego zdjęcia.
„Zapisz artykuł” lub „Edytuj/popraw” - wykonuje, czyli zapamiętuje w bazie. Kiedy zapamiętasz, pod spodem pojawi się link do podglądu czyli normalnego czytania w Tarace.
To życzę pomyślnej zabawy.
I ciekaw jestem Waszych opinii. Możesz je pisać tu w komentarzach. Będziemy dalej ulepszać.
◀ AstroAkademia, sezon 2013/14 ◀ ► Ambiwalencja ►
Komentarze
Już wszystko zrozumiałam. Skoro program przeszedł test 70-letniej babci, jest ok. Mam nadzieję, że przy kolejnych odcinkach załapię i nie będę miała problemów.Wielki sukces - to ważne, - że mogę zamieszczać własne fotki a nie koniecznie i internetu, do czego młódź jest nawykła, a ja mam odmienny stosunek - ilustracja własna jest ważniejsza niż cudze spojrzenie, nawet super profesjonalne. Dzięki Wojtky, kamień z serca
Jak można w edytorze tekstów znaleźć wcześniejsze odcinki swojego bloga, np w celu ich edycji?
Przy okazji wspomnę że nie działa link do Pełnego spisu odcinków blogów
www.taraka.pl/spis.php?spec=blogseg
Druga sprawa
Tekst pod okienkiem edycji wyświetla się z "krzaczkami" w miejscu polskich liter.
(Windows - 1252)
Teraz kiedy otwierasz edytor z linka "edytuj/popraw" pod tekstem --- za każdym razem edycja wyświetla się w tym samym oknie w tej samej karcie --- o ile wcześniej edytor otwarłeś.
Czyli za każdym razem działa ten sam edytor i NIE otwierają się jego nowe egzemplarze. Oczywiście, jeśli nie wymusisz osobnego otwarcia korzystając z menu pod myszą.
Jeśli edytor nie był otwarty wcześniej, to się otworzy, normalnie.
Pa.
Kody obrazków poznajesz po "img". Np. pierwsze foto chłopca ma kod:
<p><img src="./upload/960988476639614.jpg" width="367"></p>
width to szerokość obrazka w pikselach.
Wyśrodkujesz zdjęcie gdy w <p> dopiszesz class="image_center". Razem to będzie wyglądać:
<p class="image_center"><img src="./upload/960988476639614.jpg" width="367"></p>
Jeśli wpiszesz width="700" wtedy obrazek będzie miał szerokość całej jaśniejszej kolumny.
Jeśli mniej, np. width="400" to obrazek będzie odpowiednio mniejszy.
Nazwy (kody) obrazków są teraz nieładne, np. ten omawiany nazywa się idiotycznie 960988476639614.jpg -- ale to zmienię, żeby zachowywały oryginalne nazwy plików.
Kolor czcionki wstawiasz w "naszym" edytorze przy pomocy opcji z ikonką "paleta" - druga od prawej.
Kolor tła - opcja z ikonką "kartka z pędzlem", pierwsza od prawej. (Czyli ostatnia w menu.)
Fotkę wstawiasz przy pomocy opcji z ikonką "ekran z zieloną strzałką", podpis "upload image" - program ściąga go z twojego dysku i przesyła na serwer Taraki.
Potem jeśli chcesz możesz go wycentrować tak jak opisałem poprzednio.
Ps. Polecam FireBuga wtyczkę do mozilli- jeśli nie używałeś do tej pory, może się przydać.
wstępniaki, jeśli pozwolisz, wyświetlę na końcu. (Tekstu.)
Dlaczego? --- Czasem zamieszczam linki do odcinków blogów w Facebooku i gdy był wstepniak na początku, to bot (czy jak mu tam) Facebooka wklejał tylko początek tego wstępniaka, czyli za każdym razem to samo i bez związku z właściwą treścią.
Dlatego nie śpieszyłem się z przywracaniem wstępniaków.
Gdy je wyświetlać na końcu, to FB ich nie uwzględni i będzie OK.
Co TY na to?
Mam jeszcze parę niespodzianek w tej nowej odsłonie Taraki. (Pozornie jest taka jak była, a faktycznie wymieniłem z 80% silnika.)
Co do Firebuga - tak, używam go regularnie; szczególnie gdy się robi coś w JavaScripcie, to bez Firebuga jak bez ręki.
Pa.
Aby komentować Zaloguj się lub Zarejestruj w Tarace.
