27 października 2012
Piotr Jaczewski
Serial: Okiem Hipnotyzera
Jak pan dyrektor rozwinął magiczne moce?
◀ Jak pan dyrektor zrobił amulet i ujął różdżkę w dłoń? ◀ ► Jak pani dyrektor została wiedźmą? ►
I szybkim rytmem myśli różnych przeszliśmy od poszukiwań sensu czy pierwotnych doświadczeń piekła, demonów, ochrony przed czarną magią i tymiż stworami z fantazji Mastertona do spontanicznego wtajemniczena magicznego.
Wychodzi na to, że przynajmniej u jakiejść części młodych gniewnych i ambitnych, zorientowanych na karierę będą pojawiać się takie doświadczenia. I niekoniecznie będą to zjawiska (psycho)patologiczne, raczej przypominające wyobrażonego przyjaciela lat dziecięcych, który w jakimś stopniu w jakiś okresach czasu uczestniczy w życiu i jego wyborach.(to jakieś-będzie wymagało samo w sobie odpowiedzi)
Przypominam, że dla utrudnienia rozważam minimalne przesycenie informacjami z zewnątrz, a nawet ich brak! Nawet nie wiem czy jest to możliwe w dzisiejszych czasach, ale na pewno jest elementem odświerzania się różnego rodzaju idei magicznych czy religijnych. Lećmy z tym magicznym koksem:
Telepatia.
Tą obstawiałbym jako pierwszą umiejętność, której wykształcenie czy ujawnianie się przypisze sobie nasz młody inteligentny ambitny pan Dyrektor.
W obrębie ambicji nauczył się zwracać uwagę na ludzi. I to powszechne doświadczenie w transie czy ze znanych sytuacji, że ma się wrażenie, że z wyprzedzeniem wie, co powie druga osoba. Tym łatwiejsze do uzyskania im silniejszy kontakt wzrokowy mamy z drugą osobą: obrazy "przetwarzamy" szybciej niż dźwięki oraz duża część naszego rozumienia kogoś w dyskusji płynie z bodźców wizualnych i siły kontesktu.
Podobnie w drugą stronę ze słuchaniem ludzi z łatwością można "wymyśleć co za moment powiedzą" czyli "nadać im odpowiednie słowa swoją telepatyczną mocą", a także "rozkazywać im mentalnie", by robili to, co i tak zrobią. Tu dochodzimy do kolejnej umiejętności:
Jasnowidzenie.
Nasz pan dyrektor szybko stwierdzi, że jego zdolność przewidywania zachowań innych wykracza poza przeciętną. Siłą rzeczy bierze się to ze słuchania i obserwacji. Ludzie różne rzeczy mimowolnie sygnalizują. Dodatkowo zwyczajna cecha intelektu: uczy się. Uczy się również rozpoznawać wzorce w zachowaniach ludzi dookoła.
A jako inteligentny człowiek pan dyrektor ma bójną narrację na temat zachowań otoczenia. Przewiduje trafnie i nie trafnie, ale to nie ma najmniejszego znaczenia tj. liczy się jak pamiętamy swoje spostrzeżenia. A zdecydowanie w dobrym nastroju pamiętamy lepiej trafne!
Moc słów.
Tą odkryje gdzieś równolegle z "jasnowidzeniem" oraz awansem: Niektóre ze słów mają magiczną moc tj. sprawiają, że rzeczy się zdarzają, przywołują emocje, a także wspomnienia, ludzie dookoła reagują inaczej, zgodnie z wyczuwanym w nich znaczeniem.
Ten zwiększony nacisk na słowa płynie z dwóch źródeł. Pierwsze to naturalne przedłużenie zdolności obserwacji ludzi - słowa to naturalny kanał wymiany informacji. Drugie to konieczność nabywania nowego słownictwa, oraz (w sytuacji awansu, a ten moment bierzemy pod uwagę), zmiany sposobu w jaki ludzie reagują na słowa osób z wyższym statusem: robią to bardziej literalnie, bardziej cenione jest znaczenie jakie nadaje słowom nadawca.
Ten drugi czynnik naturalnie skutkuje pobudzeniem ośrodków przetwarzania mowy i sposobu w jaki łączy się z innymi obszarami mózgu. To oznacza, że przynajmniej czasowo i niezależnie od woli te ośrodki są nadaktywne, wręcz hiperaktywne. Słowa mają moc!
Podróże astralne, sny i wizje.
Razem z siłą słów będzie mógł lepiej zauważyć wewnętrzne obrazy. Gny snuje opowieści lub gdy słucha opowieści. Częściowo płynie to z synestezji przy pobudzeniu ośrodków związanych z mową. Częściowo z naturalnej wyobraźni inteligentnego człowieka. Opowiadane sny na nowo stają żywo przed oczami,
W każdym razie Pan Dyrektor z łatwością stwierdzi, że zaczął się przejawiać kolejny nowy talent i ekperymentować z poświęceniem uwagii tym obrazom.
Co pomaga jeszcze lepiej je zauważać(wizje), a w przypadku mocnego skupienia traci się poczucie ciała(podróże astralne). Dociekliwa postać pana dyrektora nawet może się spytać, gdzie jest moje ciało? I zobaczyć wewnętrznym okiem wyobraźni tą postać, nawet precyzyjnie..
Energia.
Z ćwiczeniami z wyobraźnią i koncentracją na obrazach Pana dyrektora związany jest jeszcze jeden element i proces: odzyskiwanie czucia w ciele po przeniesieniu spowrotem na nie uwagi.
Daje to nasilony dostęp do wewnętrznych odczuć: priopercepcji. A w ciele tętni bogate życie, sam wdech i wydech powoduje mnóstwo wrażeń. Ciało reaguje w dziwny sposób, niewolicjonalnie na otoczenie(wyczuwa energię), a często również generuje przyjemne uczucia pozbywając nadmiernego napięcia(wypełnia się energią). Z całą pewnością nasz pan dyrektor bystry obserwator zacznie to wiązać z ludźmi i światem dookoła, odkryje w tym wzór!
Symbole i korelacje magiczne.
Z mocą słów, pobudzeniem wyobraźni i odkryciem energii pojawi się związek pomiedzy różnymi elementami świata zewnętrznego. Tak zapamiętujemy - tworząc asocjacje - sieci wzajemnie powiązanych symboli. Bystra osoba i pobudzony intelekt szybko zacznie wiązać je ze sobą.
Oto niektóre wzory w otoczeniu, powtarzalne schematy wizualne niosą ze sobą pobudzenie energii, niosą ze sobą moc!
C.D.N. (Zajmiemy się też panią dyrektor!)
◀ Jak pan dyrektor zrobił amulet i ujął różdżkę w dłoń? ◀ ► Jak pani dyrektor została wiedźmą? ►
Aby komentować Zaloguj się lub Zarejestruj w Tarace.
