16 czerwca 2011
Marcin Hładki
Serial: Sny i wizje
Oczy mojej matki
◀ Walki w stodole ◀ ► Tarzanie się w śniegu ►
środek nocy
Nie pamiętam początku ani końca, tylko jedną scenę.
Siedzimy z A. na jakimś przyjęciu, jak wesele. Długie stoły, mnóstwo ludzi, dużo jedzenia i zastawy itp.
Przy stole kawałek dalej, oddzielona ode mnie kilkoma rzędami ludzi, siedzi moja matka i patrzy na mnie. Dziwne jest to, że ma nie swoje oczy. Są ciepło-brązowe, raczej okrągłe i bardzo uważne. Trochę jak oczy psa, ale bez żadnej uległości, ma w spojrzeniu pewność siebie, jak dzikie zwierzę.
Nie mogę tego spojrzenia zapomnieć, mam wrażenie, że już je kiedyś widziałem.
Nie pamiętam początku ani końca, tylko jedną scenę.
Siedzimy z A. na jakimś przyjęciu, jak wesele. Długie stoły, mnóstwo ludzi, dużo jedzenia i zastawy itp.
Przy stole kawałek dalej, oddzielona ode mnie kilkoma rzędami ludzi, siedzi moja matka i patrzy na mnie. Dziwne jest to, że ma nie swoje oczy. Są ciepło-brązowe, raczej okrągłe i bardzo uważne. Trochę jak oczy psa, ale bez żadnej uległości, ma w spojrzeniu pewność siebie, jak dzikie zwierzę.
Nie mogę tego spojrzenia zapomnieć, mam wrażenie, że już je kiedyś widziałem.
◀ Walki w stodole ◀ ► Tarzanie się w śniegu ►
Aby komentować Zaloguj się lub Zarejestruj w Tarace.
